19-latek, który strzelał z łuku tłumaczył, że chciał przestraszyć zbliżających się kolegów. Wypuszczona przez niego strzała wbiła się w przestrzeń zatoki czołowej 16-letniego chłopca.
Nietypowe zgłoszenie dyspozytornia medyczna w Przemyślu odebrała w czwartek, 21 maja, po godz. 19. – Osoba dzwoniąca prosiła o pomoc medyczną dla nastolatka z wbitą w czoło strzałą. Przytomny pacjent miał się znajdować w Baszni Dolnej, w lesie niedaleko zajazdu „Kresowa Osada” – opisuje Marek Janowski, rzecznik prasowy Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu.
Trzech nastolatków w wieku od 16 do 19 lat umówiło się na spotkanie w lesie. Najstarszy z nich zabrał ze sobą łuk i trzy strzały zakończone metalowym grotem.
– 19-latek, zbliżając się do umówionego miejsca, z odległości około 60 metrów, zauważył swoich kolegów. Chcąc ich przestraszyć, wycelował[paywall] obok jednego z nich i oddał strzał. Strzała przeleciała przez zarośla i trafiła 16-latka w głowę – przedstawia wstępne ustalenia policji mł. asp. Mateusz Maź, pełniący obowiązki oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie.
Nastolatkowie na szczęście wezwali pomoc i pozostali z rannym kolegą do czasu przyjazdu służb ratunkowych. Nastolatek ze strzałą w głowie został przewieziony do szpitala w Lubaczowie, a następnie przetransportowany do szpitala w Rzeszowie.
– Wystrzelona strzała wbiła się w przestrzeń zatoki czołowej 16-latka. Jest to niestety kolejny przykład bezmyślności i braku wyobraźni. Na szczęście tym razem nie doszło do najgorszego i nastoletni pacjent powróci do pełni zdrowia – mówi M. Janowski.
Czy sprawa znajdzie swój finał w sądzie, czy „rozejdzie się po kościach” na razie nie wiadomo. Policjanci wykonali oględziny miejsca zdarzenia, przesłuchali świadków oraz zabezpieczyli łuk i strzały. Wstępnie postępowanie prowadzone jest z art. 160 kodeksu karnego, czyli narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności. Jednym z decydujących czynników w tej sprawie będzie opinia lekarzy na temat stanu zdrowia poszkodowanego i obrażeń, które odniósł.
W bardzo nieroztropnym zachowaniu młodych ludzi można znaleźć dwa pozytywy: nie zostawili swojego kolegi i nie wyjęli strzały z jego głowy. Pozostanie przy rannym jest ważne, ponieważ można odpowiednio zareagować, jeśli pogorszy się jego stan.
– Nigdy też nie wolno wyciągać ciała obcego z rany, bo mogło ono przebić większe naczynia lub narządy, ale póki do niej przylega, zatrzymuje krwotok. Mówiąc obrazowo: wyjmując ciało obce, może być efekt jak po wyjęciu korka z wanny i krew będzie płynąć dopóki będzie ciśnienie. Należy je pozostawić i stabilizować, używając na przykład rolki bandażu, chusty, ubrania, patyków – wskazuje M. Janowski.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Takie łuki - jak pokazuje ten przypadek stanowią realne zagrożenie życie i zdrowia. I nie ma tu miejsca na żadne dyskusje, fakt ten jest dowodem nie do obalenia . A swoja droga , to nawet kij w rękach idiotów może stanowić niebezpieczny przedmiot. "Człowiek - jak śpiewała Maryla Rodowicz, to brzmi dumnie , nawet wtedy , gdy leży w trumnie'..
To był Robin HOOD https://www.youtube.com/watch?v=5PFW3a5VdNc
Natychmiast wprowadzić pozwolenia na łuki tak jak na broń. Łuki posiadane bez pozwoleń konfiskować a właścicieli wsadzać do więzień tak jak za nielegalne posiadanie broni !
Stawił temu czoła
Takie łuki - jak pokazuje ten przypadek stanowią realne zagrożenie życie i zdrowia. I nie ma tu miejsca na żadne dyskusje, fakt ten jest dowodem nie do obalenia . A swoja droga , to nawet kij w rękach idiotów może stanowić niebezpieczny przedmiot. "Człowiek - jak śpiewała Maryla Rodowicz, to brzmi dumnie , nawet wtedy , gdy leży w trumnie'..
To był Robin HOOD https://www.youtube.com/watch?v=5PFW3a5VdNc