Radosław Bakalus jest zapalonym fotografem. Jego pasją są zdjęcia przyrodnicze. Uwielbia plenery Pogórza Przemyskiego. Kilkanaście dni temu miał bliskie spotkanie z... niedźwiedziem.
Pan Radosław to ten sam człowiek, który w połowie lutego br. odebrał m.in. z rąk redaktora naczelnego naszego tygodnika okazały puchar za zwycięstwo w 44. Konkursie-Plebiscycie Czytelników Życia Podkarpackiego na 10 Najlepszych-Najpopularniejszych Sportowców 2018 roku w kategorii seniorów. Uprawia karate kyokushin[paywall].
Jak już wspomnieliśmy, to niejedyna jego pasja. Fotografowanie przyrody jest drugą, równie ważną w jego życiu. – Byłem w plenerze. Robię zdjęcia, filmuję. Prowadzę fanpage na Facebooku. Teraz jest rykowisko, czyli okres godowy jeleni. Wybrałem się więc do Brzeżawy w gminie Bircza, aby obejrzeć fotopułapki, które miałem ustawione w lesie. W pewnym momencie usłyszałem ryk. Początkowo myślałem, że to odgłos jakiegoś młodego byka. W czasie godów jelenie są trochę otępiałe. Poszedłem za tym głosem. Leśnym duktem dotarłem do młodnika. Tam usłyszałem, że coś bardzo hałasuje. Po kilku minutach w odległości 30 – 40 metrów ode mnie pojawił się niedźwiedź – opowiada R. Bakalus.
To było jego pierwsze spotkanie z tym zwierzęciem, choć wcześniej miał już zarejestrowanego niedźwiedzia na fotopułapce. – Poszedł w przeciwną stronę. Poszedłem za nim. Zrobiłem kilka zdjęć, ale przez towarzyszące zdarzeniu emocje nie były one za bardzo udane. Kiedy mnie usłyszał, uciekł. Po dwóch, trzech minutach raz jeszcze zaryczał. Nie jest tak, że zobaczywszy człowieka, niedźwiedź od razu go atakuje. W tamtym kompleksie leśnym są na pewno dwa, a kto wie czy nie trzy niedźwiedzie. Ten był młody. Na moje oko miał jakieś trzy, cztery lata – podsumował R. Bakalus.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Na Nowinach pisali o Misiu w okolicach Średniej i Woli Węgierskiej, tu w Brzeżawie - ogólnie trzeba uważaj na tamten las :) Ale super, że misie są wśród nas. W końcu herb do czegoś zobowiązuje - powinniśmy je chronić :)
Na Nowinach pisali o Misiu w okolicach Średniej i Woli Węgierskiej, tu w Brzeżawie - ogólnie trzeba uważaj na tamten las :) Ale super, że misie są wśród nas. W końcu herb do czegoś zobowiązuje - powinniśmy je chronić :)