Firma „San-Proj” Usługi Projektowe z Przeworska przygotuje projekt remontu stacji wąskotorówki w Hadlach Szklarskich w gminie Jawornik Polski. Za dokumentację Zarząd Dróg Powiatowych w Przeworsku zapłaci 39 tys. 360 zł.
Stacja – a bardziej przystanek osobowy – wąskotorówki „Pogórzanin” w Hadlach Szklarskich obecnie bardziej przypomina XIX wiek, a nie XXI. Zdezelowany, parterowy, drewniany budynek nie jest żadną wizytówką tej największej atrakcji na terenie powiatu przeworskiego.
W pobliżu znajduje się kilka ważnych urządzeń, by wspomnieć o: zwrotnicach, wykolejnicach czy wskaźniku czoła pociągu. Przystanek znajduje się między stacjami Zagórze i Jawornik Polski. 30 września 1991 r. trafił, jako element kolejki wąskotorowej Przeworsk – Dynów, do rejestru zabytków.
Od wielu miesięcy, ze względu na wciąż niedokończony[paywall] remont odcinka wąskotorówki, zniszczonej podczas powodzi w czerwcu 2020 r., między Łopuszką Wielką a Dynowem, stacją finalną „Pogórzanina” jest wspomniana ta pierwsza miejscowość.
Władze powiatu przeworskiego robią jednak wszystko, aby jak najszybciej przywrócić normalną trasę wąskotorówki. Jednym z elementów było ogłoszenie przetargu na opracowanie dokumentacji remontu stacji w Hadlach Szklarskich.
Oferty złożyły trzy firmy. Przeworska firma „San-Proj” Usługi Projektowe zaproponowała najkorzystniejszą ofertę – 39 tys. 360 zł. Powiatowy Zarząd Dróg w Przeworsku oszacował koszty na 50 tys. zł, więc sporo zaoszczędzi.
Dokumentacja projektowa powinna być gotowa za ok. 10 miesięcy. Jak już wspomnieliśmy, budynek stacji kolejowej w Hadlach Szklarskich położony jest w linii torów Przeworskiej Kolei Dojazdowej. Odległość do stacji w Zagórzu wynosi ok. 4,4 km w kierunku Przeworska, zaś do stacji w Jaworniku Polskim ok. 4,6 km w kierunku Dynowa. Stacja położona jest w centrum miejscowości.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Zastanawiający jest fakt doprowadzania zabytków do kompletnej ruiny, chyba po to aby później wpakować w remont olbrzymie pieniądze. Chyba że jest inne wytłumaczenie o którym nie wiem.Niestety przykładów takiego działania jest bez liku,choćby obecny "remont" dworku w Żurawicy. Raczej na pewno nie będzie to już budynek zabytkowy, z kolei budowa budynku o takim przeznaczeniu zupełnie od nowości byłaby tańsza niż koszty tej "renowacji".
Zastanawiający jest fakt doprowadzania zabytków do kompletnej ruiny, chyba po to aby później wpakować w remont olbrzymie pieniądze. Chyba że jest inne wytłumaczenie o którym nie wiem.Niestety przykładów takiego działania jest bez liku,choćby obecny "remont" dworku w Żurawicy. Raczej na pewno nie będzie to już budynek zabytkowy, z kolei budowa budynku o takim przeznaczeniu zupełnie od nowości byłaby tańsza niż koszty tej "renowacji".