Podziemna trasa turystyczna w Przemyślu sprzątana jest... mopami. Na tyle dokładnie, że bałaganu nie ma. Byłoby jednak zdecydowanie szybciej i efektywniej, gdyby ktoś w przemyskiego magistratu podjął wreszcie decyzję o naprawie odkurzacza przemysłowego, który nie działa od kilku miesięcy. A może pora, aby kupić nowy?
Temat popsutego odkurzacza przemysłowego poruszany był m.in. na Komisji Kultury UM w Przemyślu. Zainteresowanie utrzymaniem czystości w przemyskich podziemiach wykazała m.in. radna Ewa Sawicka (Platforma Obywatelska). Zapytała obecną na spotkaniu szefową Fundacji Kresowe Centrum Nauki i Rozwoju „Perła Galicji”, prowadzącą Przemyski Klaster Turystyczny Renatę Stefaniak, kto zajmuje się stroną gospodarczą obiektu[paywall].
Zapytaliśmy i my, jak ta sprawa wygląda. – Utrzymaniem czystości w przemyskich podziemiach zajmujemy się we własnym zakresie. Sprzątamy sami mopami. Kiedyś wypożyczaliśmy z urzędu specjalny odkurzacz przemysłowy, który robił to bardzo dokładnie. Niestety, zepsuł się i do tej pory jest niesprawny – odpowiedziała R. Stefaniak.
Zapytaliśmy więc w magistracie, kiedy odkurzacz zostanie naprawiony. – Odkurzacz przemysłowy nigdy nie znajdował się na stałe na wyposażeniu podziemi, to urządzenie na stanie urzędu miejskiego. Był wypożyczany w razie potrzeby do posprzątania pomieszczeń trasy podziemnej. Obecnie znajduje się w naprawie. Sprawny z całą pewnością będzie nadal używany w przemyskich podziemiach – zripostował rzecznik prasowy UM w Przemyślu Witold Wołczyk.

fot.Mariusz Godos
Przemyska trasa podziemna sprzątana jest mopami. Można i tak...
Szybkimi krokami zbliża się sezon turystyczny, ale w punktach informacji turystycznej czy w słynnym Porcie Przemyśl, prowadzonym przez wspomnianą fundację „Perła Galicji”, nie uświadczy żadnego folderu reklamującego przemyskie podziemia. – Nie dysponujemy żadnymi materiałami promocyjnymi. Mamy foldery i opracowania podziemi z Jarosławia, Sandomierza czy Rzeszowa, z Przemyśla na razie nie. Zwłaszcza jarosławska trasa jest pięknie rozreklamowana. Przygotowujemy materiały we własnym zakresie dla turystów – odpowiedziała R. Stefaniak na pytanie, w jaki sposób promują przemyską podziemną trasę turystyczną.
To dość kuriozalna sytuacja, bo o turystyce i profitach, które może z niej czerpać Przemyśl, co rusz słychać podczas obrad Rady Miejskiej w Przemyślu. Aby wejść do podziemi, trzeba kupić bilet. 100 procent zysku trafia do miasta, które nie do końca – jak widać – wywiązuje się z promocji tego miejsca.
– Podziemna trasa turystyczna od czasu powstania jest promowana w różnych wydawnictwach: ulotkach, albumach czy programach promocyjnych. Jeżeli teraz nie jest dostępne takie wydawnictwo, to tylko dlatego, że nakład się wyczerpał. Obecnie jesteśmy w trakcie opracowywania nowej broszury, która będzie zawierała wszelkie niezbędne informacje i z pewnością zdążymy z jej przygotowaniem przed oficjalnym rozpoczęciem sezonu turystycznego. Broszura będzie dostępna także w samych podziemiach – powiedział W. Wołczyk.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.>>Temat popsutego odkurzacza przemysłowego poruszany był m.in. na Komisji Kultury UM w Przemyślu.<<Żenada!!!A za bierze pieniądze ten co tym zarządza???
Nie czekajcie aż ktoś kupi za Was, to wstyd, a mówimy o promocji miasta.....????
>>Temat popsutego odkurzacza przemysłowego poruszany był m.in. na Komisji Kultury UM w Przemyślu.<<Żenada!!!A za bierze pieniądze ten co tym zarządza???
Nie czekajcie aż ktoś kupi za Was, to wstyd, a mówimy o promocji miasta.....????