Prawdopodobnie żaden inny rodzaj cery nie występuje równie często, jak cera mieszana, która łączy w sobie cechy skóry tłustej i suchej. Trudno jest ocenić, czy się ją posiada, a jeszcze trudniej efektywnie pielęgnować. Jak ciężko jest okiełznać kapryśną cerę mieszaną, wiedzą jej posiadaczki. Zadanie tym bardziej skomplikowane, że jednego dnia potrafi wyschnąć na wiór, aby już w następnym pokryć się nieestetyczną, błyszczącą warstwą łoju.
Kłopot z cerą mieszaną polega na tym, że na jednym, niewielkim fragmencie skóry występują obszary o wzajemnie wykluczających się potrzebach. Podstawą w codziennej pielęgnacji jest stosowanie kosmetyków, które nie pogorszą jej stanu, nawet jeśli oznacza to używanie różnych preparatówdo różnych partii twarzy.
Partie tłuste, błyszczące i skłonne do powstawania niedoskonałości zlokalizowane są zazwyczaj w okolicach brody, nosa i środkowej części czoła, czyli strefie T. W tych miejscach skupiamy się na oczyszczaniu, normalizowaniu pracy gruczołów łojowych i matowieniu, jednak nie zapominamy o nawilżaniu! Partie suche to zazwyczaj policzki i boczne części czoła – skóra w tych miejscach łatwo ulega podrażnieniom, jest nieprzyjemnie napięta i może się łuszczyć. Postępujemy z nią tak jak ze skórą suchą – czyli nawilżamy i odżywiamy, łagodzimy i regenerujemy. W pielęgnacji cery mieszanej najważniejsza jest jednak wnikliwa obserwacja i szybkie reagowanie na jej potrzeby. Zadanie trudne, ale nie niewykonalne.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze