W iście ekspresowym tempie udało się przeprowadzić generalny remont domu, w którym zamieszka czwórka osieroconych dzieci z Daliowej. W pożarze straciły matkę, która samotnie je wychowywała.
Ania, Rafał, Kamil i Roksana mają od 2,5 do 9 lat. 31 stycznia w ich drewnianym domu wybuchł pożar. Matka, 35-letnia Barbara, zdołała wyprowadzić dzieci na zewnątrz. Sama jeszcze po coś wróciła i zginęła w płomieniach. Kobieta wychowywała dzieci samotnie po tym, jak dwa lata temu zmarł jej mąż. Po tej tragedii o opiekę nad maluchami wystąpili dziadkowie. Ich dom jednak nie nadawał się na przyjęcie czwórki małych dzieci. Dramat poruszył rzeszę ludzi z całej Polski.Teraz Caritas przygotowuje się do budowy nowego domu dla czwórki rodzeństwa. Ze względów prawnych nie będzie się jednak znajdował w miejscu starego, ale w innej miejscowości. – Chcemy, żeby dzieci miały własny dom rodzinny, do którego zawsze mogą wrócić, nawet gdy będą dorosłe i założą własne rodziny – mówi ks. Janiec.

fot.archiwum Caritas
Wielkanoc dzieci spędziły w odremontowanym domu dziadków.

Z pomocą ruszyli natychmiast. Konta udostępniły: GOPS w Jaśliskach oraz Caritas Archidiecezji Przemyskiej.
– Przystąpiliśmy do remontu domu dziadków, bo był w fatalnym stanie. Zostały wymienione wszystkie podłogi, instalacja elektryczna, założono centralne ogrzewanie, wyremontowaliśmy łazienkę i wszystkie ściany. W domu pojawiły się nowe meble – opowiada dyrektor Caritas Archidiecezji Przemyskiej ks. Artur Janiec. – To, że dzieci mieszkają teraz z dziadkami, to ogromna zasługa darczyńców, którzy wsparli to dzieło – zaznacza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze