W „Czarny czwartek” znaleźliśmy się w pułapce. W nocy spałam przy otwartym oknie w ubraniu, żeby niczego nie stracić. Rano zobaczyłam pod naszymi oknami, jak zaczyna się rozwałka ludzi – opowiada Maria Stepan, reporterka „Wiadomości”, która relacjonowała wydarzenia podczas ubiegłorocznego Euromajdanu w Kijowie.
– Berkut ucieka, a później zatrzymuje się i rozwala ludzi. Ci protestujący mieli tarcze z dykty, a za ochraniacze służyły kawałki drewna owinięte do ciała folią. Poza kilkoma osobami nie mieli broni – opowiada reporterka telewizyjnych „Wiadomosci”. – Wyszliśmy, zrobiliśmy zdjęcia i dopiero wieczorem dowiedzieliśmy się, że to cud, że żyjemy – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Banderowska propaganda "polskiej" dziennikarki STEPAN
i tak uwiarygadnia się to co tam było przypominam jak były zamieszki w latach 90 w pradze ktore organizowała KGB to jeden z oficerów czeskiego wywiadu grał role zamorodwanego i ludzie w to uwierzylia teraz na siłę ktoś chce nas do wojny nakłonićUkraincy walczą z nami od 17 wieku bo ktoś im mówi że my ich Panya teraz jest taktyka na osłabienie państwa Poslkiego poprzez wciągnięcie w wojnęnie bądz głupi Ukraincom tym normalnym trzeba dac prace pieniądze i spoko a nie wojnę
A ta Pani ma nazwisko jak imię nawiększego "bohatera" UPAdziwny zbieg okoliczności
Banderowska propaganda "polskiej" dziennikarki STEPAN
i tak uwiarygadnia się to co tam było przypominam jak były zamieszki w latach 90 w pradze ktore organizowała KGB to jeden z oficerów czeskiego wywiadu grał role zamorodwanego i ludzie w to uwierzylia teraz na siłę ktoś chce nas do wojny nakłonićUkraincy walczą z nami od 17 wieku bo ktoś im mówi że my ich Panya teraz jest taktyka na osłabienie państwa Poslkiego poprzez wciągnięcie w wojnęnie bądz głupi Ukraincom tym normalnym trzeba dac prace pieniądze i spoko a nie wojnę
A ta Pani ma nazwisko jak imię nawiększego "bohatera" UPAdziwny zbieg okoliczności