– Mamy obecnie sytuację wymuszającą na większości z nas częstsze pozostawanie w domu i spędzanie czasu w 4 ścianach. Dlatego warto, abyśmy mieli na uwadze, że głośne zachowanie może być przyczyną stresów kogoś, kto mieszka pod nami albo za ścianą.
Jestem akurat mieszkanką bloku, osobą już niemłodą i wiem, że nie zawsze bierzemy to pod uwagę. Bywa, że dzieci czy młodzież, zmuszone do siedzenia w domach, jeżdżą po pokoju na deskorolce, grają w piłkę czy głośno się zachowują, a rodzice niekoniecznie zwracają na to uwagę. To naprawdę może być uciążliwe dla osoby schorowanej, która potrzebuje trochę spokoju i też spędza w domu całe dnie. Zdaję sobie sprawę, że ciężko ujarzmić dzieci złaknione ruchu, ale są jednak pewne granice rozsądku i dobrych manier, których przekraczać się nie powinno – komentuje przemyślanka.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze