Reklama

40 tys. zł premii dla byłej skarbnik. Mieszkańcy Żurawicy w szoku

W 2018 roku była skarbnik gminy Żurawica zarobiła dodatkowo 40 tys. 542 zł 21 groszy. Decyzje o przyznaniu jej premii podejmował były wójt Krzysztof Składowski. Obecny wójt Tomasz Szeleszczuk zapowiada, że – po prawniczej konsultacji – chce oddać sprawę do przemyskiej prokuratury.

3 tys. 600 zł 58 gr za nadgodziny, 4 tys. 184 zł 25 gr za umowy cywilnoprawne, 11 tys. 257 zł 38 gr za zaległy urlop oraz 21 tys. 500 zł za nagrody. To daje łącznie ponad 40 tys. zł. Tyle – oprócz pensji – zarobiła w ub.r. skarbnik gminy Żurawica. Wszystkie te dane przedstawił podczas ostatniej sesji rady gminy (1 marca br.) wójt Tomasz Szeleszczuk.

– Sesje można oglądać na żywo. Wiedziałem, że ten temat, o którym wielu tylko szeptało, zostanie podczas sesji poruszony. To, co zrobił były wójt, jest przedziwne i nienaturalne. Bo skoro nie ma pieniędzy w budżecie na remont kilkunastometrowego kawałka jakiejś ulicy, tymczasem pan wójt szasta pieniędzmi na prawo i lewo, to coś jest nie tak – twierdzi jeden z mieszkańców Żurawicy.

Reklama

4 listopada 2018 r. Tomasz Szeleszczuk wygrał wybory w gminie Żurawica, detronizując Krzysztofa Składowskiego w II turze. Schedę po nim objął jednak kilka tygodni później. 15 listopada ub.r. wójt K. Składowski przyznał pani skarbnik nagrodę w wysokości 9 tys. zł, dzień później, 16 listopada ub.r., pani skarbnik złożyła wypowiedzenie, a ówczesny wójt zwalnił ją z obowiązku świadczenia pracy. Musi wypłacić sowitą odprawę. Wspomniane 4 tys. 184 zł 25 gr pani skarbnik otrzymała za... pomoc w II turze wyborów samorządowych na podstawie umowy cywilnoprawnej. 22 listopada ub.r. w fotelu wójta zasiadł T. Szeleszczuk.

– Ludzie nie potrafią zrozumieć, jak można wypłacić taką kasę za pomoc przy wyborach. Przecież od tego są osoby, które pracowały w komisji wyborczej. Jaką pomoc? – zastanawia się innych mieszkaniec.

Reklama

Sprawa do prokuratury?

Wójt gminy Żurawica T. Szeleszczuk: – Dzień po przyznaniu nagrody pani skarbnik złożyła wypowiedzenie z pracy bez jej świadczenia. Według podpisanej umowy obowiązywało ją trzymiesięczne wypowiedzenie. Przez trzy miesiące wypłacaliśmy jej jako gmina wynagrodzenie za nic, czyli – jak powiedziałem na sesji – nicnierobienie. Jak doszliśmy do tego? Obejmując urząd, wiedziałem, że nie mam skarbnika. Musiałem więc się zapoznać z aktami osobowymi byłej skarbnik. Tam wszystko znalazłem. A także w ewidencji księgowej i liście płac. Nie mam pojęcia, skąd tak wysokie nagrody. W ciągu niecałego miesiąca, od października do listopada zeszłego roku, tej pani została najpierw wypłacona nagroda 5,5 tysiąca złotych brutto, po czym, po jakiś dwóch tygodniach, wypłacono jej 9 tysięcy złotych brutto. Miała także dodatek specjalny, inne przywileje. Nie kwestionuję prawnego aspektu tej sprawy, czyli czy było to zasadne, czy nie. Kwestionuję, jeśli chodzi o interes gminy i gospodarczy. Nie było to, moim zdaniem, właściwe. Pozwoliłem sobie na upublicznienie tej informacji. Te kwoty budziły i budzą sprzeciw mieszkańców. Na razie konsultujemy pewne sprawy z naszymi prawnikami, ale z całą pewnością podejmiemy jakieś kroki. Muszę mieć jasność sytuacji. Moim zdaniem było to spore nadużycie ze strony pracodawcy, więc będziemy chcieli to zgłosić do prokuratury.

Kilkukrotnie próbowaliśmy się skontaktować zarówno z byłym wójtem gminy Żurawica Krzysztofem Składowskim, jak i byłą skarbnik. Niestety, to się nam nie udało.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ilo - niezalogowany 2019-03-11 21:23:18

    Ukrywanie braku realizacji programu wyborczego...3...2...1...czas start :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec - niezalogowany 2019-03-12 07:41:38

    Chodzą plotki, że ten pan zaczął swoją kadencję od podwyżki własnej pensji

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2019-03-12 08:30:21

    Proponuję ujawnić również wcześniejszych skarbników będziemy mieli porównanie. I na koniec kadencji obecnej skarbnik. Proponowałbym obecnemu wójtowi zajęcie się realizacją programu wyborczego i zrobieniu porządków wokół urzędu gminy. Takie rozliczenia powinny być pod koniec kadencji jak i również przedstawienie własnych dokonań, no oprócz oczywiście maksymalnego podniesienia wynagrodzenia za okres w którym się nic nie zrealizowało. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości