Reklama

Dadzą pracę ponad 50 osobom

Krakowska spółka „Servitum” i przemyski lekarz anestezjolog, szef Niepublicznego Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Opieki Paliatywnej „San-Med” Ryszard Kołakowski pracują nad powstaniem w Przemyślu Domu Pomocy Społecznej dla Osób Uzależnionych. Drugiego, po Krakowie, ośrodka tego typu w Polsce. Pracę w nim może znaleźć ponad 50 osób.

Na terenie przy ulicy Rogozińskiego, na którym kiedyś znajdował się szpital wojewódzki w Przemyślu, nie wszystkie budynki są zagospodarowane. W jednym znajduje się oddział zakaźny szpitala przy Monte Cassino, w drugim Dom Pomocy Społecznej, w trzecim wspomniany „San-Med”. Dwa pozostałe świecą pustkami[paywall], niszczejąc z każdym kolejnym rokiem. W jednym z nich, tam, gdzie kiedyś funkcjonował oddział kardiologiczny, ma powstać wspomniany ośrodek. Stworzyć go chce spółka celowa „Twoja Podpora”, której udziałowcami są spółka „Servitum” i R. Kołakowski. Po rozpoczęciu działalności ośrodek prowadzić będzie fundacja, powstała na bazie owej spółki celowej.

– Budynek odpowiada naszym potrzebom. Ma oczywiście kilka wad, jak choćby tę, że trzeba do niego dołożyć wiele pieniędzy. Poza tym jest wpisany do rejestru zabytków. Zarządcą jest Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej. W planie zagospodarowania ma sztywno wpisane, że może służyć tylko i wyłącznie celom leczniczym – tłumaczy członek zarządu spółki „Servitum” z Krakowa Walenty Bereza. – Nasza firma zajmuje się przede wszystkim długoterminową opieką domową nad osobami tego wymagającymi przede wszystkim z terenu Krakowa, ale także z Przemyśla. Chcieliśmy stworzyć coś nowego. Wiedzieliśmy, ze trzeciego szpitala w Przemyślu nie potrzeba. Normalnych DPS-ów jest dość. Okazało się, że sporym problemem jest brak domów pomocy społecznej dla osób uzależnionych, przede wszystkim od alkoholu. Jego funkcja jest zupełnie inna niż zwykłego DPS-u. Trafiają tam osoby, które nie są w stanie ostrym. Oczywiście osoby, które wyrażą na to zgodę. Program terapeutyczny trwa od 12 do 18 miesięcy. Po tym czasie człowiek uzależniony ma wrócić do społeczeństwa i środowiska. Zdrowy, choć oczywiście nie ma co do tego stuprocentowej pewności. Ze względu na brak takich ośrodków w Polsce, ten krakowski przez cały rok ma stuprocentowe obłożenie – dodał W. Bereza.


fot.Mariusz Godos
Dom Pomocy Społecznej dla Osób Uzależnionych ma powstać w budynku, w którym kiedyś znajdował się oddział kardiologiczny przemyskiego szpitala wojewódzkiego.

Reklama

Potrzeby przerosły wyobrażenia

Obaj panowie poprosili o przygotowanie przez Regionalny Ośrodek Pomocy Społecznej w Rzeszowie raportu dotyczącego zapotrzebowania na taki DPS. Została przeprowadzona specjalna ankieta w każdej ze 160 podkarpackich gmin i okazało się, że potrzebny jest ośrodek na 340 miejsc! Problem w tym, że część kosztów utrzymania takiej osoby musiałyby pokryć także gminy. Część z nich by się zdecydowała, a to pozwoliłoby na stworzenie ośrodka ze 134 miejscami. – To przerosło nasze wyobrażenia – przyznaje W. Bereza. – Nasz ośrodek byłbym niejako przedłużeniem leczenia osób, które trafiają do szpitala w Żurawicy.

– Osoby, które trafiłyby do naszego ośrodka, musiałyby się wykazać sporą motywacją. Z naszej wiedzy wynika, że to osoby pracujące, mające rodziny i chcące wyjść z nałogu. Oczywiście, są kluby AA, ale te nie są dla wszystkich. U nas opieka byłaby całodobowa, z intensywną, długotrwałą psychoterapią rehabilitacyjną – wyjaśnił dr R. Kołakowski.

Reklama

Ruszy w 2018 roku?

Obecnie trwają starania o uzyskanie pozwolenia na budowę. Finalnie w ośrodku będzie 76 miejsc. – Z czego zamierzamy wszystko sfinansować? Częściowo ze środków własnych, ale będziemy się starać o dofinansowanie z programów unijnych. Jest jeden program, który pasuje do naszego przedsięwzięcia w sposób idealny. To program rewitalizacji obszarów zabytkowych i o pieniądze z niego będziemy aplikować – stwierdził W. Bereza. – Chcemy zatrudnić ponad pięćdziesiąt osób, z czego trzydzieści osiem to byłby personel medyczny – dodał.

– Mamy już opracowaną koncepcję i projekt budowlany. Jeśli wszystko dobrze pójdzie, z przebudową i przystosowaniem budynku powinniśmy ruszyć w trzecim kwartale przyszłego roku. Wówczas ośrodek powinien zacząć funkcjonować w drugim kwartale 2018 roku – zdradził R. Kołakowski.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Andrzej - niezalogowany 2016-12-15 08:23:25

    a moze ten Pan opowie w jaki sposob podpisywał nowe umowy o prace z pracownikami ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    tekstil - niezalogowany 2017-02-22 12:21:55

    w zolu maja okropne warunki! złe wyżywienie, brak opieki lekarskiej!brak higieny podopiecznych! / zakaz kapieli/przecież ludzie nie przebywają tam za darmo! za każdą czynność pracowników trzeba dodatkowo płacić!przynajmniej czekolada...ile można zebrać dziennie!!!!!!!!!!!!!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    RK - niezalogowany 2017-09-14 17:51:04

    Dla frustratów o negatywnym odbiorze świata spędzających życie przed komputerem i szkalujących w internecie każdą inicjatywę i każdą działalność oraz wypisujących bzdury mam radę: włączcie się lepiej do współpracy w akcje niesienia pomocy innym potrzebującym. To może uleczyć wasze skołatane serca i mózgi i pomoże Wam przywrócić pozytywny obraz rzeczywistości. ZAPRASZAM DO WSPÓŁPRACY! (szczególnie osobę spod aktywnego w tym kontekście adresu IP 83.31.129.106)R. Kołakowski

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama