Krzysztof Iwaneczko, muzyk, wokalista i kompozytor z Przemyśla, który już na samym początku zachwycił jurorów telewizyjnego show „The Voice of Poland”, obecnie przeszedł do półfinału tego programu emitowanego na antenie TVP 2. Młody artysta ma coraz większe szanse na zwycięstwo.
Iwaneczko ukończył Państwową Szkołę Muzyczną w Przemyślu. Obecnie studiuje jazz na Akademii Muzycznej w Bydgoszczy. Śpiewa, gra na pianinie, komponuje muzykę, pisze teksty. Od kilku tygodni z powodzeniem bierze udział w 6. edycji programu „The Voice of Poland”, w której jurorami są: Edyta Górniak, Andrzej Piaseczny, Maria Sadowska oraz Tomson i Baron.
– Zaproszenie do udziału w nim otrzymałem w ub. roku od firmy Rochstar będącej głównym producentem marki „The Voice of Poland” – mówi 20-latek. – Wówczas znajdowałem się przed ważnymi życiowymi wyborami, m.in. przyszłej uczelni i odmówiłem. Jednak producenci stwierdzili[paywall], że na bieżąco obserwują moją drogę artystyczną i sukcesywnie przekonywali do zmiany decyzji. Ostateczny wpływ na moje „tak” miały zachęty ze strony wokalisty Kamila Bijosia, uczestnika wcześniejszej edycji programu. Obecnie bardzo dobrze radzi sobie na rynku. Mówił do mnie: idź, spróbuj – dodaje.
Przemyślanin nie ukrywa, że udział w show to ciekawe przeżycie.
– Ja stawiam na naukę – deklaruje. – W rodzinnym mieście nie miałem możliwości dalszego rozwoju. Zyskałem ją tam, gdzie obecnie studiuję. Kształcę się pod okiem wybitnych pedagogów, np. Krzysztofa Herdzina, Joanny Zagdańskiej. Pozostaje mi czerpać z ich doświadczenia – przekonuje.
Nagrodą dla zwycięzcy show będzie kontrakt płytowy. Absolwent przemyskiej PSM ma na niego coraz realniejsza szansę. W emitowanym w sobotę, 14 bm. odcinku na żywo telewidzowie zobaczyli zmagania 12 uczestników show: z drużyny Marii – Krzysztofa Iwaneczkę, Patryka Skoczyńskiego i Kasię Malendę; z grupy Tomsona i Barona – Tobiasza Staniszewskiego, rodzeństwo Skibów, a także Anię Kłys; z drużyny Edyty Górniak – Julkę Bogdańską, Katarzynę Miśkowiec i Anę Andrzejewską; z grupy Andrzeja Piasecznego – Piotra Tłustochowicza, Williama Prestigiacomo i Macieja Grendę. Przemyślanin jako jedna z 9 osób zakwalifikował się do półfinału, który już w najbliższą sobotę, 21 bm. na antenie TVP 2.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W żadnym z programów nie usłyszałem od niego, że jest z Przemyśla. Jak dla mnie nie utożsamia się z miastem a może i nawet się wstydzi.... szkoda kasy na smsy
tak wstydzi się ciebie zazdrośniku
taka formuła programu, ale w każdym wywiadzie podkreśla, że pochodzi z Przemyśla i tu ukończył szkołę muzyczną, a mieszka w Bydgoszczy. Sami Przemyslanie nie przeważą głosami, tu jest potrzebny pewien uniwersalizm i głosy z całej Polski. Zamiast się cieszyc, to jak zwykle przemyskie malkontenctwo, dlatego we wszystkim jesteśmy na szarym końcu
W żadnym z programów nie usłyszałem od niego, że jest z Przemyśla. Jak dla mnie nie utożsamia się z miastem a może i nawet się wstydzi.... szkoda kasy na smsy
tak wstydzi się ciebie zazdrośniku
taka formuła programu, ale w każdym wywiadzie podkreśla, że pochodzi z Przemyśla i tu ukończył szkołę muzyczną, a mieszka w Bydgoszczy. Sami Przemyslanie nie przeważą głosami, tu jest potrzebny pewien uniwersalizm i głosy z całej Polski. Zamiast się cieszyc, to jak zwykle przemyskie malkontenctwo, dlatego we wszystkim jesteśmy na szarym końcu