Reklama

Chuda „Emma” wróciła do Olszan. Była jak dzisiejsza bomba atomowa

– Ta broń, ten ponad 30-centymetrowy moździerz M 11 był w swojej epoce bronią ostateczną, kończącą definitywnie kilkusetletnią linię rozwoju fortyfikacji i zmieniającą radykalnie zasady prowadzenia wojen. Jej huk zwiastował koniec epoki twierdz, cesarstw i dawnego świata. Była taką dzisiejszą bronią atomową – powiedział dr Krzysztof Wielgus z Politechniki Krakowskiej podczas oficjalnej ceremonii odsłonięcia repliki moździerza oblężniczego M 11 Skoda w Olszanach w gminie Krasiczyn.

Do niecodziennej uroczystości doszło 17 sierpnia br. W niemal tym samym miejscu, gdzie przed ponad 100 laty identyczny obiekt, który dzisiaj – wg kryteriów wojskowych nazywany jest hałbicą – wyrzucał z siebie śmiercionośne kilkusetkilogramowe pociski burzące i przeciwfortyfikacyjne na odległość kilku kilometrów, wywołując totalny popłoch w Forcie VII „Prałkowce”[paywall].

Wszystko zaczęło się od archiwalnego zdjęcia. Pasjonaci historii, Twierdzy Przemyśl i wszystkich wydarzeń z nią związanych, zdecydowali się na próbę odtworzenia, w skali jeden do jednego, obiektu ze zdjęcia.

Reklama

– Byliśmy inicjatorami budowy pełnowymiarowej repliki moździerza. Wiedzę czerpaliśmy ze zdjęć, rysunków, przekazów ustnych starszych osób, które mówiły o tym, że właśnie w tym miejscu, na obecnym parkingu przy kościele parafialnym, stała ta broń i skutecznie ostrzeliwała fort siódmy w Prałkowcach. Na tyle skutecznie, że Rosjanie natychmiast się poddali. Szkoda było tej wiedzy nie wykorzystać. Pojawiła się możliwość pozyskania dofinansowania na to przedsięwzięcie, że ktoś podejmie się wykonania repliki. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu doktora Wielgusa i Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl udało się!

– powiedział dumny wójt gminy Krasiczyn Tadeusz Bobek.

Reklama

Jeden z trzech w Europie

To prawda, że inicjatorzy musieli działać wspólnie i w porozumieniu. ZGFTP na czele z jego szefem Mirosławem Majkowskim stworzyli projekt, pomocą służyły władze gminy i niezastąpiony konsultant związku, dr Krzysztof Wielgus z Politechniki Krakowskiej. Karolina Cynkar ze związku zajęła się opracowaniem tablic informacyjnych. Wiele wniosło wiedeńskie Muzeum Historii Wojskowości i Komisja Architektury Militarnej Polskiego Komitetu Narodowego ICOMOS. Prace nad repliką trwały prawie rok. Wykonali ją Eligiusz i Mateusz Dudowie.

Dzięki temu mieszkańcy Olszan, ale i każdy, kto zechce się zatrzymać na parkingu pod kościołem, może podziwiać jeden z trzech w Europie historycznych, słynnych moździerzy. Dwa zachowały się w oryginale. Jeden znajduje się we Włoszech, drugi w Serbii. Ten z Olszan, odtworzony, nazywa się Chuda „Emma”.

Reklama

– To było bardzo duże przedsięwzięcie. Odsłonięcie repliki moździerzy daje początek zagospodarowania tej części Twierdzy Przemyśl. Teraz chcemy złożyć wniosek o dofinansowanie prac przy forcie w Prałkowcach, z którego chcemy zrobić coś na wzór pomnika całej twierdzy. Ze skansenem pola bitwy, odtworzeniem okopów, oszalowaniem. Wówczas powstanie swoisty kompleks na wschodnim odcinku twierdzy

– wyjaśnił przewodniczący Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl M. Majkowski.

Sztuka pod nazwą: historia Przemyśla

Chudą „Emmę” można było zmontować na pozycji w ciągu niecałych trzech godzin. Łączny ciężar wynosił prawie 19 ton. Moździerz miotał pociski burzące o wadze 382 kg (wewnątrz miały 42 kg trotylu) lub przeciwfortyfikacyjne o ciężarze 410 kg (te wewnątrz miały 10,8 kg trotylu). Ten pierwszy wytwarzał lej o głębokości 8,8 m i średnicy ok. 16 m i zabijał wszystkie nieukryte organizmy w kręgu 400 m. Ten drugi pocisk przebijał 3-metrowe mury ceglane lub mury i sklepienia betonowe o grubości do 1,2 m. Do pierwszego wystrzału w stronę Fortu VII Prałkowce doszło 30 maja 1915 r.

Reklama

– Moja pasja by tu nie wystarczyła, gdyby nie determinacja Związku Gmin Fortecznych Twierdzy Przemyśl, gdyby nie wiedza Karoliny Cynkar, gdyby nie zaangażowanie, ale i osobiste wspomnienia wójta gminy Krasiczyn, którego rodzina pamiętała te dramatyczne wydarzenia. Nic by nie pomogła, gdyby nie archiwalne zdjęcie moździerza o imieniu Berta. Bo tu, w Olszanach, wówczas stały i miotały pociski cztery takie moździerze. Jednym z nich była także Chuda Emma

– powiedział dr K. Wielgus z Politechniki Krakowskiej.

Reklama

– To nie jest pomnik, to nie eksponat muzealny, to rodzaj rekwizytu w tej wielkiej sztuce, która wciąż jest odgrywana. Jej tytuł brzmi: historia Przemyśla. Stoi w żywym krajobrazie, tak jak to miało miejsce przed wielu laty. Ta broń wyprzedziła swoją epokę o co najmniej kilkanaście lat. Skończyła dzieje klasycznej fortyfikacji. Dzieje, które trwały od kilkudziesięciu tysięcy lat, od rewolucji neolitycznej. Kiedy się pojawiła, środki rażenia zdecydowanie wyprzedziły środki obrony. Wywoływały totalny popłoch u obrońców fortów, którzy poddawali się w ciągu kilku godzin. To była broń, która porównywalna była z dzisiejszą bronią jądrową. Debiut tych moździerzy był straszny. Zrównały z ziemią wielkie belgijskie twierdze, by wspomnieć o Antwerpii

– podsumował K. Wielgus.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama