Ministerstwo Zdrowia ograniczy dostęp do leków bez recepty. Chodzi o medykamenty zawierające pseudoefedrynę, kodeinę i dekstrometorfan. Czy oznacza to, że nie kupimy leków na przeziębienie bez recepty?
Wspomniane substancje występują w wielu lekach stosowanych do leczenia objawów przeziębienia, kataru i kaszlu. Według projektu rozporządzenia Ministerstwa Zdrowia od 1 stycznia 2017 r. pacjenci jednorazowo będą mogli kupić lek, który zawiera nie więcej niż 720 mg pseudoefedryny, 150 mg kodeiny lub 360 mg dekstrometorfanu.
Według zapewnień ministerstwa wskazane dawki są wystarczające, aby terapia była skuteczna i bezpieczna[paywall]. „Proponowana zmiana nie przysporzy żadnych problemów pacjentom, którzy zaopatrują się w te leki, aby leczyć infekcje górnych dróg oddechowych” – czytamy na stronie resortu zdrowia.
Sprawdzając skład najpopularniejszych środków na przeziębienie, można tym słowom dać wiarę. Na ogół leki te zawierają ok. 30 mg chlorowodorku pseudoefedryny i 15 mg bromowodorku dekstrometorfanu.
Dlaczego zmiany są wprowadzane? Pseudoefedryna bywa kupowana w ilościach hurtowych i później wykorzystywana do produkcji narkotyków lub substancji psychoaktywnych. Nowelizacja ma zapobiec temu procederowi. „Takie same limity zastosowano m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Czechach i ostatnio w Niemczech. Raporty z Wielkiej Brytanii, które miały na celu monitorowanie wprowadzonych ograniczeń, wykazały ich wysoką skuteczność” – twierdzi Ministerstwo Zdrowia.
Z kolei kodeina i dekstrometorfan w nadmiernych ilościach ma działanie odurzające, co bywa wykorzystywane przez nastolatków.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Czas najwyższy skończyć z procederem hurtowej sprzedaży tych leków. Na prośbę Głównego Inspektora Farmaceutycznego p.o. GŁÓWNEGO INSPEKTORA FARMACEUTYCZNEGO Zbigniew Niewójt, CBA, policja i prokuratura wzięły pod lupę hurtownie i apteki. Szukają śladów nielegalnej sprzedaży leków za granicę - informuje "Puls Biznesu". Według szacunków GIF 1/4, a nawet 1/3 preparatów eksportowanych przez hurtownie farmaceutyczne wyjeżdża z Polski nielegalnie. Eksport leków jest u nas legalny i tego nie podważamy, ale wywożenie na taką skalę farmaceutyków ratujących życie jest ogromnym zagrożeniem dla pacjentów - podkreśla Ulz. Inspektor nie może wiele zrobić, bo według przepisów zajmuje się przede wszystkim legalnym obrotem leków. Dlatego do kontroli zostały zaangażowane CBA, policja i prokuratura. GIF zabrał już zezwolenia na prowadzenie działalności 15 hurtowniom, a 5 kolejnych postępowań jest w toku. Z kolei wojewódzcy inspektorzy cofnęli zezwolenia ok. 70 aptekom. Bowiem według GIF ich współpraca wygląda tak, iż apteki zwracają leki do hurtowni (czego zasadniczo nie mogą robić, chyba że np. medykament jest wycofany z rynku), która sprzedaje je za granicę. I sowicie na tym zarabia, bo niekiedy lek poza Polską jest nawet kilkakrotnie droższy. Resort zdrowia planuje zwiększyć kontrolę nad eksportem leków.W Przemyślu ciągle i nadal ten proceder istnieje. Powinno się temu przyjrzeć kierownictwo GIF za pośrednictwem Pana Zbigniewa Ziobro, oraz Prezesa Kaczyńskiego.Miliony złotych ciągle i nadal ucieka z Państwowej kasy.
Władza się boi,że naród po spożyciu stanie przeciwko nim?
Nie oddają do hurtowni tylko sprzedają przez kasę fiskalną jako Vit.C<B<A , a później sprzedają dużo drożej Ukraińcom o wiele drożej. Przez kasę fiskalną przechodzi to za dosłowne grosze.I taki proceder jest w Przemyślu.
IP z Federacji Rosyjskiej - 95.213.193.59
Czas najwyższy skończyć z procederem hurtowej sprzedaży tych leków. Na prośbę Głównego Inspektora Farmaceutycznego p.o. GŁÓWNEGO INSPEKTORA FARMACEUTYCZNEGO Zbigniew Niewójt, CBA, policja i prokuratura wzięły pod lupę hurtownie i apteki. Szukają śladów nielegalnej sprzedaży leków za granicę - informuje "Puls Biznesu". Według szacunków GIF 1/4, a nawet 1/3 preparatów eksportowanych przez hurtownie farmaceutyczne wyjeżdża z Polski nielegalnie. Eksport leków jest u nas legalny i tego nie podważamy, ale wywożenie na taką skalę farmaceutyków ratujących życie jest ogromnym zagrożeniem dla pacjentów - podkreśla Ulz. Inspektor nie może wiele zrobić, bo według przepisów zajmuje się przede wszystkim legalnym obrotem leków. Dlatego do kontroli zostały zaangażowane CBA, policja i prokuratura. GIF zabrał już zezwolenia na prowadzenie działalności 15 hurtowniom, a 5 kolejnych postępowań jest w toku. Z kolei wojewódzcy inspektorzy cofnęli zezwolenia ok. 70 aptekom. Bowiem według GIF ich współpraca wygląda tak, iż apteki zwracają leki do hurtowni (czego zasadniczo nie mogą robić, chyba że np. medykament jest wycofany z rynku), która sprzedaje je za granicę. I sowicie na tym zarabia, bo niekiedy lek poza Polską jest nawet kilkakrotnie droższy. Resort zdrowia planuje zwiększyć kontrolę nad eksportem leków.W Przemyślu ciągle i nadal ten proceder istnieje. Powinno się temu przyjrzeć kierownictwo GIF za pośrednictwem Pana Zbigniewa Ziobro, oraz Prezesa Kaczyńskiego.Miliony złotych ciągle i nadal ucieka z Państwowej kasy.Pomarańczowe Przemyskie Apteki tak robią.
Ale jesteś prymitywny . Nawet nie stać ciebie na bardziej wysublimowany sposób przedstawienia swej - prostackiej z natury , ale jedna tezy .
Czas najwyższy skończyć z procederem hurtowej sprzedaży tych leków. Na prośbę Głównego Inspektora Farmaceutycznego p.o. GŁÓWNEGO INSPEKTORA FARMACEUTYCZNEGO Zbigniew Niewójt, CBA, policja i prokuratura wzięły pod lupę hurtownie i apteki. Szukają śladów nielegalnej sprzedaży leków za granicę - informuje "Puls Biznesu". Według szacunków GIF 1/4, a nawet 1/3 preparatów eksportowanych przez hurtownie farmaceutyczne wyjeżdża z Polski nielegalnie. Eksport leków jest u nas legalny i tego nie podważamy, ale wywożenie na taką skalę farmaceutyków ratujących życie jest ogromnym zagrożeniem dla pacjentów - podkreśla Ulz. Inspektor nie może wiele zrobić, bo według przepisów zajmuje się przede wszystkim legalnym obrotem leków. Dlatego do kontroli zostały zaangażowane CBA, policja i prokuratura. GIF zabrał już zezwolenia na prowadzenie działalności 15 hurtowniom, a 5 kolejnych postępowań jest w toku. Z kolei wojewódzcy inspektorzy cofnęli zezwolenia ok. 70 aptekom. Bowiem według GIF ich współpraca wygląda tak, iż apteki zwracają leki do hurtowni (czego zasadniczo nie mogą robić, chyba że np. medykament jest wycofany z rynku), która sprzedaje je za granicę. I sowicie na tym zarabia, bo niekiedy lek poza Polską jest nawet kilkakrotnie droższy. Resort zdrowia planuje zwiększyć kontrolę nad eksportem leków.W Przemyślu ciągle i nadal ten proceder istnieje. Powinno się temu przyjrzeć kierownictwo GIF za pośrednictwem Pana Zbigniewa Ziobro, oraz Prezesa Kaczyńskiego.Miliony złotych ciągle i nadal ucieka z Państwowej kasy.
Władza się boi,że naród po spożyciu stanie przeciwko nim?
Nie oddają do hurtowni tylko sprzedają przez kasę fiskalną jako Vit.C<B<A , a później sprzedają dużo drożej Ukraińcom o wiele drożej. Przez kasę fiskalną przechodzi to za dosłowne grosze.I taki proceder jest w Przemyślu.