21 marca świętowaliśmy pierwszy dzień wiosny. Ten dzień młodzież często celebrowała wyjściem na wagary. Jak sytuacja wygląda dzisiaj?
W polskiej encyklopedii humoru wagary określane są desperacką próbą obcowania z wolnością, polegająca na uniknięciu gościnnych i opiekuńczych progów szkoły. Często traktowane jako wybawienie. Zjawisko przybiera na częstotliwości w okresie wiosennym. Prawdziwi koneserzy rozróżniają kilka rodzajów wagarów, choćby na śpiocha (nieobecność na jednej lub dwóch godzinach lekcyjnych) czy Yeti go home (ulotnienie się z ostatnich lekcji).
– Zazwyczaj kiedy rano wchodzę do szkoły i spotykam znajomych, już po twarzach widzę, że dziś to nie nasz dzień i powoli zmierzamy w stronę wyjścia. Później to już kwestia dogadania, czy idziemy w ustronne miejsce zapalić papierosa, czy coś zjeść – mówi Dominika, uczennica Zespołu Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Jarosławiu.
Starosta jarosławski Tadeusz Chrzan z żalem stwierdza, że dziś niestety nie może sobie pozwolić na ucieczkę od obowiązków, ale w czasach nauki na wagary, owszem, chodził i spędzał ten czas tradycyjnie. – Pamiętam nawet taką sytuację, właściwie dziś to już anegdota, jak w Dzień Wagarowicza do mojej szkoły wniesiono trabanta i ustawiono go na korytarzu szkolnym. Było dużo śmiechu. Dziś młodzież ma inne, przyjemniejsze formy spędzania czasu. Szkoda tracić energii na wagary.Pamiętam, że jako uczeń technikum drogowo-geodezyjnego zebrałem się wraz z grupą kolegów i w specjalnie przygotowanych przebraniach chodziliśmy od szkoły do szkoły, zamieniając się z uczniami poszczególnych klas. Oni szli na nasze lekcje, a my na ich. Ponieważ w naszej klasie byli sami chłopcy, nauczyciele bardzo się dziwili, że nagle jest tam około 10 dziewcząt. To były piękne czasy… – wraca pamięcią do szkolnych lat włodarz miasta. – Moim zdaniem wagary można świętować choćby w szkole, na luźnych zajęciach. Pierwszy dzień wiosny to budzenie się do życia po ospałej zimie, a także wiele uśmiechu i radości. Myślę, że nauczyciele w szkołach też do tego tak podchodzą.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.szanowni państwo Burmistrz ma pracować a nie wagarować musi zwolnić jeszcze 111 pracowników rozwiązać straż miejską sprzątanie w TBSograniczyć pobory bo jak to wygląda Burmistrz 7000zl.skarbnik 14000zl
to nie burmistrz to starosta - Janku tłuku
patrz przez chwile a zmieni się roześmiana twarz
Szanowni Państwo,Zdjęcie burmistrza oraz jego wypowiedź znajdują się w dalszej części artykułu dostępnej dla użytkowników, którzy wykupili abonament Premium. Rozmawialiśmy także z wójtem gminy Jarosław, Romanem Kałamarzem. W celu przeczytania pełnej wersji artykułu zapraszamy do zakupienia tygodnika Życie Podkarpackie lub abonamentu z dostępem do elektronicznych e-wydań, za jedyne 5,99 zł miesięcznie.
werner 5.99 zl. a zobaczysz roześmianą twarz
ok przepraszam nie wiedziałem, że jest tam również burmistrz.
szanowni państwo Burmistrz ma pracować a nie wagarować musi zwolnić jeszcze 111 pracowników rozwiązać straż miejską sprzątanie w TBSograniczyć pobory bo jak to wygląda Burmistrz 7000zl.skarbnik 14000zl
to nie burmistrz to starosta - Janku tłuku
patrz przez chwile a zmieni się roześmiana twarz