Reklama

4-letni Hubert Rymarczyk cierpi na autyzm. Potrzeba 40 tys. zł!

4-letni Hubert jest podopiecznym przemyskiego oddziału Towarzystwa Walki z Kalectwem. Jest dzieckiem autystycznym. Rodzice robią wszystko, aby mu pomóc przezwyciężyć tę chorobę. Szansą i światełkiem w tunelu stała się dla nich nowatorska metoda wszczepienia komórek macierzystych.

– Szansą i światełkiem w tunelu stała się dla nas jednak metoda wszczepienia komórek macierzystych, o której usłyszeliśmy po raz pierwszy w radiu w lutym 2015 roku. Zaczęliśmy się interesować skutkami tej metody, wiele rozmawiamy z lekarzami zajmującymi się tą metodą z Lublina. Polega ona na wszczepieniu owych komórek drogą iniekcji dożylnej. Pochodzą z krwi pępowinowej dawców w Warszawie. To nie są i nie muszą być spokrewnione osoby. Doszłoby do tego w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Lublinie. Ale to kosztuje. Musimy uzbierać czterdzieści tysięcy złotych. Podjęliśmy walkę o każdą złotówkę – zapewnia mama Huberta Izabela Rymarczyk.

Zbiórkę pieniędzy dla Huberta organizuje Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem oddział Przemyśl. Wpłaty prosimy dokonywać na specjalne konto bankowe: 48 1020 4274 0000 1902 0060 3738 z dopiskiem – „Dla Huberta Rymarczyka”.

Hubert niedawno obchodził 4. urodziny. Urodził się jako zdrowe dziecko. Kiedy ukończył półtorej roku, pojawiły się podejrzenia, że może być chory, ale i rodzina, i lekarz pediatra uspokajali rodziców, że wszystko jest okej. Jednak po ukończeniu przez Huberta dwóch lat pojawiły się drgawki gorączkowe z utratą przytomności (podejrzewano epilepsję), a konsekwencją było szereg badań, łącznie z rezonansem magnetycznym i EEG. Był pod stałą obserwacją poradni neurologicznej. Kiedy skończył trzy lata, zdiagnozowano u niego autyzm wczesnodziecięcy, zaburzenia integracji sensorycznej, nadpobudliwość ruchową, deficyt koncentracji uwagi, napadowość w zachowaniu, zaburzenia czucia, nadwrażliwość słuchową, zmniejszoną wrażliwość na ból.
– Na spacerach Hubert potrafi biegać i uciekać, nie martwiąc się, że nas nie widzi, więc cały czas musi być trzymany za rękę. To często powoduje u niego agresję, próbuje się wyrywać, piszczy, szczypie czasami gryzie. Podczas chorób wymagających leczenia farmakologicznego leki doustne odpadają zupełnie. Gdy jest potrzeba antybiotyku, muszą być podane w formie zastrzyku, jak to nie pomaga, to w grę wchodzi leczenie szpitalne. Zwykłe zakupy z synem to niekończąca się walka z setkami spojrzeń, w pierwszej kolejności na dziecko, potem na nas rodziców, że nie dają sobie rady z małym, rozpuszczonym chłopczykiem, kiedyś wejdzie im na głowę – opowiada mama Huberta, Izabela Rymarczyk.

Marzą, by był samodzielny
Rodzice marzą, aby Hubert był samodzielny w dorosłym życiu. Uczęszczają na terapie z psychologiem, z logopedą, pedagogiem, fizjoterapeutą. Od kwietnia 2014 r. uczestniczą w hipoterapii, czyli terapeutycznym kontakcie z końmi. Od września tegoż roku uczęszczają na specjalistyczną terapię z psem (tzw. dogoterapię). Zbiórki pieniędzy podjął się przemyski oddział Towarzystwa Walki z Kalectwem, który udostępnił specjalne konto numer poniżej). Wszystkich, którzy zechcieliby wpłacić jakąkolwiek darowiznę na rzecz Huberta, gorąco zachęcamy i z góry – w imieniu rodziców – dziękujemy.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości