Trwa przebudowa infrastruktury drogowej w obrębie galerii Stara Ujeżdżalnia. W ostatnich tygodniach w mieście gruchnęła informacja, że planowana przy tej okazji budowa nadziemnego przejścia dla pieszych na ul. Grunwaldzkiej nie dojdzie do skutku. Na to rozwiązanie nie zgodził się konserwator zabytków. Okazuje się jednak, że nie wszystko stracone. Trwają rozmowy, a w pierwszej ich turze uczestniczyła minister Anna Schmidt.
W plotce kładka na Grunwaldzkiej już kilkukrotnie miała wypadać z planów inwestora. Najpoważniejszy sygnał o tym, że przejścia nad ulicą nie będzie, pojawił się w ostatnich dniach. Potwierdza to przedstawiciel inwestora, informując, że zgody na takie rozwiązanie nie wyraził wojewódzki konserwator zabytków. Dlaczego to tak ważna informacja? Obecnie funkcjonujące przejście[paywall] (prowadzące m.in do galerii) stanowi jedno z wąskich gardeł odcinka od ul. Tarnowskiego, przez plac Mickiewicza i Grunwaldzką, do ul. Jana Pawła II. Na tym krótkim odcinku znajdują się dwa skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, powstają właśnie dwa ronda. Ruch pieszych przecinający Grunwaldzką jest intensywny i w istotny sposób wpływa na płynność poruszania się aut. Nikt dziś oficjalnie nie chce mówić o tym, jak pozostawianie go w tym miejscu wpłynie na komunikację w centrum miasta.
1 lutego odbyło się spotkanie w urzędzie miasta, na którym obecni byli burmistrz Waldemar Paluch i jego zastępca Wiesław Pirożek, przedstawiciele inwestora, właściciela galerii Stara Ujeżdżalnia, firmy CD Locum Stanisław Kosoń i Daniel Widz, online obecna była Beata Kot – Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków oraz minister Anna Schmidt. Zebrani mówili o zmianach w układzie komunikacyjnym miasta, wprowadzanych w okolicach galerii. Poruszyli też kwestię kładki, ale jak informuje burmistrz, „spotkanie okazało się bardzo potrzebne, choć nie przyniosło ostatecznych rozstrzygnięć”. Rozmowy nie przyniosły więc przełomu, wciąż jednak tli się nadzieja, że zainteresowane strony wypracują kompromis. Kolejne spotkanie, obejmujące wizję lokalną, zaplanowane jest na drugą połowę lutego.
Tymczasem plac Mickiewicza i ul. Grunwaldzka pozostają rozkopane. Prace na placu są dość zawansowane. – Przebudowa sieci została praktycznie zakończona. Pozostały do wykonania krawężniki od ul. Lubelskiej i położenie nawierzchni asfaltowych – informuje Agnieszka Kolano z firmy CD Locum. Na Grunwaldzkiej wciąż trwają prace nad przebudową znajdującej się w ciągu drogi infrastruktury, a na ich tempo wpływa nie tylko załamanie pogody, ale też odkrycia archeologiczne. – Planujemy zakończyć wszystkie prace przed okresem wakacyjnym – zapowiada A. Kolano. Pojawia się jednak nadzieja na przynajmniej częściowe usprawnienie komunikacji w tej części miasta. – Jeśli tylko warunki pogodowe pozwolą, to po ułożeniu przynajmniej jednej warstwy asfaltu zostanie uruchomione drugie rondo pl. Mickiewicza w kierunku ul. Lubelskiej. Przejazd będzie możliwy poprzez pl. Mickiewicza, ul. Lubelską, Tarnowskiego i Sikorskiego – zapowiada przedstawicielka inwestora.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Z jakiego miasta jest konserwator?! I wszystko jasne....
Ona też w swoim rodzinnym mieście ( Przemyśl ) blokuje wszystko co się da , tak że nikt nie ma z nią łatwo . Ten typ tak ma . Kilka lat temu blokowała też coś w Rzeszowie , więc nawet były już prezydent Ferenc nie miał z nią łatwo .
Z jakiego miasta jest konserwator?! I wszystko jasne....
Ona też w swoim rodzinnym mieście ( Przemyśl ) blokuje wszystko co się da , tak że nikt nie ma z nią łatwo . Ten typ tak ma . Kilka lat temu blokowała też coś w Rzeszowie , więc nawet były już prezydent Ferenc nie miał z nią łatwo .