W ubiegłą niedzielę na stadionie Polonii pojawiło się miasteczko namiotowe dla psów, a w nim 340 czworonogów 103 ras. Po raz 50. w Przemyślu odbyła się Krajowa Wystawa Psów Rasowych organizowana przez Zarząd Oddziału Związku Kynologicznego w Przemyślu.
We wstępie do katalogu wystawy organizatorzy napisali: „Psi żywot w całości poświęcony jest psim właścicielom i to oni decydują o jego losie. Żaden pies nie rodzi się mordercą jak też i złotym medalistą. Wszyscy, którzy uważają, że[paywall] pies stanowi źródło zagrożenia lub innych problemów, powinien raczej winić ludzi, ponieważ to właśnie my ponosimy odpowiedzialność za naszych ulubieńców. (...) Psu trzeba poświęcić nie tylko własny czas, lecz również darzyć go miłością, na jaką zasługuje, będąc tak pożytecznym i oddanym przyjacielem.”
Obserwując właścicieli psów, którzy przybyli na wystawę, można było być pewnym, że oni swoich pupili darzą prawdziwą miłością i poświęcają im naprawdę bardzo dużo czasu. Oczywiście nie każdy pies wymaga, aż tyle zachodu, ale te rasowe, startujące w kolejnych wystawach i zdobywające kolejne medale, wymagają wielu zabiegów. Tak jak modelka musi się przygotować przed wyjściem na wybieg, tak rasowy pies, nim stanie przy sędziowskim stoliku, wymaga pielęgnacji.
Ktoś, kto nie jest właścicielem rasowego psa, nie ma pojęcia, ile utensyliów, kosmetyków i witamin wymaga hodowla czempiona. Do tego dochodzą ogromna wiedza, doświadczenie i serce. Nagrodą za trudy poniesione przy wychowaniu psa jest ocena sędziów, którzy punktują nie tylko nienaganny wygląd czworonoga, ale również jego ruchy, sposób zachowania i inne cechy, o których zwykły profan nie ma bladego pojęcia. Dlatego, o czym zawsze mówią kynolodzy, decyzja o podjęciu hodowli powinna być mądrze przemyślana, bo psa bierze się na dobre i złe.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze