Reklama

Bardzo osobiste wątpliwości

31/03/2016 07:30

Katolicki znaczy powszechny. Nauka Jezusa o wszechogarniającym miłosierdziu i Królestwie Bożym (życiu wiecznym) obejmuje wszystkich bez wyjątku. W tym – drogi mój katoliku – ciebie. Biegasz brachu do kościoła. Nie dalej niż w Wielki Czwartek jakżeś przeżywał religijno-estetyczno- artystyczne uniesienia w parafii Miłosierdzia Bożego.

Jakież perliły się w twoich oczach łzy wzruszenia, gdyś w kadzidlanych dymach prosił o duchowe wsparcie. A gdyś nieopatrznie po mszy włączył samochodowe radio, jakaż była twoja reakcja na wiadomość o zamknięciu granic Polski nawet dla garstki ludzi, uciekających z własnego kraju przed koszmarem wojny? Ucieszyłeś się.

– A tak. Ucieszyłem się. Islamscy fanatycy wysadzają się w brukselskim metrze, zabijają ludzi, a ja mam być powszechny? Współczujący? Gościnny? Boję się o własne mieszkanie, rodzinę. Za dużo problemów do rozwiązania na domowym podwórku. Nie mam siły i ochoty zajmować się innymi. Średnio wierzę w potencjał samoobronny rodzimego państwa, abym spokojnie patrzył na nowych przybyszów. Do odreagowania frustracji wystarczy mi drugi Polak. Wszak piekło mamy w kraju niezgorsze. Po co na dokładkę innowiercy i ich świątynie? Być może nie miałbym z nimi problemu, ale jednak potencjalne zarzewie konfliktu tliłoby się nieustannie.

Reklama

Tylko czasem, przyznaję, dręczy mnie myśl, może sumienie, czy moje usprawiedliwienia mają jeszcze coś wspólnego z katolicyzmem? Z polską mutacją katolicyzmu na pewno tak. Ale czy z Ewangelią? Nie wiem. Nie wiem...       

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    hasler - niezalogowany 2016-03-31 11:57:42

    PISoBOLSZEWIA nie ma żadnych wątpliwości :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama