Dorośli często opowiadają o tym, jak wychowali się na trzepaku, a całe dnie spędzali na dworze. Nie to, co dzisiejsze dzieci i młodzież. Ostatnio, przechodząc ulicą Pod Parkiem w Przeworsku, widziałam, jak dwóch chłopców kopało piłkę na boisku za Szkołą Podstawową nr 1. Nagle doleciał do mnie krzyk mieszkańca pobliskiego bloku.
– Idźcie stąd, ale już! Macie trzy boiska gdzie indziej – strofował młodych mężczyzna. To nie było dwóch pijanych nastolatków krzyczących pod oknem w środku nocy, tylko dwóch kolegów grających w piłkę ok. g. 17. Mówi się, że dzieciaki spędzają teraz całe dnie przed telewizorami czy komputerami, że nasze dzieciństwo było inne, pełne wspólnych zabaw na świeżym powietrzu. Ale czy nie jest tak, że w gruncie rzeczy dorosłym obecny stan jest na rękę? Nie muszą się martwić tym, że stracili swoje pociechy z pola widzenia, że przyszły do domu ubłocone, ze zdartymi kolanami. Takie czasy, że rodzice wracają z pracy i marzą o świętym spokoju, dlatego wygodnie jest, kiedy wiedzą, że syn czy córka siedzi za ścianą przed komputerem ze słuchawkami na uszach. Mówi się, że dzieci kiedyś były inne, twórcze, ciekawe świata, a teraz nie chcą się bawić na podwórkach, osiedlach i zamykają się za drzwiami. Jednak może i rodzice byli kiedyś inni? Mniej zestresowani pracą, bardziej wyrozumiali i cierpliwi? Niby narzeka się, że trzepaki stoją puste, ale czy dorosłym nie jest na rękę to, że otwierając okno, słyszą ciszę, a nie wydzierające się dzieciaki?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bo te dzieci się nie bawią jak kiedyś one ryczą , kwiczą jak zarzynane świnie tępym nożem nie mówiąc już o bluzgach jak z nacjięższych kryminałów i to ma być gra w piłkę ?
To chyba jednak lekka przesada. Dzieci od zawsze grając w piłkę czy bawiąc się w inny sposób były głośne. Na litość boską nigdy nie byłeś dzieckiem? Nie pamiętasz tych czasów, jak to jeszcze od czasu do czasu przez chaos dziecięcych głosów przedzierał się głos mamy wołającej na obiad swojego Franka czy Jaśka? (o, przepraszam, wtedy nikt nie nadawał takich imion;). Dziś do tego służy telefon. Dajcie ludzie spokój i trochę wyluzujcie, bo dzieciństwo ma swoje prawa i tak powinno pozostać.
Rodzice mają możliwość korzystania z wielu szkoleń i warsztatów nietypowych dla dzieci. W naszej firmie planujemy warsztaty mechaniki maszyn dla dzieci. Już niedługo pojawią się informacje na ten temat - http://www.metalserw.pl/naprawa-silownikow-hydraulicznych.html
Serdecznie zapraszam do wypełnienia ankiety na temat preferencji żywieniowych wśród mieszkańców Podkarpacia. Ankieta potrzebna mi jest do pracy licencjackiej.goo.gl/forms/oHWjiektw6QTdx883Dziękuje wszystkim za poświęcony czas! :-):-)
Bo te dzieci się nie bawią jak kiedyś one ryczą , kwiczą jak zarzynane świnie tępym nożem nie mówiąc już o bluzgach jak z nacjięższych kryminałów i to ma być gra w piłkę ?
To chyba jednak lekka przesada. Dzieci od zawsze grając w piłkę czy bawiąc się w inny sposób były głośne. Na litość boską nigdy nie byłeś dzieckiem? Nie pamiętasz tych czasów, jak to jeszcze od czasu do czasu przez chaos dziecięcych głosów przedzierał się głos mamy wołającej na obiad swojego Franka czy Jaśka? (o, przepraszam, wtedy nikt nie nadawał takich imion;). Dziś do tego służy telefon. Dajcie ludzie spokój i trochę wyluzujcie, bo dzieciństwo ma swoje prawa i tak powinno pozostać.
Rodzice mają możliwość korzystania z wielu szkoleń i warsztatów nietypowych dla dzieci. W naszej firmie planujemy warsztaty mechaniki maszyn dla dzieci. Już niedługo pojawią się informacje na ten temat - http://www.metalserw.pl/naprawa-silownikow-hydraulicznych.html