Reklama

Alarmy bombowe w przemyskich przedszkolach

E-mailowa wiadomość, jaką 3 grudnia br. odczytała dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 2 w Przemyślu, brzmiała przerażająco. Była to groźba mówiąca o tym, że w przedszkolu jest podłożony ładunek wybuchowy i o godzinie 9 dojdzie do eksplozji. Wówczas w placówce przebywało 50 maluchów. Dzięki sprawnej akcji wszystkie udało się wyprowadzić na zewnątrz. Na szczęście był to fałszywy alarm. Kolejny taki w Przemyślu. Najgorsze jest to, iż namierzenie przez policję takiego „żartownisia” często przekracza możliwości.

Wpisując w internetową przeglądarkę „alarmy bombowe w szkołach” w sekundę znajdziemy długą listę informacji na ten temat z różnych regionów Polski. Olsztyn, Jelenia Góra, Dąbrowa Górnicza, Rzeszów, Łęczyca.

Wymienić można jeszcze co najmniej kilkanaście miast i miasteczek, w których doszło do tego typu sytuacji. Jeden z ostatnich takich „numerów” miał miejsce w[paywall] Częstochowie. 30 września br. na służbową pocztę elektroniczną Miejskiego Przedszkola nr 36 w tym mieście wpłynął e-mail z informacją o zamontowanym w placówce niebezpiecznym ładunku.

Dyrektor był przygotowany na tego typu wiadomość. Wcześniej otrzymał bowiem informację z Wydziału Edukacji Urzędu Miasta Częstochowy, iż – zgodnie z rekomendacją Centrum Antyterrorystycznego ABW i CBŚP – to wiadomość o bardzo niskiej wiarygodności. Zaleceniem koordynatora CBŚP było – nie ewakuować.

Żadnego ładunku nie było

Dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 2 w Przemyślu Anna Król takiej informacji nie otrzymała, bo nie było po co takowej wysyłać przed organ prowadzący. Do placówek oświatowych w nadsańskim mieście takie absurdalne e-maile, wysyłane kaskadowo, dotarły niedawno. Kilka dni wcześniej podobny otrzymała dyrektor innego z przedszkoli w mieście. Tyle, że nie odczytała go, bo była chora, a dostęp do służbowej poczty miała tylko ona. Alarm okazał się fałszywy.

Reklama

– Dostaliśmy e-maila o podłożeniu ładunku wybuchowego i że o godzinie 9 dojdzie do eksplozji. Bardzo brzydko było napisane, co stanie się z dziećmi i z nami – tłumaczy A. Król.

– Około godziny ósmej rano w przedszkolu było ponad 50 dzieci i ponad 20 pracowników. Pierwsze dzieci zjawiają się u nas tuż po 6.30. Jesteśmy największym przedszkolem w mieście. Mamy osiem grup, łącznie ponad dwustu maluchów. Zdecydowałam o ewakuacji. Błyskawicznie poinformowaliśmy rodziców, którzy natychmiast przyjechali po swoje pociechy. Dzieci były bezpieczne. A zaczęliśmy wtedy przygotowania do imprezy mikołajkowej – dodała A. Król.

Na miejsce przybyli funkcjonariusze policji, pod bramą przedszkola czuwała karetka pogotowia. Ci pierwsi przeszukali cały budynek i teren przedszkola. Żadnego ładunku, żadnej bomby, na szczęście, nie znaleźli.

Że można wracać, jeśli ktoś chce. Przeczytałam to na głos. I to był mój błąd. Dzieci z okrzykami i wypiekami na twarzy pobiegły ubierać buty, bo chciały wracać do przedszkola. I tak sobie jeździłam w kółko po Przemyślu – powiedziała jedna z mam przedszkolaków z ewakuowanej 3 grudnia br. placówki.

Reklama

Koszty trudne do oszacowania

Oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu starszy aspirant Małgorzata Czechowska potwierdziła zgłoszenie i interwencję funkcjonariuszy w przedszkolu przy ul. Głowackiego. – Sygnały o podłożeniu ładunku wybuchowego docierają do szkół i przedszkoli w całym kraju. Systematycznie. Kaskadowo. Za każdym razem reagujemy. Musimy wdrożyć  wszystkie procedury. W ciągu kilku ostatnich miesięcy takich zgłoszeń było kilkanaście – powiedziała. – O ewakuacji nie my decydujemy, a dyrekcja danej placówki. Trudno oszacować koszty takich interwencji. Nasi policjanci mogliby w tym czasie być w innym miejscu. Prowadzimy i prowadzić będziemy wszelkie możliwe czynności, aby ustalić sprawcę tego fałszywego alarmu. Mimo sporej liczby alarmów na terenie powiatu przemyskiego, nie udało się nam zatrzymać takiej osoby. To absolutnie nie musi być osoba z naszego regionu. To bardzo trudne do ustalenia, wykrycia. Wysłać takiej treści e-maila można z każdego miejsca na świecie – podsumowała.

W poniedziałek, 7 grudnia br., alarm bombowy dotknął kolejną placówkę w mieście – Przedszkole Miejskie nr 19 przy ul. Ofiar Katynia. Scenariusz był ten sam – e-mailowa informacja o podłożeniu ładunku wybuchowego przyszła na pocztę elektroniczną przedszkola. Na miejscu natychmiast pojawiły się policja i straż pożarna. Decyzją dyrekcji ewakuowano 12 osób. Po szczegółowym przeszukaniu wszystkich pomieszczeń i terenu wokół przedszkola informacja okazała się fałszywym alarmem.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama