Reklama

Bal otwartych serc dla jarosławskiego hospicjum

Celem, jaki przyświecał członkom, wolontariuszom ze Stowarzyszenia Przyjaciół Hospicjum im. Świętego Jana Pawła II w Jarosławiu była zbiórka pieniędzy na potrzeby jarosławskiego hospicjum. To powstało z inicjatywy wspomnianego już ks. F. Rząsy.

W 1991 r. założył Fundację Pomocy Młodzieży „Wzrastanie”, mającą nieść pomoc dla wymagających szczególnej opieki osób dorosłych i starszych. W 2003 r. w budynkach przy ul. Sanowej w Jarosławiu oficjalnie otworzył schronisko dla bezdomnych mężczyzn. W miejscu tym, nazwanym Przystanią Matki Bożej Jasnogórskiej, zaczęła się też budowa kaplicy Matki Bożej Bolesnej oraz rozbudowa schroniska (obiekty zyskały nazwę Centrum Charytatywnego). W 2012 r. otwarty został Zakład Opiekuńczo-Pielęgnacyjny, a w 2017 r. Hospicjum im. św. Jana Pawła II. Cały zespół ośrodków przyjął wspólną nazwę: Dom Ulgi w Cierpieniu im. św. Jana Pawła II.

– Ksiądz Franciszek to osoba wielkiego charyzmatu. Potrafił gromadzić wokół siebie ludzi, którzy wspierali go w tym dziele. Jest dla mnie wielkim zaszczytem, że ta placówka łączy się z naszą parafią, która niedawno obchodziła 700-lecie istnienia. Tym, którzy odeszli już do wieczności, niech Pan da nagrodę życia wiecznego, a tym, którzy na tej ziemi jeszcze wędrują, niech błogosławi, umacnia i daje satysfakcję, że bierzemy udział w dobrych zawodach

Reklama

– wspominał proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Jarosławiu ks. prałat Marian Bocho, wcześniej dyrektor Caritas Archidiecezji Przemyskiej.

„Nigdy nie bójmy się być dobrym…”

„Cierpiący nie prosi o nic innego, jak tylko o pomoc” – te słowa patrona hospicjum przyświecały zarówno organizatorom balu, jak i jego uczestnikom. Zresztą, słowa wielkiego Polaka co rusz były przywoływane podczas imprezy, jak choćby: „Zostanie tylko to, co zrobiliśmy dla innych” czy „Nigdy nie bójmy się być dobrym…”.

– Obecnie w hospicjum stacjonarnym mamy siedmiu pacjentów, w zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym trzydziestu sześciu. Potrzeby są naprawdę ogromne, ale dzięki stowarzyszeniu i jego inicjatywom trwamy

Reklama

– powiedziała dyrektor placówki Justyna Sobek[paywall].

Stowarzyszenie Przyjaciół Hospicjum im. Świętego Jana Pawła II w Jarosławiu istnieje od 2018 r. Człowiekiem-orkiestrą w tym gronie jest Bożena Mazur.

– Nasze stowarzyszenie powstało po to, aby pomagać temu hospicjum. Wiadomo, że kontrakt NFZ nie zabezpiecza wszystkich potrzeb. Tworzymy grupę ludzi o otwartych sercach, która bezinteresownie pomaga. Obecnie to około 17 osób. Spotykamy się raz na miesiąc. Jesteśmy wolontariuszami. Chcemy, aby pacjenci przebywający w tym hospicjum mieli jak najlepsze warunki podczas odchodzenia z tego świata. Reagujemy na każde prośby, potrzeby szefostwa hospicjum. Reagujemy bezzwłocznie. Są różne sytuacje, jak choćby ta z windą. Właśnie celem jej naprawy i modernizacji zorganizowaliśmy ten bal. Staramy się także wspierać te osoby, chore na nowotwór, które przebywają we własnych domach. Zdarza się, że pokrywamy ich rachunki za leki czy przedmioty, które są im potrzebne od zaraz

Reklama

– powiedziała B. Mazur.

Obecnym prezesem stowarzyszenia jest Andrzej Salwa.

– Każdy z nas poświęca swój wolny czas, ale nie było momentu, aby ktoś odmówił pomocy. Jesteśmy także organizatorem jarosławskich Pól Nadziei, które zainicjował archiprezbiter jarosławski, ksiądz prałat Andrzej Surowiec. Zebrane pieniądze trafiają oczywiście do hospicjum. Plany? Oczywiście, że są. Będziemy w porozumieniu ze strażą pożarną wyposażać placówkę w profesjonalny system przeciwpożarowy

– powiedział.

Rzeźba, bukiet, koszulka „Lewego”

Bal był biletowany. Znaczna część kwoty została przekazana na rzecz hospicjum. Całość pieniędzy zebranych podczas przeprowadzonej licytacji, loterii czy też z wolnych datków, które każdy gość mógł wrzucić do skarbonki, powędruje na konto placówki. Licytację prowadził m.in. Jacek Kret – dziennikarz oraz jeden z liderów zespołu „Poparzeni kawą trzy”. Na licytacji pojawiły się dziesiątki ciekawych, oryginalnych przedmiotów, by wspomnieć o: kostiumie Pierwszej Damy Agaty Kornhauser-Dudy ze spinkami z orłem na masie perłowej wraz z bilecikiem (A. Kornhauser-Duda była w niego ubrana podczas wizyty pary prezydenckiej Czech w czasie zwiedzania Muzeum Katyńskiego), statuetce „Civitas Jaroslaviensis 1375 – 2025”, wykonanej przez jarosławskiego rzeźbiarza Dariusza Jasiewicza (absolutnie dziewiczy model podarowany przez burmistrza miasta Marcina Nazarewicza), replice broni palnej z 1737 r. (podarowana przez ks. prałata A. Surowca), ogromnym bukiecie walentynkowych róż (kwiaciarnia Kamelia Zielone Tarasy), drewnianym popiersiu konia, pochodzącym z Omanu (starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz) czy masażu balijskim w salonie (Manila Masaż Tajski). Największą wartość (sprzedane za 9 tys. zł) osiągnęły piłka i koszulka z autografami Roberta Lewandowskiego, przekazane przez senatora RP, prezesa Podkarpackiego Związku Piłki Nożnej Mieczysława Golbę.

Reklama

Goście też licytowali

Wśród zaproszonych gości było wiele znanych twarzy. Obecny był biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej Stanisław Jamrozek, wspomniani – ks. prałat A. Surowiec, ks. prałat M. Bocho, poseł Tadeusz Chrzan, senator M. Golba, starosta jarosławski Kamil Dziukiewicz czy burmistrz miasta Jarosławia Marcin Nazarewicz. Większość z nich wzięła udział w licytacji.

Warto dodać, że imprezę uświetniły m.in. występy młodych artystów z Powiatowego Ogniska Baletowego w Jarosławiu oraz tancerzy jarosławskiej Szkoły Tańca „Takt”. Odbył się też „anielski” pokaz mody, przygotowany przez młodzież z Zespołu Szkół Innowacyjnych w Jarosławiu, zaś na scenie muzyczno-wokalne popisy serwował zespół „Efekt”.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/02/2025 14:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama