– Naszym obowiązkiem jest obrona szkoły dla naszych dzieci – mówiła mieszkanka Trójczyc. Apele jej i innych rodziców nie przyniosły oczekiwanego skutku. Radni gminy Orły podjęli uchwały intencyjne o likwidacji 4 szkół i włączeniu ich w struktury innych. Uchwały te nie oznaczają jednak jeszcze, że do tego procesu dojdzie.
O planach likwidacji szkół w Trójczycach, Zadąbrowiu, Nizinach i Walawie mówiło się od kilku dni, choć wydaje się, że władze gminy chciały sprawę utrzymać w tajemnicy. O planowanej nadzwyczajnej sesji rodzice dowiadywali się nieoficjalnie. Ogłoszenie o jej zwołaniu pojawiło się dopiero dzień wcześniej popołudniu. Sesję zwołano na 7.15 rano. Żeby przyjść, niektórzy musieli się zwolnić z pracy. Ich zdaniem, wybrano taką porę po to, żeby mniej mieszkańców mogło wziąć w niej udział.
Radni stawili się natomiast w komplecie punktualnie. Sesja się jednak nie rozpoczynała, ponieważ[paywall]... nie było przygotowanych materiałów. Ich kserowanie zajęło pół godziny. Z takim opóźnieniem rozpoczęły się obrady.
Na uwagi zniecierpliwionych rodziców, przewodnicząca rady Małgorzata Hawro odpowiedziała: – My też czekamy. Uchwały są już spinane.
A na pytanie mieszkanki, dlaczego tak długo to trwa, wiceprzewodniczący Jacek Duda powiedział: – Wie pani, co znaczy, że są spinane?
W końcu sesję otwarto. Na początek skarbnik gminy Teresa Oczkoś przedstawiała analizę przeprowadzoną w oświacie. W 2015 r. z budżetu gminy na szkoły dodano 2 mln 377 tys. Ponieważ zlikwidowano Gminny Zespół Ekonomiczno-Administracyjny Szkół oraz zaczęto łączyć klasy, w 2016 r. wydatki spadły i dodano 1 mln 881 tys. zł. W kolejnych latach jednak znowu rosły. W 2017 r. dodano 2 mln 293 tys., a w 2018 r. – 2 mln 835 tys. zł. Według wyliczeń, w bieżącym roku trzeba będzie dodać 4 mln 112 tys. zł.
Przy wpływach z podatków wysokości ok. 7 mln zł, jest to ogromna kwota. – Wysokość podatków od kilku lat stoi w miejscu, dlatego wpływy do budżetu są na tym samym poziomie, przy wzrastających wydatkach – mówiła T. Oczkoś.
W roku szkolnym 2016/17 we wszystkich szkołach było 840 uczniów, w kolejnym – 856, a w bieżącym – 821. Od września natomiast będzie się uczyć 724 uczniów. Pani skarbnik prognozuje, że z budżetu trzeba będzie dołożyć kolejny milion.
Sporym problemem jest to, że kilkanaście procent dzieci z terenu gminy uczęszcza do szkół na terenie innych gmin. Powody nie zostały dokładnie zdiagnozowane, ale przypuszczalnie przyczyniły się do tego łączone lekcje i łatwiejszy dowóz do szkół w pobliżu miejsc pracy.
Ponadto szkoły w Kaszycach i Nizinach otworzyły siódme klasy, a każdy kolejny oddział generuje dodatkowe koszty. Gmina nie jest jednak w stanie tego zabronić.
Skarbnik zapewniała, że administracja w urzędzie gminy nie pochłania ogromnych kosztów i nie da się w tym dziale zaoszczędzić. Podobnie jest z GOPS-em, który generuje duże wydatki, ale są one w znakomitej większości pokrywane z dotacji celowych z budżetu państwa.
Na sesji najliczniej stawili się rodzice z Zadąbrowia i Trójczyc. – Dwa lata temu poszliśmy na ustępstwo, że jeśli oddamy siódmą i ósmą klasę do Orłów, to nasza szkoła zostanie. A teraz co? Może za rok zlikwidujecie nam najmłodsze klasy? Inne miejscowości postanowiły walczyć, dostali siódme i ósme klasy. My ustąpiliśmy, zostaliśmy przy sześciu klasach i niech tak zostanie – mówiły panie z Zadąbrowia.
O identycznych zapewnieniach ze strony wójta mówili mieszkańcy z Trójczyc. Jedna z kobiet stwierdziła, że po likwidacji szkół, rodzice tym bardziej będą dowozić dzieci do innych gmin. Wtórowała jej inna mieszkanka tej wsi. – Jeżeli zabierzecie nam te klasy, rodzice zabiorą również maluchy i to nie do Orłów albo Drohojowa, ale do miejsc, gdzie pracują i gdzie będą mieli po drodze – mówiła. – Naszą rolą, rolą rodziców jest obrona tej szkoły dla naszych dzieci, zwłaszcza, że z roku na rok jest ich coraz więcej – podkreśliła.
Matka czwórki dzieci z Zadąbrowia twierdziła natomiast, że dowóz uczniów do Orłów wcale nie jest tak kolorowy, jak się mówi. – Często autobusy się psują. Ostatnio była taka sytuacja i teraz dziecko leży drugi tydzień z gorączką – powiedziała. Jej zdaniem, uczniowie w małych szkołach mają lepszą opiekę i bezpieczeństwo niż w większych placówkach. Ona również uznała, że wielu rodziców będzie wolała dowozić dzieci do innych gmin.
Radni Magdalena Wojtowicz, Jacek Duda i Tomasz Olszański argumentowali, że w ich miejscowościach od lat nie ma nawet najmłodszych klas, ale dowóz dzieci sprawnie działa, a społeczeństwo się do tego przyzwyczaiło i funkcjonuje.
Natomiast przewodnicząca rady Małgorzata Hawro i przewodniczący komisji oświaty Jarosław Dyrda wskazywali, że gmina nie ma skąd wziąć pieniędzy na utrzymanie obecnej organizacji szkół i jednoczesne wykonywanie innych inwestycji. J. Dyrda zauważył, że na uczniów podstawówek jest mniejsza subwencja niż była na gimnazjalistów. – Może dojść do tego, że za dwa lata w listopadzie nie będzie na wynagrodzenia dla nauczycieli – przestrzegał.
Z kolei M. Hawro zaznaczyła, że samorządy muszą się mierzyć ze skutkami reformy edukacji. – Pani minister zapowiedziała pieniądze na małe szkoły. Gdzie one są? Nie mamy tych pieniędzy – powiedziała.
J. Duda apelował, żeby „nie wieszać psów” na radnych ze swoich miejscowości, ponieważ decyzja o likwidacji szkół jest trudna i nie wynika z ich wrogości, ale trudnej sytuacji gminy.
– Stoimy przed murem, którego nie możemy przekroczyć. Każdy z nas chce pracować na rzecz gminy. Nie możemy zrobić nic innego, żeby poprawić sytuację – powiedział z kolei T. Olszański.
Uchwały intencyjne zostały podjęte w zasadzie jednogłośnie. Wprawdzie przy głosowaniu na temat swoich miejscowości, radni wstrzymywali się od głosu albo podnosili rękę przeciw, ale popierali likwidację w innych wioskach. Nieco kuriozalne było to, że jednocześnie głosując przeciw zmianom w swoich okręgach wyborczych, w czasie dyskusji utrzymywali, że reorganizacja jest konieczna i ją popierali.
Zgodnie z podjętymi uchwałami, szkoły w Nizinach i Walawie mają się stać filiami szkoły w Małkowicach, Trójczyce filią placówki z Drohojowie, a Zadąbrowie – filią szkoły w Orłach. W każdej z nich mają funkcjonować klasy od 1 do 3. Mieszkańcy obawiają się jednak, że za rok lub dwa i one przestaną istnieć.


Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.PISoBOLSZEWICKIE wstawanie z kolan, c.d he he.
Boguś wie co robi, jeszcze kilka lat jego rządów i gmina popadnie w ruinę.
Co Boguś tu winny....? Niech każdy protestujący odpowie ile ma dzieci....? Subwencja jest zależna od ilości uczniów w szkole.
Nie każdy ma tyle dzieci ile chciałby mieć. Co piąta para ma problemy z płodnością, więc pytanie o ilość dzieci jest bardzo nie na miejscu.
Podczas gdy na całym świecie mówi się o tym, że trzeba jak najwięcej inwestować w edukację i młode pokolenia to w gminie Orły radni najbardziej przejmują się losem osób starszych. Jeśli edukacja najmłodszych nie będzie dla nas priorytetem to nie będzie komu pracować na emerytury dla starszych.
Jeden z radnych powiedział że musi głosować za zamknięciem bo inaczej pójdzie do więzienia. Na kogo myśmy głosowali...
Szkoda ze przed wyborami nie wspominali o likwidacji szkół. Wyborcy zapamiętają na długi czas. Macie swojego organiste, który myśli o dobru Waszym i Waszych dzieci. Tylko dzieci i rodziców żal.
Nie tylko w gminie Orły dzieją się takie rzeczy, czyli likwidacja szkół, bo przecież trzeba szukać oszczędności, a rząd scedował na samorządy utrzymywanie placówek edukacyjnych (oczywiście nie w całości). Dobra zmiana, dobra szkoła....nie ma na wyposażenie (porządne), nauczyciele tracą pracę, klasy przepełnione. W moim mieście (woj. śląskie) jest 7 szkół podstawowych-publicznych. Nagle jedna z najstarszych szkół (ponad 60 lat) i jedna z najmniejszych ma "iść" do likwidacji! Szkoła z tradycjami z wieloma osiągnięciami i ...basenem (całkiem niedawno wyremontowanym, z którego korzystają wszyscy i szkoły i mieszkańcy miasta). No cóż...Musimy walczyc! Podejmować dosyć ostre kroki. Trzymajcie się i nie dajcie! To dla naszych pociech trzeba walczyć!
Ja pierdzielę. Ten kraj się sypie na naszych oczach
Oj Trójczyce , po co macie swojego Pączka ? Niech jako starosta przez was wybrany coś dla was , dla Trójczyc zrobi. Chyba że schowa głowę w piasek by się nie narażać. A więc delegacja i walić do Pączka przyp. Plac Dominikański Przemyśl.
To dlaczego chcą przenieść dzieci z większego ośrodka do mniejszego? Czy nie jest to forma pewnej dyskryminacji. I nikt nie powie, że nie ma układów i układzików.
Po siedmioro dzieci w klasie super .Nauczycielka ma zaoierdziel.
Jednego nie rozumiem po co bylo zwolywac sesje nadzwyczajna? Preciez wszystkie obliczenia dotyczące funkcjonowania szkol i ilosc dzieci ktore beda uczeszczac do klas jest mozliwa do przewidzenia co najmniej 5 lat do przodu Wojt ma w usc wszystkie dzieci wg rocznika urodzen i juz dzisiaj wie ile bedzie mial w szkole dzieci za 5- 6 lat.Uwazam ze wiedzial doskonale o takiej sytuacji ale przed wyborami siedzial cicho zeby nie miec klopotu.Ateraz po cichu sesja nadzwyczajna poco? Sesje nadwzyczajne zwoluje sie w wyjatkowych sytuacjach kiedy trzeba podjac jakas decyzje ktora nie mogla byc przewidziana w trybie zwyczajnym A czy taka sytuacja z iloscia ucznoiw byla zaskoczeniem dla wojta? Cos tu sie nie klei .Patrzczcie wyborcy na rece i obsewrujcie poczynania naszych PRAWYCH I SPRAWIEDLIWYCH samorzadowcow.
Ekonomia moi państwo. Radni zdają sobie sprawę z odpowiedzialności. Przetrzymując taki stan rzeczy by przy tak małej liczbie dzieci utrzymywać nierentowne szkoły, może doprowadzić nawet do upadku i likwidacji Gminy. (- tak nierentowne i to nie chodzi o zyski -przede wszystkim o minimalizowanie strat.)Rodzice chcąc szkoły ok mogą założyć stowarzyszenie bądź samodzielnie uczyc i w ten sposób zapewnić 2-6 pociech szkołe.Nie moze byc tak ze cała Gmina będzie dokładać ogromne pieniądze do edukacji
W budzecie domowym jak cos sie zaczyna ukladac nie tak to zaczynamy od siebie oszczednosci wiec ja proponuke zeby moze zacząć porzedkowac najpierw swoje podworko ilosc zatridnionych pracownikow w gminie nie miesci sie w glowie. Nastepnie jak oszczedamy to moze pomyslec o ucieciu inwestycji m.in w takie budynki jak domy kultury bo kase sie w nich pcha a zyskow nie widac po trzecie trzeba ruszyc ... I glowe i starac sie o rozne dofinansowania z Unii ja rozumie moze szkoly nie wszyskie w gminie nie sa rentowne ale jak w klasie jest 10-15dzieci to waro w taka szkole inwestowac i szkoda taka szkola rozwalac zeby ratowac drugo z mniejsza iloscia dzieci tylko dlatego ze ma sie przywiazania do miescowasci czy ktos w gminie zajmuje z tej miejscowosci wysokie stanowisko . Przedeszystkim nalezo wczesniej porozmawiac z rodzicami na spokojnie .
Przez cały okres edukacji dojeżdżałam(często chodziłam pieszo)do sąsiedniej miejscowości, później do miasta. gdyż w mojej nie było szkoły i uwaga Żyję!!!Ale widzę, że tu jest dramat dla rodziców, żeby dzieci odprowadzić do autobusu, bo przecież transport do szkoły będą miały zapewniony. Straszne
Taki świetny gospodarz a nie ma pieniedzy i szuka oszczędności na dzieciach,a zatrudnienie w gminie i swoje wynagrodzenie może by przeanalizował...ciekawe też ile wydał na prace budowlane ktore zleciał po znajomości mężowi radnej z Zadabrowia ?
Wójt gminy powinien być jej mieszkańcem i wtedy rozumiał by ludzi a wybraliśmy przyblede...
Tak sobie pobieżnie przejrzałem przyjęta uchwałę budżetową Gminy Orły na 2019 r. i jestem pełen dezaprobaty dla rozrzutności przyjętych tam założeń w sytuacji, gdzie Rada Gminy razem z Wójtem chcą oszczędzać na dzieciach.Uchwała budżetowa gminy Orły na 2019 r. „ W rozdziale 80113 – Dowożenie uczniów do szkół planuje się kwotę 462.802 zł” . Przy zamknięciu czterech szkół kwota wzrośnie przypuszczalnie o około 100%, czyli będzie wynosiła około 1 miliona złotych. Czy można to uznać za oszczędzanie w sytuacji, gdzie radni mówią, że brakuje pieniędzy. To może zostawić w każdej szkole po 8 klas i nie dowozić uczniów (poza trzema wioskami), koszty spadną o 2/3. I w tym wypadku niech to nauczyciele dojeżdżają do szkół na swój koszt. To będzie realna oszczędność. Dział 720- informatyka – Na utrzymanie trwałości projektu „Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu oraz wyrównywaniu szans mieszkańców Gminy Orły” ….-100.000 zł.Czy ktoś z mieszkańców gminy powie mi o co w tym chodzi?, czy to jest oszczędność jak sypie się budżet? W rozdziale 92105 zaplanowano kwotę 175.023,27 zł z przeznaczeniem na dotację na organizację imprez kulturalnych na terenie gminy Orły…bez komentarza....W rozdziale 92116 planuje się dotację podmiotową dla jednostki organizacyjnej – Biblioteki Publicznej w Orłach w kwocie 240.000 zł.Czy naprawdę, tak wielu mieszkańców gminy korzysta z tej biblioteki?Mogę przetoczyć jeszcze wiele przykładów nieefektywnego wykorzystania publicznych pieniędzy. Więc jak ktoś mi mówi, że trzeba zamknąć szkoły bo brakuje pieniędzy…..!!!! zresztą oceńcie to sami. Apeluje do mieszkańców przeczytajcie uchwałę budżetową, będziecie zdziwieni. Jest ona dostępna na stronie gminy. Macie prawo wiedzieć jak wydawane są publiczne pieniądze w naszej gminie. Jeżeli będzie zainteresowanie tematem podam jeszcze kilka przykładów.
rozdział. 92105 euro wybory oraz do sejmu przecież wójt musi czynnie wspierać " dobra zmiane- donna zmiane"
Proszę podaj ale bardzo trafne do szkół
a idz z tym paczkiem, on nawet komputera nie potrafi wlaczyc
Szkoły utrzymać, ale obciąć im administracje, scentralizowac przenieść ja do gminy.
PISoBOLSZEWICKIE wstawanie z kolan, c.d he he.
Boguś wie co robi, jeszcze kilka lat jego rządów i gmina popadnie w ruinę.
Co Boguś tu winny....? Niech każdy protestujący odpowie ile ma dzieci....? Subwencja jest zależna od ilości uczniów w szkole.