Podział na drogi miejskie i powiatowe na terenie miasta ma stanowić przede wszystkim o tym, który z organów samorządowych jest za ich stan odpowiedzialny. Gdy dochodzi do remontu danego odcinka, urząd miasta i starostwo muszą,- mówiąc kolokwialnie, “dogadać się” w temacie inwestycji. Ulica Łazy Kostkowskie i brak chodnika przy drodze powiatowej może mogą stawić niepochlebny przykład „niedogadania”, który po raz kolejny był poruszany na sesji rady miasta.
Na nadzwyczajnej sesji rady miasta, która odbyła się 18 lipca, jeden z radnych zwrócił uwagę na istotny problem komunikacyjny przy SP nr 9 w Jarosławiu.
Naprzeciwko wyjścia ze szkoły, po przeciwnej stronie ulicy (drogi powiatowej) znajduje się przystanek autobusowy, usytuowany przy działce miejskiej. Ta niefortunna lokalizacja, bo przy zakręcie, jest niebezpieczna dla dzieci, które już raz brały udział w zdarzeniu drogowym, gdzie kierowca nie zachował właściwej należytej ostrożności[paywall] Mogłoby dojść do poważnego wypadku z narażeniem zdrowia i życia uczniów podstawówki.
Od tamtej pory na spotkaniach samorządowców wraca się do tematu konieczności powstania przejścia dla pieszych, które nieco „wyhamuje” brawurowych kierowców.
Na sesji RM radny Marcin Nazarewicz chciał zgłosić formalny wniosek, aby koszty potrzebne na budowę chodnika na działce miejskiej były zabezpieczone. Burmistrz podważył jego zasadność, zaznaczając, że z budową chodnika miasto wstrzymuje się wyłącznie dlatego, że nie ma podstaw prawnych, by się tym zająć. Problem stanowią procedury, których, jak powiedziano na spotkaniu, nie podjęło starostwo powiatowe, a ściślej Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu, który nie wyznaczył miejsca, gdzie dokładnie ma powstać przejście dla pieszych i nie zaprojektował chodnika.
Mówiąc najprościej, PZD wstrzymywało się z wyrysowaniem znaku poziomego, ponieważ chodnik dla pieszych znajdował się tylko po stronie SP nr 9, a przy przystanku autobusowym już nie, a „zebra” musi po obu stronach być ograniczona chodnikiem. Miasto z kolei, zwleka z wybudowaniem chodnika, ponieważ nie powstał właściwy projekt i nie wie, w którym dokładnie miejscu jest on potrzebny, poza tym, że ścieżka ma przebiegać przy działce miejskiej. Sprawa dotyczy kilkudziesięciu metrów.
Na sesji rady miasta, burmistrz Waldemar Paluch zaznaczył, że jeśli tylko PZD ”ruszy” z projektem przejścia i chodnika, miasto realizacją zajmie się natychmiast.
W kilka dni po sesji, 22 lipca Powiatowy Zarząd Dróg w Jarosławiu poinformował, że zgodnie z rekomendacją powiatowej Komisji do spraw Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego, przejście zostało wykonane we wskazanej lokalizacji.
W piśmie zaznaczono, że budowa chodnika na działce należącej do gminy miejskiej wykracza poza kompetencje PZD. Prowadzi to do wniosku, że aby cały projekt został zrealizowany, pora na “ruch” miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze