– To są rany niezabliźnione – mówią dzieci ofiar zbrodni katyńskiej. 75. rocznicę mordu na polskich oficerach i inteligencji uczczono w niedzielę, 12 kwietnia, w kościele Karmelitów Bosych w Przemyślu.
Mszę św. w intencji ofiar zbrodni, ich rodzin oraz oprawców sprawował bp Adam Szal. Modlono się również o to, aby podobny scenariusz nie powtórzył się znowu oraz by obecne konflikty rozwiązywać na drodze pokoju. Po liturgii złożono kwiaty przy tablicach z nazwiskami ofiar ludobójstwa na polskich oficerach, umieszczonych na jednym z filarów kościoła. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele lokalnych samorządów, służb mundurowych i szkół, wojewoda podkarpacki, harcerze oraz środowiska katyńskie i sybirackie. Oprawę muzyczną zapewniła Harcerska Orkiestra Dęta z Żurawicy.Dzieci zamordowanych są dzisiaj sędziwymi osobami, ale Z. Rutkowska jest przekonana, że pamięć o Katyniu będzie nadal kultywowana. – Wnuki na pewno będą pamiętać. Oni wprawdzie nie pamiętają ich, ale spośród nas też nie wszyscy pamiętają swoich ojców, bo byliśmy mali – mówi. – Pewne fragmenty z życia z ojcem pamiętam, ale to są urywki. Dużo wiem ze zdjęć i opowiadań mamy – dodaje.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze