10-letnia Natalia Chadała z Pełnatycz cierpi na białaczkę limfoblastyczną. Kilka lat temu, dzięki chemioterapii, udało się zatrzymać chorobę. Niestety, kilka miesięcy temu nastąpił nawrót, a ratunkiem okazał się przeszczep szpiku kostnego. Dawcą został jej młodszy braciszek Fabian.
– Białaczkę wykryto, kiedy Natalka miała 4,5 roku. Pierwszymi objawami były: ból brzucha, wysoka gorączka, spadek wagi i zmiana koloru skóry na żółty. Początkowo lekarze nie znali przyczyny. USG jamy brzusznej wykazało, że powiększona jest śledziona, a po wynikach morfologii w laboratorium powiedziano, że mała nadaje się już tylko do transfuzji krwi – opowiada Dorota Szybiak, ciocia Natalki.
Dziewczynka z miejsca trafiła do szpitala. Przez kilka miesięcy leżała w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie-Prokocimiu. Tam miała transfuzję krwi, przyjmowała sterydy, a później przeszła chemioterapię. W 2011 r., dzięki wolontariuszom z fundacji „Mam marzenie”, dziewczynka spełniła swoje pragnienie – została piosenkarką. Profesjonalnie przygotowana scena, nagłośnienie, dekoracja, a także publiczność sprawiły, że 5-latka poczuła się jak prawdziwa gwiazda. Z biegiem czasu spełniały się także marzenia rodziny, ponieważ dzięki chemioterapii powoli wracała do zdrowia.
Przeszczep wykonano 6 grudnia. Był to z pewnością najpiękniejszy prezent mikołajkowy, jaki Natalka mogła otrzymać, a Świętym Mikołajem okazał się braciszek. 10-latka musi zostać jeszcze w Krakowie ok. 2 miesięcy. Cały czas jest przy niej mama Marta. W domu czeka na nią tata Grzegorz, brat Fabian i 6-letnia siostra Ewelinka. Po powrocie dziewczynka będzie musiała jeszcze około pół roku spędzić w[paywall] sterylnym pokoju, ponieważ jej odporność jest bardzo obniżona. Na jej powrót rodzina musi odpowiednio przygotować dom, m.in. wyremontować łazienkę, zakupić nowe sprzęty do kuchni.
– Natalka w dalszym ciągu będzie przyjmowała sterydy i inne leki. Musi jeść najzdrowszą żywność i mieć ubrania jak najlepszej jakości, bawełniane i jasne, aby nie zawierały barwników. Rodzice, by do niej wejść, będą musieli za każdym razem się wykąpać i mieć wyprane i wyprasowane ubrania, by byli sterylni – wyjaśnia pani Dorota, siostra Marty Chadały.
Aby zadbać o zdrowie Natalki, rodzice potrzebują pieniędzy na leki, zdrową żywność, odpowiednie ubrania, np. białe koszulki i jasne dresy, ręczniki, pościel, środki piorące czy środki czyszczące, których przez kilka miesięcy będą zużywali spore ilości. Wszystko po to, aby żadne bakterie nie osłabiły organizmu walczącej o zdrowie córki.
10 grudnia w Zespole Szkół im. Jana Pawła II w Zarzeczu odbędzie się „Dzień otwarty”, w którego ramach przygotowano wiele atrakcji. Pozyskane dzięki nim środki zostaną przekazane Natalce, która jest uczennicą klasy V b. Dziewczynce można również pomóc, przekazując potrzebne, wyżej wymienione rzeczy. Obecnie nosi ubrania w rozmiarze 152. Każdy, kto w jakikolwiek sposób chciałby ją wesprzeć, proszony jest o kontakt poprzez redakcję, pod nr. tel. 602-556-585.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze