Reklama

Cerkiew z „Katynia” marnieje. Może uda się ją uratować?

„Wiosna 1940, obóz w Kozielsku, ZSRR” – m.in. z takim napisem na ekranie spotkał lub spotka się widz, który będzie uważnie śledzić słynny film Andrzeja Wajdy „Katyń”. Ale to nie miejscowość w powiecie kałuskim w Rosji, a wnętrza i tereny wokół zniszczonej cerkwi św. Dymitra w Starym Dzikowie w powiecie lubaczowskim. Cały czas marnieje, może znajdzie się ktoś, kto ocali ją dla potomnych?

Od 3 do 7 stycznia 2007 r. w cerkwi kręcone były sceny do tego filmu, który powstał na podstawie noweli Andrzeja Mularczyka „Post mortem o zbrodni katyńskiej”. Sceny z przetrzymywania przez Sowietów polskich oficerów w obozie jenieckim w Kozielsku (m.in. Wigilii). Na potrzeby filmu obiekt został częściowo odremontowany i zabezpieczony, zbudowano 500 prycz więziennych, starając się wiernie odtworzyć obóz w Kozielsku. Stworzono cele z piętrowymi pryczami, z których polscy oficerowie wywożeni byli na egzekucję[paywall]. W scenach zagrało kilkuset statystów z okolicy. I właśnie te prycze, które wciąż tam są, robią niesamowite wrażenie. Wewnątrz cerkwi można także cały czas oglądać scenografię z planu filmowego.

Rozgłos minął...

Murowana greckokatolicka cerkiew św. Dymitra w Starym Dzikowie zbudowana została w 1904 r. staraniem proboszcza parafii greckokatolickiej ks. Wasyla Czerneckiego. Powstała w miejscu innych, z których najstarsza wzmiankowana była w pierwszej połowie XVI w., a poprzedniczką obecnej była cerkiew zbudowana w 1724 r. z fundacji właściciela wsi – hetmana wielkiego koronnego Adama Mikołaja Sieniawskiego. Została odnowiona w 1873 r. i wówczas zamontowano w niej pozłacany ikonostas.

Reklama

16 września 1906 r. nową cerkiew poświęcił bp Konstanty Czechowicz, ordynariusz diecezji greckokatolickiej w Przemyślu. Los nie był dla niej łaskawy. Ukraińcy zamieszkujący wieś zostali wysiedleni po II wojnie światowej, wtedy parafia greckokatolicka przestała istnieć. Około 1950 r. cerkiew została celowo zdewastowana, a inicjatorami akcji były ówczesne władze. Potem świątynia była magazynem GS, a gdy spółdzielnia zrezygnowała z przechowywania w cerkwi nawozów i pasz, obiekt stał pusty i niszczał.

Niestety, rozgłos po wizycie ekipy filmowej minął, a obiekt pozostawiony został samopas. Co prawda doglądają go pracownicy miejscowego urzędu gminy, ale potrzebuje on ratunku. I to szybkiego, bo za kilka lat może być za późno. Kilkanaście lat temu były plany odremontowania świątyni i stworzenia w niej muzeum. Niestety się zmieniły. Ale może uda się tę piękną świątynię uratować?


fot.ze zbiorów własnych
Na potrzeby filmu obiekt został częściowo odremontowany i zabezpieczony, zbudowano 500 prycz więziennych, starając się wiernie odtworzyć obóz w Kozielsku. Stworzono cele z piętrowymi pryczami, z których polscy oficerowie wywożeni byli na egzekucję. I właśnie te prycze, które wciąż tam są, robią niesamowite wrażenie.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama