Reklama

Czy „Folkowisko” zniknie z kalendarza imprez?

– Jako organizacja pozarządowa z niewielkiej podkarpackiej wsi nie jesteśmy w stanie samodzielnie udźwignąć kosztów organizacji tak ambitnego projektu, jakim jest Festiwal Folkowisko 2016. Obecnie na wszelkie sposoby poszukujemy wsparcia i wyciągamy otwartą dłoń do wszystkich zainteresowanych współtworzeniem tego wyjątkowego festiwalu – powiedział Michał Basiński z Lokalnej Organizacji Turystycznej „Roztocze” z Gorajca koło Cieszanowa.

Stowarzyszenie Animacji Kultury Pogranicza „Folkowisko” istnieje od trzech lat, a jego celem jest dbanie o najważniejsze wartości regionu: jego dziedzictwo kulturowe, środowisko naturalne oraz więzy społeczne. W tym czasie zyskali ogólnopolskie i międzynarodowe uznanie (m.in. wyróżnienie Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, znak jakości dla najlepszego festiwalu Europy EFFE przyznawany przez European Festival Association oraz nominacja do nagrody Ambasadorów Wschodu), ale wciąż pozostają „zakorzenieni” lokalnie i jednym z głównych ich celów jest promocja Podkarpacia[paywall].
Od 2011 r. są organizatorami jednego z najwspanialszych festiwali folkowych Europy, czyli wspomnianego „Folkowiska”. To coroczna impreza odbywająca się w niewielkiej wsi Gorajec koło Cieszanowa. Program festiwalu łączy turystykę aktywną z festiwalem muzycznym. W ciągu 3 dni uczestnicy mogą przebierać w atrakcjach. A do tych zaliczają się m.in.: trwające od wczesnych godzin porannych aktywne zwiedzanie okolicy, warsztaty, prelekcje i spotkania z podróżnikami, kończące każdy festiwalowy dzień koncerty gwiazd muzyki tradycyjnej. – Wydarzenia festiwalowe przeznaczone są dla rożnych grup wiekowych i osób o różnych zainteresowaniach, swoją spójność zachowują jednak dzięki skupieniu się wokół jednego, przewodniego tematu festiwalu, który co roku jest inny – chwali przedsięwzięcie M. Basiński.

„Wyślij kartkę do marszałka”

Problemem są pieniądze na organizację imprezy. Mimo ogromnej pomocy ze strony władz gminy Cieszanów i Lubaczów, wciąż isnieje ryzyko, że festiwal zniknie z kalendarza. – Podejmujemy różne próby zdobycia funduszy. Zapoczątkowaliśmy akcję społeczną „Wyślij kartkę do marszałka”, dzięki której dziesiątki kart pocztowych ze wszystkich zakątków Polski i świata trafiły na biurko marszałka województwa podkarpackiego Władysława Ortyla. Środki na organizację festiwalu zbierane są społecznie poprzez portale crowdfundingowe i sprzedaż specjalnego folkowiskowego kalendarza-cegiełki. Poszukujemy również sponsorów. Ponieważ przy organizacji festiwalu przestrzegamy standardów ekologicznych i społecznych, również przed firmami chętnymi wesprzeć „Folkowisko” stawiamy wysokie wymagania – wyliczył M. Basiński.
Kilkanaście dni temu wysłali do samorządowców gmin: Lubaczów, Cieszanów, Horyniec-Zdrój, Narol, miasta Lubaczów oraz starostwa powiatowego w Lubaczowie listy z propozycją współpracy przy tworzeniu przyszłorocznej edycji Festiwalu Folkowisko „Trzy Galicje”, który odbędzie się w Gorajcu od 8 do 10 lipca 2016 r. „(...) Naszym zdaniem, jedynie solidarność regionalna pozwoli nam wykorzystać nadarzającą się okazję na pokazanie naszego regionu jako innowacyjnego, aktywnie i nowatorsko działającego na arenie krajowej i międzynarodowej. Nasze plany, związane z rozwojem festiwalu, przerastają nasze możliwości organizacyjne i finansowe (...). Tego typu działania trzeba planować długofalowo i włączyć w długoterminową strategię rozwoju regionu. Są to działania wieloletnie, nienastawione na natychmiastowe rezultaty, jednak, jeśli zakończą się sukcesem, na pewno stworzą silną, wierną grupę osób emocjonalnie związanych z naszym regionem, które w swoich środowiskach staną się ambasadorami Roztocza Wschodniego. Mamy nadzieję, że przyjmiecie naszą wyciągniętą dłoń i połączycie z nami siły. Wspólnie mamy szansę stworzyć coś wyjątkowego (...)” – czytamy w piśmie.


mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wała UPAdlinie - niezalogowany 2015-12-11 20:45:56

    Pan Basiński nie mieszka w Gorajcu, ba, nawet w powiecie lubaczowskim nikt nie słyszał o takim gościu.A w Gorajcu korzenie mają potomkowie upowców i wysiedleni w ramach akcji WISLA

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tomek - niezalogowany 2015-12-12 12:44:25

    Najpiękniejszy festiwal na jakim byłem, otwarty na ludzi, tradycję i bliski naturze. Bezpieczny, kolorowy po prostu wyjątkowy. Podkarpacie ma się czym wreszcie pochwalić na mapie festiwalowej. To niesamowite, że do tak małej wioski zjeżdżają ludzie z całego świata. W tym roku spotkałem tu ludzi z Hiszpanii,  Włoch, a nawet dziewczynę z Japonii! Od teraz mogę ich wszystkich nazywać przyjaciółmi - Gorajcu do zobaczenia w 2016 roku!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Maj - niezalogowany 2015-12-12 13:24:22

    Coś ciebie pogięło nienaturalnie, Gorajec przed wojną był w większości Ukraińską wioską, to że rekrutowano z niej partyzantów to normalka jak w każdej innej wiosce na obecnej Ukrainie, jak i wielu wioskach na Podkarpaciu. Upowcy rekrutowani byli zarówno z Cieszanowa, Lubaczowa, Wielkich Oczu i Oleszyc (tam to dopiero ciekawi mieli korzenie polakożercy!) Cuda się działy w okolicy Lówczy, Werchraty, Horyńca, Baszni, gdzie była ogromna ilość bunkrów upowskich. Historie powiązane z UPA i Gorajcem to pryszcze w porównaniu z Oleszycami, Werchratą, Nowym Siołem itd.ŻP jak zwykle czasem popełnia małe błądki, odnośnie powiązania osób i organizacji :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości