Reklama

Ars longa…

13/03/2016 07:26

Dziwna rzecz, te Oscary – niby wewnętrzna amerykańska sprawa (bo w końcu tamtejsza Akademia Filmowa je przyznaje), a tyle różnorodnych emocji na całym świecie wywołują. Niby to branżowa impreza pracowników filmu, a jednak tylu ludzi z zapartym tchem ją śledzi.

Jednak jak się dobrze zastanowić, to tylko pozornie niezwykłe postępowanie. Prawie 80 lat temu w pewnym mieście pewnego kraju też zorganizowano dziwną wystawę sztuki: zgromadzono na niej największe dzieła malarskiej awangardy Europy. Były tam obrazy Chagalla, Kandinsky’ego, Klee, Noldego, Picassa, Metzingera czy Mondriana – razem ponad 600 absolutnie genialnych płócien zgromadzonych w jednym miejscu, a każde z nich to marzenie miłośnika sztuki.

Jednak, jako że ich wymowa nie pasowała do panującej ideologii, opatrzono je wulgarnymi i ironicznymi komentarzami, tak, by nikomu się przypadkiem nie spodobały. Tłumnie odwiedzająca wystawę publiczność znajdowała się w nieco schizofrenicznej sytuacji: chłonęli swymi oczami arcydzieła i jednocześnie swymi uszami słyszeli, że to twory zdegenerowane. I choć tak właśnie ową wystawę nazwano – „zdegenerowaną sztuką” („Entartete Kunst”) – to jednak prezentowane na niej dzieła przetrwały do dziś, zaś o dumnym i pewnym siebie organizatorze wystawy, malarzu Adolfie Zieglerze (był przyjacielem innego Adolfa – również malarza), nie pamięta dziś prawie nikt. Takie to miałem skojarzenie w tę Oscarową noc.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    monia monia - niezalogowany 2016-03-13 13:59:24

    jak zwykle świetny artykuł, celna i trafiająca w sedno puenta, nic dodać, nic ująć.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama