Reklama

Czy walentynki nie stają się passé?

14 lutego. Kolejny dzień spośród 365 (lub 366 jak w tym roku), który powinien zasługiwać na większą uwagę. Jednak aby na pewno?

Święto miłości, bo tak również jest zwany dzień świętego Walentego, to kolejna gratka dla hołubiących konsumpcjonizmowi. Gdy tylko z witryn sklepowych znikną bombki, choinki i bałwanki, ich miejsce zajmują girlandy z serc, maskotki z napisem „Love” i czerwone róże. Sklepy jubilerskie ścigają się na akcje promocyjne, sugerując, że to idealny moment na podjęcie życiowej decyzji o małżeństwie. I wielu, skuszonych promocjami i romantyczną otoczką, się na to skusi. Nie sposób będzie wyjść do restauracji bez dużo wcześniejszej rezerwacji miejsc, bo każdy stolik będzie zajęty przez zakochanych pijących czerwone wino przy dźwiękach Jamesa Blunta i Eda Sheerana. Jaki jest jednak prawdziwy sens walentynek?


Dr Beata Rajba z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej w odpowiedzi na pytanie: „czy jako psycholog można być Grinchem psującym walentynki?”, odpowiada:

Reklama

„Pop-kultura, a przed nią romantyzm, usiłują nam wmówić ideał miłości aż po grób. Nie bez powodu wszelkie komedie romantyczne kończą się na „i żyli długo i szczęśliwie”, pozostawiając niedomówienie w kwestii dalszej prozy życia, przysłowiowej niedokręconej tubki pasty do zębów czy zlewu pełnego naczyń, których nikt nie chce pozmywać”.

Sugeruje tym samym, że miłość to nie tylko eleganckie stroje, drogie perfumy i wytworne kolacje 14 lutego, ale przede wszystkim zwyczajna codzienność reszty dni w roku, podczas których miłość z nadrzędności staje się tłem, nad którym trzeba nieustannie pracować.

Reklama

Dr Rajba przychodzi jednak z pomocą i podsuwa przepis na idealne walentynki.

„Przede wszystkim warto się zastanowić, jakim językiem komunikujemy miłość my, a jakim partner. Te języki to kolejno: słowa, czyli prawienie komplementów i zapewnianie o miłości, przysługi i opiekowanie się, czas spędzony wspólnie, ale razem, a nie obok siebie, prezenty i bliskość fizyczna. Bardzo często rozmijamy się w tym zakresie, jesteśmy tak wychowywani, że kobiety wyrażają miłość, karmiąc swoich wybranków albo mówiąc o swojej miłości, snując plany wspólnej przyszłości, oni zaś mówią „kocham Cię” poprzez seks. Na tym polu łatwo o nieporozumienia”.

Reklama


Jaki jest zatem złoty środek, jeśli chodzi o przesyt miłości w walentynki i jej niedosyt w inne dni roku? Wyrażanie własnych pragnień poprzez rozmowę, kompromisy obu stron i z pozoru małe gesty, które budują trwałą relację opartą na tej prawdziwej, dogłębnej miłości z porządnymi fundamentami.

Walentynkowa depresja nie jest mitem?

Na szczególną uwagę zasługują również ci, którzy otoczeni wszechobecną, walentynkową aurą, jeszcze bardziej odczuwają samotność wynikającą z braku, bądź niechcenia posiadania partnera życiowego. Wyłaniające się zza rogów bilbordy wręcz ociekające słodyczą, romantyczne piosenki w centrach handlowych, dusząca woń kwiatów wydobywająca się z każdej kwiaciarni i wszechobecne hasła typu: „gdzie spędzić romantyczny wieczór”, „co w kinie w walentynki”, czy „spraw przyjemność ukochanej osobie” mogą przytłaczać tych, którzy z jakichś powodów próbują zamazać ten dzień w kalendarzu. Z jednej strony widzą oni utowarowienie i uprzedmiotowienie miłości, z drugiej wchodzą w społeczną pułapkę porównawczą, zastanawiając się, czy na pewno z nimi wszystko w porządku, skoro tego „nie czują”. Odczuwając podwyższony poziom społeczności, jeszcze bardziej izolują się społecznie, a to negatywnie wpływa na ich psychikę i ogólny dobrostan. Jak sobie z tym radzić?

Reklama

Warto tego dnia skupić się na sobie, traktować się z życzliwością i zrozumieniem. Zabrać samego siebie na kawę i ciasto, wybrać się na zabieg upiększający, czy chociażby na dłuższy spacer w pięknych okolicznościach przyrody. Nie trzeba też się bać głośnej deklaracji o nieobchodzeniu walentynek i przedstawienia swoich racji. Niewątpliwie samopoczucie poprawią też małe akty dobroci, czy wolontariat. Gdy jednak „walentynkowa depresja” staje się nie do zniesienia i przysłania całe otaczające nas dobro i piękno, warto skorzystać z pomocy specjalisty. Zdrowie psychiczne jest bowiem jedną z najwyższych wartości XXI wieku.

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/02/2024 09:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama