23 ambulanse, z czego 10 to pojazdy z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Przemyślu, a także autobusy (i funkcjonariusze) Państwowej Straży Pożarnej wzięły udział w transporcie niepełnosprawnych dzieci z Krzywego Rogu, z obwodu dniepropietrowskiego na Ukrainie. Późnym wieczorem, 29 marca br., specjalnym pociągiem przyjechała do Przemyśla ponad setka dzieci.
Pociąg miał przybyć na przemyski dworzec około g. 15, ale dotarł dopiero po kolejnych sześciu godzinach. Przez ten czas czekały na niego aż 23 zespoły pogotowia ratunkowego z całego Podkarpacia, z czego niemal połowa z Przemyśla.
W stanie gotowości byli także funkcjonariusze policji, Straży Ochrony Kolei, żołnierze WOT i wielu wolontariuszy. W odwodzie pozostawały karetki z Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach, gotowe dojechać do Przemyśla w ciągu 3,5 godziny[paywall].
Transport pacjentów koordynował Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Podkarpackiego Urzędu Wojewódzkiego w Rzeszowie. Uciekające przed wojną dzieci były w różnym stanie zdrowotnym.
Docelowym miejscem ich podróży były Niemcy. Zanim jednak tam trafią, pierwszą pomoc i wsparcie otrzymają w Stalowej Woli, gdzie od początku marca br. działa punkt recepcyjny dla dzieci.
„Już w pociągu i na peronie piątym dworca w Przemyślu wykonaliśmy wstępny triaż (to procedura medyczna, umożliwiająca służbom medycznym odpowiednią kwalifikację chorych w zależności od stopnia obrażeń oraz rokowania – przyp. aut.), aby potwierdzić lub wykluczyć ewentualną konieczność udzielenia pilnej pomocy medycznej na tym etapie.
Po jego wykonaniu okazało się, że jedna dziewczynka w trybie pilnym musi zostać przewieziona do szpitala w Przemyślu. 23 dzieci jako niechodzące, z różnymi chorobami i niepełnosprawnościami, zakwalifikowane zostały do transportu pod opieką medyczną na noszach.
A ponad 20 dzieci z niepełnosprawnością, poruszających się na wózkach inwalidzkich wraz z resztą zdrowych dzieci zakwalifikowaliśmy do transportu autokarami Państwowej Straży Pożarnej pod opieką wolontariuszy i strażaków” – napisali na swoim facebookowym profilu pracownicy przemyskiego pogotowia ratunkowego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze