Reklama

Baraki palącym problemem miasta

19/08/2015 14:03

W XXI wieku żyją bez bieżącej wody, łazienki czy kanalizacji. Ich lokum to drewniane domki, potocznie zwane barakami. Co prawda z biegiem czasu budynki przy ulicy Rybackiej się wyludniają, jednak nadal stanowią problem, zwłaszcza że zamieszkują je rodziny z małymi dziećmi, a także osoby starsze i schorowane.

– Jednymi z lokatorów baraków są państwo Gołębiowscy, którzy z uwagi na wiek i stan zdrowia wymagają pomocy innych osób w zaspokajaniu codziennych potrzeb życiowych. W związku z tym są objęci pomocą w postaci usług opiekuńczych. Pomoc ta okazuje się niewystarczająca, ale daje im poczucie bezpieczeństwa – stwierdza Małgorzata Bury, pracownik socjalny Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

– Mieszka się tutaj źle. W sąsiedztwie jest  dużo pijaków, a sam nie dam rady się przed nimi obronić. Chciałbym się stąd wyprowadzić jak najszybciej, ale nie stać mnie na to, żeby wynająć jakieś lokum. Wiem, że w Jarosławiu są mieszkania socjalne, ale osoby, które się zajmują ich przydzielaniem, każą nam czekać[paywall]. Razem z żoną boimy się tu mieszkać. Ludzie tutaj się awanturują, okradają mnie, nie mamy siły, żeby się im przeciwstawić. Nierzadko przychodzą i zakłócają ciszę nocną. Nie wychodzę nawet do ubikacji, bo się boję – opisuje sytuację Stanisław Gołębiowski, mieszkaniec jednego z baraków.

Reklama

Znieczulica


– Tym ludziom jest naprawdę ciężko  . Jestem u nich codziennie, bo gdyby nie to, aż boję się pomyśleć, co by się tutaj działo. Mam do nich podejście, dobrze się dogadujemy. Gdyby nie moja obecność, tych ludzi nieustannie by okradano – dodaje osoba realizująca usługi opiekuńcze w mieszkaniu państwa Gołębiowskich.

Stan techniczny budynków pozostawia wiele do życzenia


–Stan techniczny tych budynków oraz warunki życia w nich są bardzo trudne. To konstrukcje drewniane, brak w nich przyłącza wody, kanalizacji, a toaleta znajduje się na zewnątrz.  Mieszkania ogrzewane są piecami i kuchniami kaflowymi, co zwiększa ryzyko zaprószenia ognia i pożaru. Jest  to skupisko rodzin z licznymi problemami, występuje w nim alkohol, przemoc, niepełnosprawność, bezrobocie i brak zaradności. Podejmowaliśmy liczne działania, by zapewnić państwu Gołębiowskim godne warunki, na przykład w postaci  innego mieszkania czy umieszczenia w placówce opieki całodobowej, niestety wszystkie zabiegi zakończyły się niepowodzeniem z przyczyn niezależnych od ośrodka – wylicza pracownica jarosławskiego MOPS Małgorzata Bury. 

Reklama


fot.Izabela Plęs
– Razem z żoną boimy się tutaj mieszkać – mówi Stanisław Gołębiowski, który zajmuje jeden z baraków.

Trudna sytuacja mieszkaniowa


– Odnośnie planów dotyczących budynków przy ulicy Rybackiej 40 i 40 a informuję, że nasze stanowisko zostało bardzo precyzyjnie zawarte w uchwale Rady Miasta Jarosławia z dnia 18 sierpnia 2014 roku, w której zawarty jest zapis: „Pilnego rozwiązania wymaga kwestia związana z eksploatacją budynków położonych przy ulicy Rybackiej 40 i 40 a oraz Głębokiej 9. Budynki te są w bardzo złym stanie technicznym i w niedalekiej przyszłości będą stwarzać zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkających tam osób. Zwłaszcza że opłacalność i sens ich wyremontowania jest bardzo wątpliwy”. Z budynku przy ulicy Głębokiej 9 wykwaterowane zostały już wszystkie rodziny, natomiast na Rybackiej szybkie rozwiązanie problemu jest możliwe tylko w przypadku inwestycji polegającej na budowie budynku socjalnego. Bez niej jest ono wprawdzie możliwe, ale będzie wymagać znacznie dłuższego czasu – wyjaśnia Zbigniew Piskorz, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Kształtowania Środowiska UM Jarosławia.

– Sprawy związanej z budynkami położonymi przy Rybackiej nie można rozpatrywać w oderwaniu od sytuacji mieszkaniowej miasta, a obecnie jest ona wyjątkowo trudna. Gmina Miejska Jarosław w swojej dyspozycji posiada 920 mieszkań, z czego 834 to mieszkania komunalne, a 86 lokale socjalne. Mimo wybudowania w ostatnim czasie  kilku budynków socjalnych mieszkaniowy zasób gminy  się zmniejszył. Powodem jest wykup mieszkań komunalnych przez dotychczasowych najemców oraz przypadki wyłączania z użytkowania kolejnych obiektów z uwagi na ich zły stan techniczny. Ponadto należy pamiętać, iż ponad 260 mieszkań znajduje się w tak zwanym „zarządzie przymusowym,” są więc zarządzane i administrowane przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. W ewidencji Wydziału Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Urzędu Miasta Jarosławia znajduje się zarejestrowanych około 580 spraw związanych z przyznaniem mieszkania komunalnego. W urzędzie miasta złożono 21 wniosków o dostarczenie lokalu socjalnego lub pomieszczenia tymczasowego, do których dołączono prawomocne wyroki sądowe. Natomiast w 8 przypadkach nowe sprawy są przedmiotem postępowań sądowych i należy się liczyć, że zakończą się one wyrokami eksmisyjnymi – dodaje. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2015-08-19 14:51:17

    Brak wody, kanalizacji, przecież w Jarosławiu to prawie norma.  To nie jest odosobniony przypadek.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jaros - niezalogowany 2015-08-21 18:31:09

    Nie baraki, a "Małe Radymno".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    obserwator - niezalogowany 2015-08-23 06:40:31

    może już czas wypuścić tych ludzi na wolność - niech sami w końcu zatroszczą się o własne życie a nie cały czas na garnuszku miastaa jak burmistrz i rada miasta jarosławia ma tyle pieniążków to powinni postawić w tym miejscu apartamentowiec 5 gwiazdkowy *****podobno co niektórzy chcą zlikwidować szkoły podstawowe - i już jest lokum dla mieszkańców baraków - a działkę po barakach sprzedać na inwestycje dobrym znajomym do DZIEła

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości