Reklama

30 pomieszczeń, 68 stanowisk multimedialnych... Czyli co kryją przemyskie podziemia?

Rozbudowana Podziemna Trasa Turystyczna oficjalnie otwarta! Znakomicie zaaranżowana sieć podziemnych korytarzy i piwnic, połączona z gustownie skomponowaną nowoczesnością, sprawia, że jest to z pewnością wielka atrakcja i dla przemyślan, i turystów, do których dyspozycji jest m.in.: aż 30 pomieszczeń, 68 stanowisk multimedialnych, 22 strefy dźwiękowe, interaktywny hologram z makietą rynku czy sala kinowa z odtwarzanym filmem w technologii 3D.

Zawsze coś wynika z czegoś. To, co zostało oddane do użytku 30 marca br., nie byłoby możliwe, gdyby nie potężne finansowe wsparcie z zewnątrz.

Ale wszystko zaczęło się przed 24 latami. To wówczas obecny przemyski radny Jerzy Krużel odkrył dla Przemyśla sieć podziemnych korytarzy i kilkukondygnacyjnych piwnic.

– W 1999 roku wspólnie z ówczesnym szefem klubu „Niedźwiadek” Bogusiem Danielakiem szukaliśmy pomieszczeń pod jego rozbudowę. A że wcześniej pracowałem w MPEC-u jako mistrz do spraw wymiennikowni kotłowni, to znałem kotłownię pod urzędem doskonale. Były dwie – jedna węglowa, druga gazowa. Zeszliśmy więc do piwnic i naszym oczom ukazały się piękne ceglane ściany. W 2000 roku zostałem wiceprezydentem miasta i pod wpływem[paywall] Andrzeja Makiela, z którym współpracowałem, stwierdziłem, że trzeba coś z tym zrobić.

Były tam setki ton gruzu, dzięki szefowi MPEC-u Stanisławowi Pogodzie udało się wyciąć cztery wielkie kotły, które ważyły łącznie 12 ton. Cztery tygodnie spawacze to cięli. Potem z Wieśkiem Czekierdą i Zosią Wołczyk-Nesterow zrobiliśmy swoistą kwerendę. Dużo pomógł nam profesor Pijanowski, archeolog z krakowskiego Wawelu. Rok później powołałem w urzędzie zespół, który zajął się planowaniem dzisiejszej podziemnej trasy turystycznej – wspomina J. Krużel.

– Powstała koncepcja, która zakładała dojście spod budynku Rynek 1, przez kanał sanitarny, do budynku Rynek 11. A stamtąd aż do Sanu pod ulicami Wodną i Jagiellońską. Zacząłem za tym chodzić, aby zdobyć jakieś pieniądze. Wspomógł mnie wówczas Mariusz Czuba, ówczesny wojewódzki konserwator zabytków. Stworzenia koncepcji podjął się nieżyjący już Jacek Mermon.

Miałem jednak sporo oponentów. Pomogli mi szefowie i pracownicy PWiK-u oraz  MPEC-u. Dzięki przychylności szefa PWiK-u Mirka Nodżaka udało się wyczyścić spory fragment kanału. Niestety, potem zostało to zablokowane. Dopiero w 2010 roku udało się zebrać grupę 12 radnych, dzięki którym udało się wyrwać z budżetu prezydenta Chomy 800 tysięcy złotych na rozpoczęcie prac.

Dzięki pomocy ówczesnej Wojewódzkiej Konserwator Zabytków w Przemyślu Grażyny Stojak, która także finansowała to przedsięwzięcie, udało się ruszyć z pracami. Ogromne wsparcie otrzymaliśmy również od firmy Orion i Macieja Piórkowskiego, która prace prowadziła. Dopieszczana była każda spoina – dopowiedział J. Krużel.


Niczego nie musimy udawać

Początek otwartej w czwartek, 30 marca br., trasy to znane wcześniej kilkanaście piwnic pod budynkiem przemyskiego magistratu. Piwnic, które dla świata odkryli wymienieni powyżej, ale i inni, którzy dołożyli do tego cegiełkę.

Potem droga wiedzie przez zabytkowy kolektor sanitarny i nowo budowany łącznik podziemny wprost do piwnic budynku Rynek 9. To adres siedziby Muzeum Historii Miasta Przemyśla. Jedno w wyjść znajduje się w budynku przy ul. Serbańskiej 7, który jest we władaniu Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej.

Reklama

– Wszystkim zaangażowanym w ten projekt wielkie dzięki. Wielkie słowa uznania składam na ręce pan profesora Motylewicza, który kierował naszymi poczynaniami w kwestiach merytorycznych. Pokazujemy złoty wiek w dziejach Przemyśla.
Jako miasto niczego nie musimy udawać, nie musimy pisać historii na nowo. Mamy tak bogatą historię, że ta trasa i opowieści w niej przedstawione to ledwie malutki procencik tego, co mamy do zaoferowania, o czym możemy opowiedzieć światu. Ta trasa ma zachęcić do dalszego poznawania Przemyśla, do zakochania się w nim – powiedział podczas inauguracji rozbudowanej trasy prezydent  miasta Wojciech Bakun.

Oficjalnego przecięcia wstęgi dokonali: Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot, naczelnik Wydziału Inwestycji, Strategii Rozwoju i Funduszy Europejskich UM Przemyśl Beata Bielecka, wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch, prezydent Przemyśla Wojciech Bakun, dyrektor Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej Jan Jarosz, przedstawiciel wykonawcy prac Andrzej Pelczar oraz przewodniczący RM w Przemyślu Robert Bal.

Obiekt poświęcił biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej Stanisław Jamrozek.

Reklama

Złoty wiek

„Złoty wiek miasta. Jak Przemyśl stał się bogaty, piękny i sławny” – to hasło, które od początku przyświeca temu przedsięwzięciu.

Scenografia trasy łatwym językiem opisuje w atrakcyjnej i interaktywnej formie renesansowe, nadsańskie miasto „złotego wieku”. Zwiedzający mają możliwość odwiedzenia aż 30 pomieszczeń. Podziemny układ piwnic został tak przygotowany, aby swą strukturą odpowiadał obrazowi topograficznemu miasta.

Łączny koszt inwestycji to ponad 13 mln zł. Projekt został realizowany przez samorząd Przemyśla w partnerstwie z Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Operatorem zarządzającym Podziemną Trasą Turystyczną w Przemyślu jest krakowska firma Klavo.

Oczywiście można byłoby zaprezentować tutaj kilka atrakcji, z jakimi spotkają się na tej liczącej kilkaset metrów trasie odwiedzający. Ale po co? Koniecznie trzeba zobaczyć to samemu. Naprawdę warto!
KiB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama