Reklama

Bliskie spotkanie z... wilczą rodziną

– Wilków nie należy się obawiać. To, że atakują ludzi, jest mitem. Bardziej niż wilków należy się obawiać dzikich psów wałęsających się po lasach – twierdzi zapalony miłośnik dzikiej przyrody, przemyślanin Radosław Bakalus.

Natura jest jedną z wielu jego pasji. Poświęca jej mnóstwo czasu. Obcowanie z dziką przyrodą, jak sam twierdzi, uspokaja i likwiduje stres codziennego życia. Pan Radosław, który jest także sportowcem uprawiającym karate kyokushin, od około dwóch lat obserwuje na Pogórzu Przemyskim wilczą rodzinę, składająca się z 12 osobników[paywall].

– Podróżuję za nią. Wielokrotnie miałem okazję obserwować ją bawiącą się na łące. Siedziałem na jej środku, a wilki bawiły się w odległości około 30, 40 metrów ode mnie. Tak, jakby mnie tam nie było. W żaden sposób ich nie wabiłem ani nie nęciłem. Przychodziłem o określonej porze na łąkę, rozstawiałem statyw z aparatem ubrany w strój maskujący i czekałem, aż wyjdą z lasu – opowiada R. Bakalus.

Reklama
Od razu zaznaczył, że wilków nie należy się obawiać. Nie atakują ludzi bez powodu. To mit, który każdy z nas słyszy od dzieciństwa. Stykamy się z nim choćby w bajce o Czerwonym Kapturku. Bardziej boi się wolno żyjących psów, wałęsających się po lasach. I z całą pewnością wie, co mówi. Dlatego jest zapraszany do szkół i przedszkoli, gdzie prowadzi warsztaty przyrodnicze, podczas których wyświetla zdjęcia i filmy własnego autorstwa i opowiada dzieciom o mieszkańcach lasów Pogórza Przemyskiego. – Miałem przyjemność spojrzeć wielokrotnie wilkowi w oczy i ani przez chwilę nie czułem się zagrożony – zapewnił.


fot.Radosław Bakalus

Bliskie spotkanie koło Kalwarii Pacławskiej

Radosław Bakalus całkiem niedawno miał bliskie, a nawet bardzo bliskie spotkanie z wilkami z obserwowanej od wielu miesięcy rodziny. – Wybrałem się około czwartej rano w teren. W lasy w okolicach Kalwarii Pacławskiej. Kiedy dotarłem w jedno ze znanych mi miejsc, rozłożyłem statyw z aparatem i obserwowałem jelenie pasące się na łące. Nagle około siedem, no, może dziesięć metrów ode mnie pojawił się wilk. Przystanął i zaczął obserwować jelenie razem ze mną. Powoli skierowałem obiektyw na niego, ale było jeszcze ciemno. Udało się jednak nacisnąć spust migawki. Wilk od razu spojrzał na mnie i po kilku sekundach uciekł. Mogłem tam siedzieć do woli, nawet wówczas, kiedy na łące pojawiła się niemal cała wilcza rodzina. Zdjęcia zostały mi jako dowód spotkania. Powiem tak: bardzo niedobrze się dzieje, że zdarzają się nielegalne polowania na wilki, mimo że od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku są one pod ochroną. To bardzo mądre i inteligentne zwierzęta – podsumował R. Bakalus.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    ATWA - niezalogowany 2019-10-22 19:04:38

    To prawda !!! Raczej należy obawiać się tych wynaturzonych, skretyniałych imbecyli, poniżej pare przykładów:MYŚLIWY ZASTRZELIŁ 61-LATKA NA POLU BO POMYLIŁ GO Z DZIKIEM - TYGODNIK-ROLNICZY.PLMYŚLIWY POMYLIŁ DZIKA Z SAMOCHODEM. RANIŁ 37-LATKĘ - POLSATNEWS.PL,WE WROCŁAWIU MYŚLIWI STZRELAJĄ BEZ OSTRZEŻENIA. MOŻNA PRZYPADKIEM ZNALEŹĆ SIĘ W ŚRODKU POLOWANIA! - GAZETAWROCLAWSKA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Cyfra - niezalogowany 2019-10-23 10:13:12

    Ale ten pan Radosław jest ja nie mogę wszystko obserwuje od 2 lat

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    barbara - niezalogowany 2021-01-24 08:09:50

    właściciel psa jest ostatmim chujem w wiosce

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama