– Zrobiło się ciepło i zaczął się jednocześnie sezon motocyklowy, co dla mnie, ale z pewnością także dla innych mieszkańców miasta, bywa prawdziwym utrapieniem. Nie można zabronić nikomu jeździć na motorze, ale ryk silników, jaki temu często towarzyszy, powodowany jest niejednokrotnie jazdą bez tłumika.
– Mieszkam przy ulicy Krasińskiego, którą motocykliści także się poruszają i robią przy tym hałas na pół miasta. Jazda bez tłumika, owszem, miłośnikom jednośladów może się podobać, a ich maszynom niejako dodawać mocy, ale dla mieszkańców zlokalizowanych tu bloków bywa nie do zniesienia. Poza tym chyba nie jest dozwolona, co użytkownicy jednośladów też powinni mieć na uwadze – komentuje przemyślanin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze