Reklama

Bulwary nad Sanem i remont Siemiradzkiego nie tak szybko

Za mało kasy mają zabezpieczone władze miasta, aby już zdecydować o realizacji pierwszego etapu projektu „Bulwary nad Sanem”, podobnie jak o remoncie niemal 400-metrowej ulicy Siemiradzkiego. Jak nie dołożą, najprawdopodobniej nie uda się zrobić ani jednego, ani drugiego przedsięwzięcia.

Jeszcze w 2021 r. prezydent Przemyśla Wojciech Bakun złożył wniosek o zabezpieczenie w budżecie miasta na 2022 r. niecałe pół miliona złotych na budowę ścieżki pieszo-rowerowej nad Sanem. Byłby to początek większego projektu pod nazwą „Bulwary nad Sanem”. Chodzi o teren na prawym brzegu, pomiędzy kładką pieszo-rowerową a stadionem Polonii i wodnym placem zabaw. O zagospodarowaniu bulwarów nad Sanem mówi się od bardzo dawna[paywall]. Wiele lat temu miejsca te wiosną i latem tętniły życiem, teraz są przeważnie puste, porośnięte rzadko koszoną trawą. W 2019 r. powstał zespół do spraw zagospodarowania bulwarów nad Sanem, który wypracował koncepcję zagospodarowania tego miejsca. Podstawowym elementem ma być trasa piesza i rowerowa (długości 1 km i szerokości 2 m). Z bitumiczną nawierzchnią, tylko na kilku fragmentach zbudowaną z kostki brukowej i betonowej (powstanie np. dojście do istniejącej już altany). Przy niej powstałyby strefy rekreacyjne. To docelowy projekt, którego celem jest stworzenie unikatowej przestrzeni publicznej, przywracającej ścisłą i czytelną relację miasta z rzeką. Bulwary będą pełnić funkcje rekreacyjne, komunikacyjne, społeczne oraz reprezentacyjne, czyniąc z nabrzeży naszego miasta wizytówkę dla rekreacji, turystyki pieszej i aktywnego wypoczynku.

Ostatecznie udało się zarezerwować na ten cel ponad 468 tys. zł. Inwestycja miałaby potrwać 150 dni. Przetarg odbywał się w formuje „zaprojektuj i wybuduj”. Stanęło do niego dwóch wykonawców. Zakład Drogowy Tadeusz Popek z Rozbórza Długiego zaproponował cenę 565 tys. 540 zł, zaś Usługowy Zakład Murarski i Malarski Zbigniew Antosyk z Buszkowic – 882 tys. 802 zł. Na razie brakuje prawie 100 tys. zł do najtańszej oferty.

Reklama

Brakuje pół miliona na Siemiradzkiego

1 lipca br. w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że już niebawem ruszy w mieście kolejna ważna inwestycja drogowa – remont fragmentu drogi krajowej nr 28, czyli ulicy Siemiradzkiego, liczącej ok. 400 m i biegnącej od skrzyżowania z ulicą Dworskiego do skrzyżowania z ulicą Mickiewicza.

Co zostanie zrobione? Przede wszystkim dojdzie do rozbiórki istniejącej nawierzchni jezdni oraz ułożenia zupełnie nowej mineralno-bitumicznej, wybudowania nowych chodników (nie na całej długości) z kostki brukowej betonowej, wymiany istniejących krawężników i obrzeży betonowych, wykonania nowych zjazdów drogowych. Inwestycja została dofinansowana z rezerwy budżetowej państwa w 700 tys. zł. Łącznie miasto zarezerwowało na ten cel ok. 1,4 mln zł. Ogłoszony przetarg nieco zastopował optymizm.

Reklama

Do postępowania zgłosiły się trzy firmy. Najtańszą ofertę złożyła spółka Colas Polska z Palędzia – 1 mln 985 tys. 946 zł. Dwie kolejne są jeszcze droższe. Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe SA z Dębicy może inwestycję wykonać za 2 mln 184 tys. 818 zł, zaś pruszkowska firma Strabag za 2 mln 205 tys. 576 zł.

Do najtańszej oferty brakuje ponad pół miliona złotych. Albo będzie trzeba dołożyć, albo prowadzić postępowania przetargowe do skutku...
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama