Zespół Szkół Drogowo-Geodezyjnych i Licealnych wraz z Zespołem Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu, znany w regionie ze swojej aktywności związanej z drukiem 3D, który może poszczycić się wybitnymi uczniami i ich sukcesami na arenie ogólnopolskiej, a nawet międzynarodowej, nie poprzestają w podejmowaniu inicjatyw ponadprogramowych. 30 listopada szkoły wspólnie planują podjąć próbę pobicia rekordu Guinnessa w rozwinięciu żywego łańcucha liczby Pi.
Próba pobicia rekordu Guinnessa odbędzie się przy okazji szkolnego festiwalu Explory, polegającego na popularyzacji praktycznej strony nauki.
„Żuczki”, bo tak nazywani są uczniowie Artura Tutki, opiekuna szkolnego etapu konkursu, przygotowały 20 projektów naukowych[paywall] mających teorię przełożyć na praktyczne zastosowania i idee. Wstęp na wydarzenie jest wolny.
Obecny rekord to 863 osoby, które stanowiły żywe rozwinięcie liczby Pi. Jak mówi Jakub Kołcz, uczeń ZSTiO, odpowiedzialny za organizację wydarzenia, szkoła planowała podjęcie próby wpisania do Księgi Rekordów Guinessa jeszcze w 2020 roku, jednak na przeszkodzie stanęła pandemia.
– Zakładaliśmy, że wydarzenie będzie częścią Pikniku Naukowego. Miało być realizowane w ramach olimpiady Zwolnieni z Teorii. Jednak 2 tygodnie przed tym piknikiem wybuchła pandemia koronawirusa. Piknik musieliśmy odwołać, a pobicie rekordu przenieść na inny termin – tłumaczy.
Jak się okazuje, zorganizowanie próby bicia rekordu Guinnessa nie jest skomplikowanym procesem.
– Największym problemem był budżet, taki rekord nie jest darmowy. Każdy, kto ma odpowiednie środki, jest w stanie go pobić. Same szczegóły techniczne przychodzą od biura rekordów – wyjaśnia J. Kołcz.
Wszystkie potrzebne informacje można znaleźć w internecie. Szkolne próby bicia rekordu to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich sił oraz integracji, ale także sposób na promocję szkoły. Zaplecze finansowe nie musi być duże, wszystko zależy od możliwości organizatorów.
– Wybraliśmy „najuboższą” wersję – mówi Jakub.
– Oznacza to, że sami musimy sobie zapewnić niezależnych świadków bicia rekordu. Do tego dochodzi parę dokumentów, jednak nie jest to bardzo trudny proces. Rekordów do pobicia jest cała masa: od odbycia najdłuższych lekcji, przez rekordy sportowe, ale także nietypowe, na przykład stworzenie największego piernikowego lasu lub zebranie największej liczby gadżetów dla fanów psów.
Uczniowie jarosławskiego „Geodezyjnego" i „Mechanika”, poza pobiciem samego rekordu, planują także zatańczyć wspólnie, to jest w 900 osób, popularną ostatnio na imprezach okolicznościowych belgijkę.
Trzymamy kciuki za kreatywne „Żuczki”!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze