Niemal cały październik trwało szkolenie poligonowe żołnierzy żurawickiego 1 Batalionu Czołgów w Orzyszu.
Na początku października br. doszło do przemieszczenia sił i środków (tzn. czołgów) koleją oraz transportem kołowym. Na miejscu realizowali szereg zajęć ze szkolenia bojowego w dzień i w warunkach ograniczonej widoczności, w oparciu o infrastrukturę i bazę szkoleniową poligonu[paywall]. Były to przygotowania do najważniejszego przedsięwzięcia, czyli ćwiczenia taktycznego pod kryptonimem „Lampart-20”.
– Ćwiczenie „Lampart-20” było zwieńczeniem długiego szkolenia dla żołnierzy naszego batalionu. Mimo trudnych warunków związanych z pandemią zrealizowaliśmy wszystkie postawione przed nami zadania na wysokim poziomie. Ostatnim przedsięwzięciem szkoleniowym był powrót z Orzysza pod koniec października transportem kolejowym, jak i kołowym – podsumował dowódca 1. bcz w Żurawicy ppłk Rafał Kluz.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Your feedback helps me a lot, A very meaningful event, I hope everything will go well basketball legends
Gratuluję potężnej armii pancernej szczególnie złomu będącego jeszcze na stanie jednostki w Żurawicy czyli wspaniałe i groźne tanki ale sprzed 45 lat kiedy rokowałem do ludowej armii i równie niebezpieczne BWP 1 na stanie tego marnego 5 batalionu oszem dobre i groźne na kapitalistów ale w latach 70 - tych ub wieku. Co ciekawe żurawickie cacka i militarne zabawki nie będą wymieniane na coś bardziej nowoczesnego, skutecznego lecz modernizowane, już częśc tych niezwykłych staroci jest w trakcie tzw modernizacji o ile wiem w Łabędach, fabryce zbrojeniowej która od dekad nic sensownego dla naszego przemysłu zbrojeniowego nie zrealizowała za wyjątkiem modernizacj radzieckich maszyn właśnie T 72 oraz nazwania tego niby polskiej produkcji jako TWARDY, piękna i groźna nazwa. No cóż można i tak, kombininować, oszczędzać, modernizować, nieustannie łatać i naprawiać co widać przechodząc ulicą koszarową 5 batalionu ale nie ukryje się, po prostu nie można zaklinać rzeczywistości że jesteśmy sprzętowo i tkwimy mniej więcej w latach 50 - 60 ub wieku. Naprawdę jeśli ktoś myśli że znany fantasta o ksywie ANTEK uzdrowił armię to widać, słychać i czuć starocią, przecież wystarczy spacer ulicą 29 listopada. Ponadto jeśli mają nas obronić jedynie kilknaście nowych haubic KRABÓW czy kilka modułów moździerzy RAKÓW i 30 F16 to jestem sceptyczny, bardzo sceptyczny. A że żołnierze ćwiczą to co mają robić, po to biorą niemałą kasę.
25 lat temu przyjmowałem w Żurawicy 20 nowych, zmodernizowanych czołgów, czyli nie są to ( a jesli już,to nie wszystkie) wraki sprzed 45 lat. Zważywszy na to, kim byłby agresor, BWP też wiele nie odbiegają od sprzętu potencjalnego agresora ( ze wschodu)Niewykluczone, że w niedługim czasie pojawią się Leopardy. Być może już by w niej były gdyby nie era ministra Antoniego de Tworki, który cofnął naszą armię o jakieś 20 lat do tyłu,pozbawiając ją wielu dobrych dowódców, anulując istotne dla potrzeb obronności zamówienia i kontrakty, niszcząc struktury, plany operacyjne itd.itd.
Do JP Szanowny Panie skoro przyjmował pan czołgi w Żurawicy w co w ciemno muszę uwierzyć to myślę że nie wierz pan poważnie w Leopardy, czołgi Made in Germany, w części zmodernizowane, inne starszego typu dopiero w planach unowocześnienia, ale sprawy techniczne, szczegóły. Po pierwsze w Leopardy uzbrojone są jedynie wybrane dywizje i brygady głównie ulokowane w zachodniej części kraju, oraz wokół Warszawy, z ukierunkowaniem na tzw przesmyk suwalski co spotkało się z krytyką wojskowych. Natomiast nie było i niema żadnych planów dyslokacji i uzbrojenie 21 brygady w tego typu uzbrojenie, czołgi stare ale najnowsze w naszej dzielnej coraz bardziej szwejkowej armii. Co z Żurawcą były plany modernizacji wszystkich T72 za jednym tzw zamachem co spotkało się z protestami na komisji sejmowej wobec powyższego ustalono i zadecydowano by ten niemal muzealny sprzęt udoskonalać sukcesywnie po kilka lub kilkanaście egzemplarzy, co już trwa od kilkunastu miesięcy. Raczy pan żartować pisząc że tzw armia ze wschodu ma podobny sprzęt. Proszę się jednak zastanowić że Rosja bo o ten tajemniczy wschód chodzi dyspononuje kilkunastoma tysiącami czołgów w tym posiada kilka tysięcy supernowoczesnych, najnowsze o nazwie właśnie CZOŁG który zaprezentowano jako nowośc jak zwykle na paradzie z okazji dnia zwycięstwa nad "germańcam". I zgodzę się że stare, ponad 40 letnie tanki i BWP mają ale wśród kilkunasto tysięcy innych w rezerwie kadrowej. Na koniec, obecnie Rosja nie musi atakować żadnego potencjalnego przeciwnika zagonami czołgów co pamiętam doskonale w 1968 r w trakcie przejazdu m inn przez Przemyśl w tracie inwazji na ówczesną Czechosłowację co widzałem i przeżyłem osobiscie, oni czyli Rosja ma tysiące rakiet o różnym zasięgu np typu Iskander, w tym ostatni hit rakiety hipersoniczne, a co my, Polska mamy. Ponad 40 letnie T72 I BWP. Bądźmy poważni.
W wojsku byłem kilkadziesiąt lat temu dlatego uważam że temat jest dobry do komentowania przez byłych / lub czynnych/ żołnierzy zawodowych a nie cywili . Ale ponieważ lubię historię i w jakiejś tam mierze interesuję się polityką światową to zajmę stanowisko. Nie ma żadnego państwa w Europie o potencjale wojskowym zdolnym do przeciwstawienia się Rosji, historia uczy że pewien Francuz,cesarz zresztą oraz Niemiec /Austriak/ z wąsikami uwierzyli że mogą wygrać wojnę , skończyło się tym że rosyjscy żołnierze spacerowali po Paryżu a w Berlinie nie było po czym spacerować choć ponoć w gwałceniu Niemek to nie przeszkadzało. Nasz marszałek Piłsudski na szczęście rozumiał/ bo miał za sobą doświadczenia/ że Rosja jest nie do pokonania i po zwycięskiej ofensywie na Moskwę się nie wybrał i wybrał pokój nawet kosztem Petlury i jego strzelców. Polska nawet gdyby miała super nowoczesny sprzęt uzbrojenia nie stanowiłaby żadnego zagrożenia dla Rosji. I o tym należy pamiętać. Rosja gdyby musiała to jest w stanie zająć Warszawę w 2 do 3 godziny a cały kraj w 2 do 3 dni. O naszych durnych politykach prowadzących politykę antyrosyjską szkoda pisać.
Chcą emeryturkę szybciej na koszt podatnika to niech dylają, powinni siedzieć tam i ćwiczyć przynajmniej 6 miesięcy w roku
Ty się zapisz czy się chwalisz buraczku
Your feedback helps me a lot, A very meaningful event, I hope everything will go well basketball legends
Gratuluję potężnej armii pancernej szczególnie złomu będącego jeszcze na stanie jednostki w Żurawicy czyli wspaniałe i groźne tanki ale sprzed 45 lat kiedy rokowałem do ludowej armii i równie niebezpieczne BWP 1 na stanie tego marnego 5 batalionu oszem dobre i groźne na kapitalistów ale w latach 70 - tych ub wieku. Co ciekawe żurawickie cacka i militarne zabawki nie będą wymieniane na coś bardziej nowoczesnego, skutecznego lecz modernizowane, już częśc tych niezwykłych staroci jest w trakcie tzw modernizacji o ile wiem w Łabędach, fabryce zbrojeniowej która od dekad nic sensownego dla naszego przemysłu zbrojeniowego nie zrealizowała za wyjątkiem modernizacj radzieckich maszyn właśnie T 72 oraz nazwania tego niby polskiej produkcji jako TWARDY, piękna i groźna nazwa. No cóż można i tak, kombininować, oszczędzać, modernizować, nieustannie łatać i naprawiać co widać przechodząc ulicą koszarową 5 batalionu ale nie ukryje się, po prostu nie można zaklinać rzeczywistości że jesteśmy sprzętowo i tkwimy mniej więcej w latach 50 - 60 ub wieku. Naprawdę jeśli ktoś myśli że znany fantasta o ksywie ANTEK uzdrowił armię to widać, słychać i czuć starocią, przecież wystarczy spacer ulicą 29 listopada. Ponadto jeśli mają nas obronić jedynie kilknaście nowych haubic KRABÓW czy kilka modułów moździerzy RAKÓW i 30 F16 to jestem sceptyczny, bardzo sceptyczny. A że żołnierze ćwiczą to co mają robić, po to biorą niemałą kasę.
25 lat temu przyjmowałem w Żurawicy 20 nowych, zmodernizowanych czołgów, czyli nie są to ( a jesli już,to nie wszystkie) wraki sprzed 45 lat. Zważywszy na to, kim byłby agresor, BWP też wiele nie odbiegają od sprzętu potencjalnego agresora ( ze wschodu)Niewykluczone, że w niedługim czasie pojawią się Leopardy. Być może już by w niej były gdyby nie era ministra Antoniego de Tworki, który cofnął naszą armię o jakieś 20 lat do tyłu,pozbawiając ją wielu dobrych dowódców, anulując istotne dla potrzeb obronności zamówienia i kontrakty, niszcząc struktury, plany operacyjne itd.itd.