Wielka Galeria Gorących Serc – to inicjatywa, dzięki której wsparcie każdego roku otrzymują najbardziej potrzebujący i skrzywdzeni przez los. W tym roku mija 25 lat, odkąd trwa. W przedostatnim tygodniu czerwca w Zielonej Przystani w Manasterzu koło Jarosławia odbył się piknik integracyjny, który zainaugurował 25-lecie akcji.
Tym, którzy jeszcze nie kojarzą inicjatywy pod hasłem Wielkiej Galerii Gorących Serc (a wcześniej Wielkiej Galerii Artystycznej), przypominamy, że to cykliczna impreza, której organizatorami są SP nr 11 w Jarosławiu i przewodniczący komitetu organizacyjnego Tomasz Kulesza, wspierani przez samorząd Jarosławia, Rotary Klub Jarosław i jarosławskie Koło Łowieckie „Sokół”. Co roku przed świętami otwarcie galerii prac stworzonych przez zawodowych artystów plastyków i nie tylko połączone jest z wielką aukcją, mającą na celu zgromadzenie funduszy dla tych, których los nie oszczędzał. Każdorazowo cel udaje się osiągnąć. Piękna akcja przyjęła się w jarosławskim środowisku i w tym roku świętować będzie 25. urodziny. Obchody otworzył piknik ekologiczny w Manasterzu, na który zaproszone zostały osoby niepełnosprawne, dzieci z domów dziecka w Radymnie, Strzyżowie i Jarosławiu oraz dzieci i młodzież z Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną koło w Jarosławiu, a także ci, którzy na co dzień[paywall] potrzebują wsparcia i zainteresowania innych. – Uśmiech każdego dziecka był dla nas najpiękniejszym podziękowaniem – relacjonuje radny powiatowy T. Kulesza, dziękując wszystkim sponsorom wspólnej zabawy, właścicielom zajazdu Zielony Przystanek w Manasterzu i służbom mundurowym oraz myśliwym z komisji kynologicznej, którzy zapewnili ciekawe atrakcje i rozrywki, a tych nie brakowało.
Impreza była przedsmakiem świętowania jubileuszu działalności Wielkiej Galerii Gorących Serc. Finał planowany jest w grudniu, w 25. rocznicę organizacji pierwszej charytatywnej aukcji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze