Reklama

Coraz więcej rodziców odmawia szczepienia dzieci. A liczba zachorowań na krztusiec rośnie!

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wynika, że systematycznie rośnie odsetek dzieci, które nie mają obowiązkowych szczepień. Jak podaje, w ciągu ostatnich kilku lat liczba uchyleń od szczepień obowiązkowych dzieci i młodzieży zwiększyła się niemal dwukrotnie. Niestety przybywa też zachorowań na choroby zakaźne. W ubiegłym roku mieliśmy olbrzymi wzrost zachorowań na krztusiec. Na Podkarpaciu w 2024 r. zanotowano aż 1057 przypadków tej choroby.

W Polsce obowiązek szczepień ochronnych ze względu na wiek, według danych GUS, obejmuje około 7,5 mln dzieci i młodzieży. Szczepienia pełnią kluczową rolę w profilaktyce chorób zakaźnych i łagodzeniu ich skutków. Na liście chorób, na które od lat obowiązkowo szczepi się maluchy, jest między innymi krztusiec. Jest ostrą chorobą zakaźną układu oddechowego. Zarazić się nim możemy od osoby chorej drogą powietrzno-kropelkową, najczęściej w warunkach rodzinnych i skupiskach dzieci. Typowym objawem choroby u niemowląt i dzieci jest napadowy, tzw. szczekający kaszel z wydzielaniem lepkiej wydzieliny, a u osób dorosłych kaszel przewlekły. Dane Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego wskazują na wyraźny skok zachorowań na tę chorobę w 2024 roku. Wykryto ponad 32,4 tys. przypadków krztuśca w Polsce, a więc prawie 30-krotnie więcej niż w 2023 roku, gdzie mieliśmy 922 zachorowania. Pomimo dostępnych szczepień krztusiec okazuje się nadal być poważnym zagrożeniem zdrowotnym.

Ponad tysiąc przypadków krztuśca na Podkarpaciu w ub.r.

A jak sytuacja wygląda na Podkarpaciu? Z opublikowanego raportu NFZ wynika, że i u nas mamy wyraźną tendencję wzrostową, jeśli chodzi o zachorowania na krztuśca. W 2023 roku w województwie podkarpackim odnotowano 27 przypadków, tymczasem w 2024 roku już 1057! W samym Rzeszowie liczba chorych wzrosła z 3 do 215 osób.

Reklama

– Ubiegły rok to jednak był olbrzymi wzrost. Wszystko zaczęło się w kwietniu 2024 roku. Zanotowano wówczas 35 zarażeń, czyli więcej niż w całym poprzednim roku. A kolejne miesiące to same zwiększenia liczby chorych. Rekordowy był październik z niemal 200 chorymi. Cały rok 2023 to 27 chorych, ale cały 2024 rok to aż 1057 chorych – wylicza Rafał Śliż, rzecznik podkarpackiego oddziału NFZ.

I przypomina, że najlepszą obroną przed zachorowaniem są szczepienia.

– Rezygnacja ze szczepień zwiększa ryzyko epidemii – przestrzega.

Reklama

O wzroście zachorowań na krztusiec mówiła też jesienią w jednym z naszych artykułów lek. med. Anna Mazur-Bahir, specjalista medycyny rodzinnej z[paywall] przychodni Bahir-Med w Przemyślu.

– Od sierpnia 20204 r. obserwujemy bardzo dużo zachorowań na krztusiec. Dzieje się tak między innymi ze względu na dużą w ostatnim czasie migrację osób ze wschodu, gdzie szczepionka na krztusiec nie jest obowiązkowa. To ciężka choroba, jakiś czas temu zmarło w jej wyniku w Rzeszowie 4-letnie dziecko. Było nieszczepione – usłyszeliśmy, przygotowując materiał do październikowego wydania ŻP.

Reklama

Nie tylko unikanie szczepień, ale też podróże

Wygląda więc na to, że choć zdążyliśmy już zapomnieć o niektórych chorobach zakaźnych, te niestety wracają.

– Jednym z powodów są właśnie coraz częstsze rezygnacje ze szczepień, co może mieć bardzo poważne zdrowotne konsekwencje. I właśnie to się teraz dzieje z krztuścem. Drugi to coraz częstsze podróże do i z Polski, szczególnie dotyczące krajów, w których kalendarze szczepień są zupełnie inne. Choroby zakaźne nie znikną tylko dlatego, że przestaniemy w nie wierzyć. Nie mają dla nich znaczenia granice krajów, ale jest jednak skuteczna przed nimi ochrona – szczepienia, które istnieją od bardzo długiego czasu, i z których zdecydowana większość z nas korzystała, będąc dzieckiem czy nastolatkiem – mówi R. Śliż.

Reklama

Przypomina też, że szczepionki przeciw krztuścowi są bezpłatne w ramach obowiązkowego Programu Szczepień Ochronnych dla wszystkich dzieci. Natomiast kobiety w ciąży od 15 października mogą się zaszczepić na krztusiec bezpłatnie w przychodniach POZ.

Placówki POZ i PSSE pod lupą NIK

Na poważne problemy z realizacją obowiązku szczepień ochronnych dzieci i młodzieży wskazują też ustalenia Najwyższej Izby Kontroli z listopada ubiegłego roku. Jak czytamy w raporcie, nie tylko wzrosła liczba odmów szczepień, ale też skontrolowane organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej oraz placówki POZ nie zapewniły odpowiedniego 90- – 95-procentowego poziomu wyszczepienia zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia.

Reklama

„Aż w siedmiu z dziewięciu powiatów (w tym m.in. powiecie jarosławkim – przyp.), w których Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne przeprowadziły analizy i oceny epidemiologiczne, nie osiągnięto tego wskaźnika, a w jednej ze skontrolowanych jednostek podstawowej opieki zdrowotnej stwierdzono zaledwie 17-procentowy poziom wyszczepienia” – czytamy w raporcie NIK.

Jeśli chodzi o podkarpackie Powiatowe Stacje Sanitarno- Epidemiologiczne, wnioski pokontrolne NIK wskazują, że nie wywiązywano się tam należycie z obowiązku egzekwowania szczepień i nadzoru nad szczepieniami obowiązkowymi dzieci i młodzieży.

Reklama

Rodzicom nie ułatwiają też sprawy niesprawdzone informacje negujące zasadność szczepień ochronnych, krążące w sieci, gdzie żniwo zbierają tzw. ruchy antyszczepionkowe.

– Internet jest dobrym źródłem wiedzy, ale kluczowe jest korzystanie z informacji wiarygodnych, a nie anonimowych, za którymi nie stoi żaden autorytet – przestrzega na koniec rzecznik podkarpackiego oddziału NFZ.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 02/02/2025 19:32
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama