5 kwietnia br. Sąd Okręgowy w Przemyślu uchylił decyzję Sądu Rejonowego w Przemyślu o przedłużeniu aresztu dla Ameera Alkhawlany’ego. Doktorant Uniwersytetu Jagiellońskiego został wypuszczony na wolność. Jeszcze tego samego dnia Straż Graniczna, na zlecenie Agencji Bezpieczeństwa Narodowego, deportowała Ameera do Iraku. Zrobiono to w tajemnicy. Nic o tym fakcie nie wiedział obrońca Azjaty Marek Śliż.
Sąd Okręgowy w Przemyślu o g. 9 rozpoznawał zażalenie obrońcy cudzoziemca na postanowienie Sądu Rejonowego w Przemyślu z 3 stycznia br., w sprawie przedłużenia pobytu w areszcie w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców, funkcjonującego na terenie Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. – Sąd rozpatrywał tylko i wyłącznie tę kwestię. Nic innego. Postanowienie sądu rejonowego zostało uchylone. Decyzja była prawomocna i nie podlegała kolejnemu zaskarżeniu. Irakijczyk został wypuszczony z ośrodka. Wyszedł na wolność. Kwestia deportacji z Polski czy innych orzeczeń w tej sprawie nie była przedmiotem sprawy. Przemyski sąd tym się nie zajmował, to nie nasza sprawa – podkreśliła rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu sędzia Małgorzata Reizer[paywall].
Co ciekawe, tego samego dnia Straż Graniczna złożyła... kolejny wniosek o przedłużenie aresztu dla Ameera. Tyle tylko, że Sąd Rejonowy w Przemyślu miał ów wniosek rozpatrywać o g. 13... Sprawa – po decyzji sądu okręgowego – stała się nieaktualna, ale, niestety, nie udało się nam dowiedzieć, czy BiOSG wycofał wniosek, czy nie. Rzecznik prasowy tej jednostki major Elżbieta Pikor odmówiła jakiegokolwiek komentarza w tej sprawie.
Ameer Alkhawlany wyszedł na wolność, ale długo się nią nie nacieszył. W oficjalnym komunikacie, który Polskiej Agencji Prasowej przekazał rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, znalazła się informacja: „(...) 5 kwietnia 2017 roku Pan Ameer Alkhawlany, obywatel Iraku, zatrzymany przez ABW, został deportowany z Polski. W ocenie szefa ABW dalsze przebywanie zatrzymanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej zagrażało bezpieczeństwu narodowemu. Wobec powyższego szef ABW wnosił o wydalenie Alkhawlany’ego z naszego kraju”.
S. Żaryn skomentował także decyzję przemyskiego sądu okręgowego: – Wydane w środę rano orzeczenie sądu w Przemyślu, który zwolnił po sześciu miesiącach Alkawlany’ego z aresztu, nie osłabiło zarzutów, jakie pod jego adresem formułował szef ABW. Orzeczenie dotyczyło tylko przedłużenia obywatelowi Iraku aresztu. Wobec powyższego nie może być ono rozumiane jako podważenie zasadności oceny dotyczącej przebywania pana Ameera Alkhawlany’ego w Polsce, formułowanej przez szefa ABW.
S. Żaryn poinformował także, że zgodnie z prawem ostatnia faza deportacji, czyli transport poza granice Polski, wykonana została przez Straż Graniczną. Obrońca doktoranta UJ Marek Śliż, powołując się na informacje otrzymane od brata mężczyzny, podał, że Ameer jest już w Iraku (trafił do Irbilu w irackim Kurdystanie – przyp. aut.). Adwokat poinformował, że mimo wykonania deportacji, po otrzymaniu decyzji o niej, zaskarży ją do sądu administracyjnego. Nie wyklucza też skargi do Trybunału w Strasburgu. – Sąd w Przemyślu, po zbadaniu materiałów tajnych, uznał, że aresztowanie było bezzasadne i nie zagrażał on bezpieczeństwu kraju. Deportacja mojego klienta została przeprowadzona w sposób skandaliczny, bez poinformowania o tym przede wszystkim mnie – stwierdził M. Śliż.
Nie chciał współpracować?
30-letni Ameer Alkhawlany został zatrzymany 3 października 2016 r. w centrum Krakowa przez Straż Graniczną w związku z kontrolą legalności jego pobytu w Polsce, o co wystąpił szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Tego samego dnia sąd w Krakowie wydał postanowienie o umieszczeniu Irakijczyka w areszcie dla cudzoziemców znajdującym się w Strzeżonym Ośrodku dla Cudzoziemców Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Przemyślu. 21 października 2016 r. krakowski sąd utrzymał postanowienie o areszcie. Ameer jest doktorantem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ubiegał się o status uchodźcy. Nie otrzymał go. Nieoficjalnie – zdaniem ABW – irakijski Kurd miał zataić kontakty ze zradykalizowanymi znajomymi mieszkającymi na zachodzie Europy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze