Tuż przed świętami rada powiatu przeworskiego uchwaliła budżet na przyszły rok. Zapisano w nim potężną kwotę, 63 mln zł na inwestycje, ale też pokaźną różnicę między dochodami a wydatkami. Przedstawiciele rządzącego w powiecie PiS zgodnie twierdzą, że to rewelacyjny budżet. Ich entuzjazmu nie podzielał reprezentant opozycji radny Jerzy Mazur.
Bez dwóch zdań zakres przyszłorocznych planów inwestycyjnych powiatu przeworskiego jest imponujący. Największe pieniądze „pójdą” na drogi, remont infrastruktury kolejki wąskotorowej oraz budowę odnawialnych źródeł energii.
Na to pierwsze zadanie w budżecie zapisano przeszło 21,4 mln zł. Pozwoli to na budowę mostu na Wisłoku w Gniewczynie Łańcuckiej, modernizację kładki w miejscowości Świętoniowa, przebudowę mostu w miejscowości Pantalowice[paywall] oraz przebudowę drogi powiatowej nr 1252 R Cieplice Górne – Cieplice Dolne, a na dodatek na opracowanie dokumentacji projektowych trzech kolejnych odcinków dróg leżących w granicach powiatu.
Rok 2022 będzie też kolejnym rokiem prac nad modernizacją „Pogórzanina”. Tu planowana jest dalsza przebudowa budynku lokomotywowni i hali napraw wagonów w Przeworsku, prace remontowe dworców przy stacjach Przeworsk Wąski i Kańczuga, ale też inwestycje w torowisko. Przeszło 15 mln zł kosztować będzie budowa farmy fotowoltaicznej, która docelowo ma obniżyć koszty funkcjonowania przeworskiego szpitala.
Na uwagę zasługuje również realizacja zadań związanych z wykonaniem zagospodarowania poscaleniowego w 9 miejscowościach powiatu, które pochłoną kolejne 14 mln 400 tys. zł, a z pomniejszych: inwestycje w przeworskim muzeum oraz budynku starostwa. Pozostałe składowe tegorocznego budżetu to wydatki na utrzymanie szkół (tu większych inwestycji nie przewidziano), ale także zapewnienie podwyżek o około 300 – 400 zł pracownikom starostwa.
– To rewelacyjny, bardzo dobry budżet – mówił radny Krzysztof Bartuś, przewodniczący komisji rewizyjnej. – Sam byłem zaskoczony, gdy wziąłem długopis i zacząłem to wszystko dodawać – mówiąc o wydatkach inwestycyjnych, nie krył zadowolenia starosta Bogusław Urban.
Starosta uczciwe przyznał jednak, że optymizm nie może przykryć rzeczywistości. – Jest się czym cieszyć, ale są także zagrożenia związane z inflacją oraz wykonawstwem – przestrzegał. – Ruch w inwestycjach będzie bardzo duży – dodawał, podkreślając, że wiele samorządów będzie w przyszłym roku realizować swoje inwestycje, a sytuacja ekonomiczna w kraju przekłada się na asekuracyjne postawy wykonawców i wzrost cen ich usług.
Poważniejsze obawy względem budżetu miał Jerzy Mazur. Klasycznie już krytykował zbyt małe jego zdaniem inwestycje w gminie Sieniawa. – Dokument jest świetnie przygotowany, ale tylko pod względem finansowo-księgowym – oceniał.
Wśród zastrzeżeń do jego konstrukcji radny Jerzy Mazur mocno wypunktował pomysł przebudowy kładki w Świebodnej. – Ona do tej pory nie funkcjonowała jako ciąg komunikacyjny, a milion złotych na coś, co miało być rozebrane, a teraz jest zmiana koncepcji i będzie spełniać swoją rolę, trochę mi się tu mija z logiką – mówił.
Do jego wypowiedzi odnieśli się starosta Bogusław Urban oraz przewodnicza rady Agnieszka Bukowy-Jedynak. – Ja byłem inicjatorem pomysłu zmiany kładki w obiekt, który może być bardzo atrakcyjny, może być wręcz reklamą powiatu przeworskiego – mówił ten pierwszy, przekonując, że kładka zwieńczona zostanie logo powiatu, co będzie miało sporą wartość promocyjną.
Na inny aspekt inwestycji wskazywała ta druga. – Kładka jest potrzebna, bo korzystają z niej mieszkańcy nie tylko powiatu przeworskiego, ale także dzieci uczęszczające do szkoły w Świętoniowej oraz rowerzyści – przekonywała A. Bukowy-Jedynak.
– Ja mam nadzieję, że pan żartuje – ripostował z kolei nieprzekonany Jerzy Mazur. Argumentował, że powiat wyda milion na mało przydatny obiekt, podczas gdy w Sieniawie drogi powiatowe pozostaną bez chodników.
J. Mazur zastanawiał się też nad wydatkami na szkoły niepubliczne. Kwestionował zarezerwowanie na ich potrzeby 1,5 mln zł, znów zauważając, że to zaskakująco wysokie wydatki względem np. szkoły w Sieniawie. Bogusław Urban wprawdzie zaważył, że podsumowanie finansowe w oświacie powiatu dopiero powstaje, ale zapowiada się, że budżet na szkolnictwo zostanie na plusie.
Przyznawał jednak, że szkoły prywatne generują pewne trudności. Mówił np. o tym, że placówki tego rodzaju w swoich kalkulacjach zawyżają liczbę uczniów, których przyjmą w danym roku szkolnym, co wiąże środki budżetu, albo wykazują przyjęcia uczniów z Ukrainy, których koszt edukacji jest znacznie wyższy.
– Nie są to przypadki sporadyczne – podkreślał starosta, zaznaczając, że reprezentowany przez niego urząd bacznie przygląda się działalności szkół niepublicznych w regionie. Jak przekonywał, trwa kontrola tych placówek, ale jest ona trudna.
Ostatecznie wobec nieobecności na obradach większości opozycyjnych radnych dyskusja na temat budżetu się wypaliła. Rada powiatu przyjęła go przy 11 głosach „za” i jednym wstrzymującym się.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze