Starania i wytężona praca pracowników Arboretum i Zakładu Fizjografii w Bolestraszycach zostały docenione. 24 września br. 8 z nich zostało uhonorowanych Złotymi Medalami za Długoletnią Służbę, przyznawanymi za wzorowe i sumienne wykonywanie obowiązków wynikających z pracy zawodowej.
Uroczystość wręczenia odznaczeń odbyła się w Domu Kalwarii znajdującym się na[paywall] terenie arboretum. Aktu dekoracji Złotymi Medalami za Długoletnią Służbę, w imieniu prezydenta RP, dokonała wicewojewoda podkarpacki Jolanta Sawicka, nie szczędząc przy tej okazji słów uznania.
– Bardzo dziękuję za to wspaniałe miejsce i wielkie serce, które w nim bije. To miejsce kultury i sztuki, to piękny zadbany ogród, dający wiele radości i satysfakcji zarówno osobom zarządzającym, pracownikom, jak i naszemu społeczeństwu – podkreśliła, dodając, że arboretum jest miejscem szczególnym, gdzie można się na moment zatrzymać, dojrzeć piękno przyrody i poczuć inny wymiar rzeczywistości.
Ogród powstał w 1975 roku. Założycielem arboretum i jego dyrektorem w latach 1975 – 2001 był prof. dr hab. Jerzy Piórecki. Od 2001 roku jego dzieło kontynuuje dr Narcyz Piórecki. Rozległy teren arboretum (prawie 30 ha), obejmujący park wraz z dworem (obecnie mieści się w nim muzeum przyrodnicze), a także urokliwy ogród botaniczny nieustannie przechodzą pozytywne zmiany. W ubiegłym roku udało się zrealizować przede wszystkim inwestycje drogowe z funduszy pochodzących z RPO.

– Należy pamiętać, że jesteśmy placówką kultury i nasze działania to nie tylko ogrodnictwo, ale też wszystko to, co mieści się w pojęciach edukacja, kultura i przyroda. Propagujemy dorobek przyrodniczo-kulturowy Podkarpacia, ale i Polski. Sukces, który odnosimy na niwie tej działalności, to zasługa pracowników związanych z naszą placówką – podkreśla gospodarz arboretum N. Piórecki.
– Warto pamiętać, że miejsce to powstało na założeniu dworskim, a część parku jest wpisana do rejestru zabytków. Naszą rolą jest więc zachowanie dziedzictwa przyrodniczo-kulturowego. Liczne działania, jakie podejmujemy, możemy realizować dzięki przychylności samorządu województwa podkarpackiego, który nie skąpi nam funduszy. Jesteśmy w trakcie realizacji budowy nowego wejścia do arboretum. Będzie szersze i nowocześniejsze niż obecne, wzbogacone o punkt sprzedaży, w którym będzie można kupić nasze książki i różnego typu wydawnictwa, a także wyroby tradycyjne i regionalne. Mamy obecnie słuszną modę na produkty zdrowe i właśnie one stanowią siłę napędową turystyki. Chcemy z tego skorzystać. Bo przecież to, czym się również zajmujemy, choć jest może nieco mniej widoczne, jest obsługa sadów i roślin dających owoce. Planowany punkt sprzedaży ma powstać do końca tego roku – mówi o planach.
– Największą frekwencję mamy zwykle w maju. W ubiegłym roku było to ponad 20 tysięcy odwiedzających. W tym roku pandemia sprawiła, że odczuliśmy w tym okresie tendencję spadkową, bo naliczyliśmy jakieś 5,5 tysiąca osób, które odwiedziły nasz ogród. Od czerwca do sierpnia był już notowany wzrost, w tych miesiącach odwiedzało nas średnio po 8 tysięcy ludzi. Wrzesień był niestety słabszy niż zwykle, nie było festiwalu derenia, nie mieliśmy też wycieczek ze szkół. Epidemia sprawiła, że przyjeżdżają do nas głównie turyści indywidualni, nie ma natomiast grup zorganizowanych. Mimo całej niesprzyjającej sytuacji związanej z epidemią, nie jest to jednak dla nas zły rok – podsumowuje z optymizmem dyrektor Arboretum i Zakładu Fizjografii w Bolestraszycach Narcyz Piórecki.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I nikt im nie wmówi że maseczka i dystans są potrzebne.
To klan Pióreckich pozytywnie zakręconych oraz podobnych im pasjonatów stworzył to cudo na ziemi.A tak prawdę mówiąc w tym zespole to pracują wszyscy ludzie pozytywnie zakręceni niezależnie od pełninej funkcji. Chylę czoła przed takimi ludzimi i jestem im bardzo wdzięczny za stworzenie tego cuda,które bardzo często odwiedzam.Dziadek mój opowiada,że pan Piórecki senior dla arboretum wyciągał pieniądze z pod ziemi wprowadzając w zakłopotanie decydentów szczebla wojewódzkiego i zawsze zrealizował to co chciał w arboretum
Czy można tak tłumnie się gromadzić i pozować do zdjęć gdzie są maseczki w zamkniętym pomieszczeniu i odpowiedni dystans jeszcze pani wicewojewoda daje przykład w czerwonej strefie
W tym zgromadzenia powyżej 10 osób ale jak to mówią co wolno wojewodzie to nie tobie s... Szary obywatelu
I nikt im nie wmówi że maseczka i dystans są potrzebne.
To klan Pióreckich pozytywnie zakręconych oraz podobnych im pasjonatów stworzył to cudo na ziemi.A tak prawdę mówiąc w tym zespole to pracują wszyscy ludzie pozytywnie zakręceni niezależnie od pełninej funkcji. Chylę czoła przed takimi ludzimi i jestem im bardzo wdzięczny za stworzenie tego cuda,które bardzo często odwiedzam.Dziadek mój opowiada,że pan Piórecki senior dla arboretum wyciągał pieniądze z pod ziemi wprowadzając w zakłopotanie decydentów szczebla wojewódzkiego i zawsze zrealizował to co chciał w arboretum
Czy można tak tłumnie się gromadzić i pozować do zdjęć gdzie są maseczki w zamkniętym pomieszczeniu i odpowiedni dystans jeszcze pani wicewojewoda daje przykład w czerwonej strefie