Sygnały, które od niedzieli docierają do naszej redakcji, przepełnione są rozżaleniem i zdenerwowaniem. Większość użytkowników dróg jest świadomych, że leży na nich obowiązek odśnieżenia pojazdów i przynależącego do prywatnej posesji chodnika, a do spółdzielni mieszkaniowych zadbanie o przejścia między blokami i możliwe dojazdy osiedlowe. Niektóre ulice jednak w dalszym ciągu pozostają pominięte.

fot.MR
Plan zimowego utrzymania dróg miasta Przemyśla w sezonie zimowym 2022/2023 został podpisany już we wrześniu br. Zdawać by się mogło, że miasto jest zatem przygotowane na każdą ewentualność. Zima jednak po raz kolejny zaskoczyła. Tym razem i kierowców, i drogowców, i pieszych.
Do pierwszej kategorii dróg, w których niedopuszczalne jest zaleganie śniegu oraz występowanie zajeżdżenia czy oblodzenia, należą:
część wojewódzka 3 Maja, al. Heila, al. Dmowskiego, al. Solidarności, al. Wolności, al. Żołnierzy Wyklętych, Stanisława Augusta, Boh. Getta, Borelowskiego, odcinek drogi krajowej ul. Dworskiego, Grunwaldzka, Jagiellońska, Krakowska (odcinek krajowy i wojewódzki), Lwowska, Mickiewicza, Monte Cassino, most Brama Przemyska, most Orląt Przemyskich, most Siwca, most w ciągu ulicy Lwowskiej, plac Konstytucji 3 Maja, plac Na Bramie, rondo Kaczyńskiego, rondo Kresowian, rondo Paderborn, rondo Tokarczuka, Sanocka, Siemiradzkiego, Słowackiego, Sobieskiego, Węgierska, wiadukt Zana, wiadukt Markiewicza, wiadukt Deca, wiadukt Chabasiewicza, Wincentego Pola, wybrzeże Piłsudskiego oraz Zana.
Na drogi o piątym standardzie sprzęt wyjeżdżać będzie najrzadziej. Z największymi utrudnieniami mogą się liczyć mieszkańcy:
3 Maja (odcinek drogi gminnej), Andersa, Bema, Bibliotecznej, Bilana, Brudzewskiego, Brzozowej, Brzóski, Bukowej, Chocimskiej, Chodźki, Czarnieckiego, Daszyńskiego, Dekerta, Długosza, Dolińskiego, Drużbackiej, Drzymały, Frankowskiego, Glinianej, Głowackiego, Gołębiej, Grenady, Grochowskiej od Ziemowita, Grota-Roweckiego, Grottgera, Grzegorza z Sanoka, Harcerskiej, Hausera, Hoffmanowej, Hożej, Hubali, Idzikowskiego, Kadłubka, Karaszewicza-Tokarzewskiego, Karmelickiej, Kasprowicza, KDL, Kilińskiego, Klasztornej, Kmity, Kołłątaja, Korzeniowskiego, Kosynierów, Koźmiana, Kruhelskiej, Krzywej, Kupały, Lipowickiej, Łokietka, Maczka, Matejki, Mierosławskiego, Mieszka I, Mireckiego, Mniszej, Moniuszki, Mostowej, Na Zawadach, Narutowicza, Niemcewicza, Obronnej, Obrońców Westerplatte, Ogrodniczej, Ordona, Orkana, Orłowicza, Orzeszkowej, Parkowej, Pelczara, Piasta Kołodzieja, Pikulickiej, Piotra Skargi, placu Dominikańskiego, Płowieckiej, Pod Trzema Krzyżami, Pogodnej, Polnej, Poniatowskiego, Popielowej, Potokowej, Prusa, Radosnej, Reja, Rodziewiczówny, Rodzinnej, Rokitniańskiej, Rosłońskiego, Rzeźniczej, Sanatoryjnej, Sanowej, Sierakowskiego, Skalnej, Skrzetuskiego, Stachiewicza, Stojałowskiego, Strażackiej, Szańcowej, św. Józefa, Tarnawskiego, Tarnowskiego, Wapowskiego, Wernyhory, Wiejskiej, Wieniawskiego, Wiśniowskiego, Wołodyjowskiego, Wybickiego, Zachariasiewicza, Zacisznej, Zagłoby, Zakopiańskiej, Zaleskiego, Zamenhoffa, Zamkowej, Zamoyskiego, Zygmuntowskiej, Żeromskiego oraz Żółkiewskiego.

fot.MR
Odpowiedzialność za poszczególne drogi leży na różnych organach. Wszystko zależy od jej rodzaju. Za drogi krajowe odpowiada Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, za wojewódzkie- zarząd województwa, powiatowe- zarząd powiatu, a za gminne- prezydent, burmistrz lub wójt.
Problem jednak nie dotyczy wyłącznie nadsańskiego grodu. W Ostrowie:
„autobus stoi na środku drogi i nie ruszy ani na dół, ani w górę, dzieci ani dorośli nie dojechali do pracy, bo się nie ma czym dostać. Skandal! Nic nie jeździ ani nie posypuje! To szczyt wszystkiego”.
Również nasi internetowi obserwatorzy, jeszcze w niedzielę, na pytanie: „jak sobie radzicie?”, nie szczędzili sobie ironii.
„Dziś widziałam tylko 2 razy pług na drodze, a mieszkam przy głównej”,
„zima znów zaskoczyła drogowców, a tym akurat mało kto jest zaskoczony”,
„niestety nie widziałam dziś żadnego sprzętu ani na Grunwaldzkiej, 3 Maja, Lwowskiej, koło ZUS-u, ani na obwodnicy. Może już się to zmieniło, ale do g. 16 nic się nie działo, a to nie są chyba drogi V kategorii...”
„od środy było wiadomo, że idą duże opady śniegu... gdzie służby?”.
ZUD (zimowe utrzymanie dróg) „to czynności, których celem jest zapewnienie bezpiecznej przejezdności jezdni i chodników oraz ograniczenie zakłóceń i utrudnień ruchu kołowego i pieszego wywołanych takimi zjawiskami, jak opady śniegu, deszczu ze śniegiem, marznącej mżawki lub śliskością zimową nawierzchni”.
Na ZUD składa się zarówno usuwanie śniegu, jak i zwalczanie śliskości zimowej poprzez stosowanie środków chemicznych, materiałów kamiennych bądź mieszanek. W planie zimowego utrzymania widnieje informacja, że za bezpieczeństwo ruchu odpowiada wykonawca. W przypadku Przemyśla jest to Zakład Usług Komunalnych.
Okres obowiązywania ZUD w Przemyślu trwa od 1 listopada do 31 marca.
Ulice zostały podzielone na pięć standardów zimowego utrzymania, przy czym pierwszy standard stanowi jezdnia czarna, przejezdna całodobowo, odśnieżona w 90 proc. całej szerokości i posypana na całej długości (nie dopuszcza się zajeżdżenia ani zasp), a standard piąty mówi o odśnieżeniu 90 proc. szerokości jezdni, posypaniu wzniesień i dojazdów do skrzyżowań, a zaspy mogą występować i lokalnie powodować utrudnienia w ruchu samochodów osobowych.
Zakład Usług Komunalnych ma również w obowiązku zadbać o pieszych. W tym przypadku ciągi, parkingi i przystanki podzielone zostały na trzy standardy, z czego pierwszy obejmuje odśnieżenie i zlikwidowanie śliskości na szerokości co najmniej 1,5 m w przypadku schodów i chodników oraz całkowite odśnieżenie parkingów płatnych i zlikwidowanie na nich śliskości.
W przypadku trzeciego standardu odśnieżenie parkingów płatnych nie występuje, a chodniki i schody mają być odśnieżane na szerokości co najmniej 1,5 m, zaś śliskość zlikwidowana na przejściach, schodach terenowych i odcinkach o pochyleniu większym niż 4 proc., przystankach i zatoczkach i innych miejscach ustalonych przez zarząd drogi.
Tutaj wykaz odcinków dróg jest zdecydowanie bardziej rozbudowany. Dokładnie opisuje, które ciągi piesze mają być odśnieżane mechanicznie, a które ręcznie oraz które w jakim standardzie.
Szczegółowe informacje widnieją na stronie internetowej Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu, w zakładce „utrzymanie zimowe”.
W wykazie parkingów płatnych, które zostały ujęte w planie zimowego utrzymania dróg, są te na: Czarnieckiego, Długosza, Grodzkiej, Kamiennym Moście, Kopernika, Mniszej, placu Dominikańskim, placu Legionów, placu Na Bramie, placu Rybim, Przecznicy Wałowej, Ratuszowej, Rejtana, Rynku, Sowińskiego, Sportowej, Śnigurskiego, Wałowej, Wilsona, Władycze oraz na Wodnej.
W innych przypadkach, szczególnie gdy mamy do czynienia z ulicami jednokierunkowymi, gdzie parkować można wyłącznie po jednej stronie bądź na chodnikach, musimy liczyć na łut szczęścia.
Kierowcy mogą liczyć na 3 pługopiaskarki, 4 pługosolarki, w tym jedną z napędem 4x4, 6 nośników z napędem na dwie osie, wyposażonych w pług i rozsiewacz, jeden nośnik lekki z pługiem i rozsiewaczem, który stosowany jest do realizacji prac interwencyjnych w przypadku wąskich uliczek i dróg na terenie miasta, jeden samochód osobowy lub dostawczy do przeglądu, jedną ładowarkę i znów interwencyjnie – jeden pług wirnikowy.
Piesi natomiast mają skorzystać na pracy 10 pługów odśnieżnych lemieszowych, które umieszczone są na nośniku mechanicznym, spośród których 2 mają mieć możliwość montażu dodatkowej szczotki mechanicznej.
Oprócz pługów do ciągów pieszych i płatnych parkingów rozdysponowanych jest 6 pługów ręcznych wirnikowych o masie do 150 kg oraz jedna koparkoładowarka.
Podczas gdy niż Brygida przynosił ze sobą zawieje i zamiecie, również podkarpaccy strażacy mieli ręce pełne roboty. Bryg. Marcin Betleja z Komendy Wojewódzkiej PSP w Rzeszowie poinformował, że w ciągu 24 godzin (z 11 na 12 grudnia) jednostki wyjeżdżały prawie 160 razy do zdarzeń związanych z usuwaniem skutków intensywnych opadów śniegu.
„Nasze działania polegały głównie na usuwaniu połamanych konarów, gałęzi oraz drzew leżących na jezdniach i chodnikach. Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiatach mieleckim, rzeszowskim i tarnobrzeskim. Na szczęście nikt nie został ranny. W powiecie jarosławskim pomagaliśmy zabezpieczyć fragment dachu domu jednorodzinnego, który zawalił się najprawdopodobniej pod naporem śniegu. W trzech przypadkach strażacy użyczyli także agregatów prądotwórczych w gospodarstwach, w których nie było prądu. Agregaty pomogły zasilić urządzenia medyczne niezbędne do podtrzymania życia chorym. Do tych zdarzeń doszło w powiatach krośnieńskim, sanockim i kolbuszowskim” – przekazał.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze