Kiedy zamieściliśmy na naszych łamach informację o tym, że część samorządów z regionu otrzymało dofinansowania na inwestycje obejmujące tereny popegeerowskie, skontaktowała się z nami jedna z czytelniczek, przedstawiając opłakany stan budynków mieszkalnych przy ulicy Rudawskiego. – To obiekt, który był dotknięty powodzią. Jest zawilgocony i zagrzybiony, a droga obok przypomina grzęzawisko. Czy gmina nie zamierza się postarać o jakieś pieniądze z tej właśnie puli? – zapytała.
– Jak sądzę, są to tereny popegeerowskie, więc istnieją możliwości znalezienia funduszy na konieczne remonty. Dziś mieszkają tu głównie starsi, schorowani ludzie, ze skromnym dochodem. Nie mają szans na wykonanie niezbędnych remontów we własnym zakresie. Budynek był dotknięty powodzią, czego efektem są teraz grzyb i wilgoć. Na jego tyłach znajduje się droga, która dzieli go od komórek lokatorskich. Ona również jest w strasznym stanie i po deszczu przypomina basen. Kiedy przejedzie samochód, okna na parterze są całe w błocie. Nie prosimy o remont, ale chociaż o nasypanie żwiru, żeby choć trochę ten przejazd utwardzić – przedstawiła sytuację kobieta, prosząc o interwencję.
Wszystkie wyartykułowane bolączki mieszkańców ulicy Rudawskiego przedstawiliśmy w Urzędzie Gminy Bircza, pytając o możliwości pomocy lokatorom. Niestety sprawa nie jest wcale taka prosta, jakby się mogło wydawać.
Budynki mieszkalne przy ulicy Rudawskiego przeznaczone zostały kiedyś na mieszkania pracowników Państwowego Ośrodka Maszynowego, w skrócie POM. Jak informuje zastępca wójta gminy Bircza...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 69% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze