Reklama

Agresywny pitbull zaatakował i pogryzł sześciolatka

22/07/2015 16:27

– Pies szczerzył zęby, aż charczał w naszą stronę. Widać było, że zaatakuje. Zeskoczyłem z roweru. Próbowałem osłaniać syna. Zwierzak na chwilę odpuścił i znienacka zaatakował od tyłu. Przewrócił Igora i jednym szarpnięciem wyrwał dziurę na jego ręce. Ugryzienie było tak głębokie, że widać było mięśnie i tkankę tłuszczową – wspomina Leszek Stachowicz, ojciec sześciolatka.

Agresywny atak


– Przed godziną 20 młodszy syn chciał pojeździć na rowerku. Wyszliśmy przed blok i tyle co zdążyliśmy ujechać kawałek, gdy usłyszeliśmy ujadanie psa. Wybiegł na wprost nas. Nie jestem kynologiem, ale rasą przypomina pitbulla. Szczerzył zęby, charczał, to była typowa agresja psa, widać było, że chce nas zaatakować. Zeskoczyłem z roweru i próbowałem nas osłonić – opowiada wzburzony ojciec. – Myślałem, że już odpuścił, bo przestał atakować, kiedy nagle od tyłu chwycił Igora za rękę i przewrócił – relacjonuje mężczyzna dramatyczną sytuację. – Szarpnięcie psa było jednak na tyle silne, że na przedramieniu wyrwał dziurę o długości około 7 centymetrów. Rana była tak głęboka, że widać było mięśnie i tkankę tłuszczową dziecka. Na szczęście bluza z długim rękawem, którą miał na sobie syn uchroniła go przed znacznie poważniejszymi obrażeniami. Po chwili przybiegł właściciel. Widać było, że jest pod wpływem alkoholu[paywall]. Nawet nie wiem, czego od nas chciał, bo pobiegłem z synem, żeby wezwać pomoc. Ratownicy założyli Igorowi opatrunek i od razu karetką na sygnale zabrali go do szpitala wojewódzkiego w Przemyślu – wspomina ojciec.

Do ataku rozwścieczonego psa doszło obok głównego wejścia do przedszkola, w sąsiedztwie placu zabaw, na którym jeszcze bawiły się dzieci.

Reklama

Dziurawe prawo


– W dniu 15 lipca 2015 roku dyżurny jarosławskiej komendy odebrał zgłoszenie, że na osiedlu Kombatantów doszło do pogryzienia przez psa. Patrol zastał na miejscu załogę karetki pogotowia, która udzielała pomocy dziecku. Z ustaleń wynika, że 6-letni chłopiec został zaatakowany i pogryziony przez agresywnego psa – potwierdza pdkom. Marta Gałuszka, oficer prasowy KPP w Jarosławiu. – Z relacji świadków i policyjnych ustaleń wynika, że właścicielem psa jest mieszkaniec Jarosławia. Policjanci ustalili dane świadków tego zdarzenia – dodaje. Funkcjonariusze nie mieli możliwości porozmawiać z właścicielem agresywnego czworonoga, który, gdy tylko zobaczył radiowóz, zamknął się w mieszkaniu.

Sporządzili tylko notatkę ze zdarzenia.


Pies należący do mieszkańca os. Kombatantów sprawiał już poważne problemy. Wiosną zaatakował trzy osoby, a w sumie z jego agresją spotkało się znacznie więcej ludzi. Właściciel niezbyt dba o swego czworonoga, ale zabiera go ze sobą i nie zawsze prowadzi na smyczy. Dwa dni po zdarzeniu wyszedł na piwo w jego towarzystwie. Z informacji mieszkańców osiedla wynika, że spisali go wtedy policjanci. – Policjanci wielokrotnie kierowali wnioski o ukaranie do sądu wobec właściciela psa. Postępowania te dotyczyły braku zachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu psa przez jego opiekuna. Z policyjnych ustaleń wynika, że mieszkaniec Jarosławia uchyla się także od obowiązku szczepienia zwierząt przeciwko wściekliźnie. Ostatni taki wniosek o ukaranie został przesłany do Sądu Rejonowego w Jarosławiu na początku lipca 2015 roku – wyjaśnia M. Gałuszka. Upomnienia i kary wymierzane przez sąd nie robią żadnego wrażenia na właścicielu, a do wydania nakazu odebrania zwierzęcia nie ma podstaw.

Reklama

Policjanci chcą doprowadzić do podjęcia konkretnych działań związanych z usunięciem zagrożenia powodowanego przez właściciela agresywnego zwierzęcia. Powiadomili burmistrza miasta Jarosławia i powiatowy inspektorat weterynarii, z prośbą o podjęcie stosownych działań. Burmistrz może wydać administracyjną decyzję o odebraniu psa. Dodatkowo osiedle Kombatantów objęte zostało stałą kontrolą w ramach tzw. karty zadań doraźnych i dzielnicowy znacznie częściej patroluje jego obszar.

Sześcioletni Igor wraca do zdrowia. Czeka go jeszcze seria bolesnych zastrzyków przeciw wściekliźnie, ponieważ wszystko wskazuje, że pies nie był szczepiony.
Paweł Bugira, erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    www - niezalogowany 2015-07-22 17:46:42

    Pies ma wieksze prawa niż człowiek. Może sobie biegać bezkarnie i polować na swoje ofiary. I nie ma na to paragrafu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mama Igorka - niezalogowany 2015-07-22 17:48:11

    pies i jego pan ponad prawem... smutne ale prawdziwe

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szogun z bulem wD - niezalogowany 2015-07-22 18:40:14

    nie wszyscy powinni miec dzieci,nie wszyscy powinni miec psy czy inne zwierzeta,nie wszyscy powinni miec samochody,sczegolnie te z gornej polki......no coz jaki pan taki kram.....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości