Reklama

Cichy zabójca wraca co roku. Uchroń się przed czadem

Rozmazane widzenie, zdezorientowanie, pulsujący ból głowy, wymioty, mdłości, płytki oddech, uczucie osłabienia, utrata przytomności. To wszystko objawy zatrucia czadem. Ten cichy zabójca odpowiada za śmierć setek ludzi. Także w tym roku, również na Podkarpaciu, spotkaliśmy się z przypadkami zgonu w wyniku zatrucia tlenkiem węgla. Tragediom niejednokrotnie można zapobiec, instalując czujnik czadu.

Dane Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej mówią, że od początku umownego sezonu grzewczego, czyli od 1 października 2020 roku, tylko do 18 stycznia 2021 – w związku z emisją tlenku węgla – strażacy interweniowali 1407 razy.

Wskutek zatrucia czadem zmarło 27 osób, a 607 wymagało hospitalizacji. Niestety, kolejne sezony grzewcze to kolejne ofiary cichego zabójcy.

– W okresie jesienno-zimowym wiele osób korzysta z kominków, pieców i grzewczych urządzeń gazowych, co powoduje, że ryzyko śmiertelnego zatrucia czadem w takich lokalach wzrasta – mówi rzecznik przemyskiej komendy asp. Joanna Golisz.

– Mimo rozwijającej się techniki wciąż wiele osób ginie z powodu śmiercionośnego czadu. Jest on niewidoczny i bezwonny. Bez odpowiedniego sprzętu nie da się go wyczuć w powietrzu – dodaje.

– Ryzyko zatrucia się tlenkiem węgla możemy zminimalizować poprzez zainstalowanie w domu odpowiedniego czujnika. Podstawową jego funkcją jest wykrywanie czadu i alarmowanie domowników o jego obecności. Dzięki temu mieszkańcy mogą na czas opuścić miejsce zamieszkania i uniknąć tragedii. Koszt zamontowania takich czujek jest niewspółmiernie niski do korzyści, jakie daje zastosowanie tego typu urządzeń. Każde uratowane życie ludzkie jest wartością bezcenną – podsumowuje pani rzecznik.
MR
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama