Reklama

Decydujące momenty

23/06/2023 09:33

W Małej Galerii Fotografii w Muzeum Historii Miasta (Rynek 9) czynna jest wystawa krakowskiego artysty Piotra Bieńka.

Autor, tytułując swoją wystawę „Cartier-Bresson inspiruje”, już na wstępie ukierunkowuje odbiorcę na odpowiednie tropy. Ułatwia mu interpretację prac, bo nawet ktoś, kto nic nie wie o fotografii, może w smartonie znaleźć informację o artyście, który w pewnym momencie historii fotografii wywołał rewolucję i dzisiaj zaliczany jest do najwybitniejszych fotografów dwudziestego wieku. Henri Cartier-Bresson (1908 – 2004) studiował malarstwo i filozofię na Uniwersytecie Cambi. Przygodę ze sztuką zaczął od malarstwa, ale dość szybko pochłonęła go fotografia. Obracał się wśród paryskiej bohemy (Marcel Duchamp, Giacometti, Dali, Henri Matisse i inni). Tamte lata aż do 60. ubiegłego wieku to czas, kiedy fotografia przeżywała okres prosperity.

Wiele się działo na świecie i pisma ilustrowane jej potrzebowały. Te najważniejsze, jak „Life”, „Paris-Match” czy „Holiday”, zatrudniały najlepszych fotografów i fotoreporterów. Lista ich nazwisk to olimp tamtych czasów. Wśród nich był również Henri Cartier-Bresson. W 1947 roku w Paryżu wraz z Robertem Capą, Davidem „Chim” Seymourem i George’em Rodgerem zakładają słynną do dziś agencję fotograficzną „Magnum”. W tym samym roku Bresson ma dużą wystawę w MoMA. W 1952 roku Bresson wydaje książkę/album ze 126 swoimi fotografiami i tekstem, w której przedstawia „teorię decydującego momentu”. W wielkim skrócie polega ona na tym, że w każdej sytuacji, w każdym wydarzeniu, które fotografujemy, jest jeden najważniejszy moment decydujący o tym, czy fotografia będzie dobra.

Reklama

W tym momencie trzeba znaleźć odpowiedni kadr i nacisnąć spust migawki. „Dla mnie fotografia jest jednoczesnym rozpoznaniem, w ułamku sekundy, zarówno znaczenia wydarzenia, jak i precyzyjnej organizacji form, które nadają wydarzeniu właściwą ekspresję” – tak Bresson tłumaczył definicję tego, co uważał za dobre zdjęcie. To wtedy była rewolucja w fotografii, więc nic dziwnego, że całe rzesze fotografów zaakceptowały teorię decydujących momentów i do dzisiaj inspiruje ona wielu twórców. Jednym z nich jest Piotr Bieniek.

W połowie drogi

Zacznę od czarno-białej fotografii, którą artysta zdecydował się wykorzystać do plakatu swojej wystawy. Na pierwszy rzut oka w pionowym kadrze niewiele się dzieje. Mężczyzna w kurtce idzie chodnikiem nad brzegiem Wisły. W oddali płynący w przeciwnym kierunku kajakarz, który na moment przestał wiosłować. Na wodzie zachowały się jeszcze ślady ostatnich uderzeń wioseł. Za chwilę obaj, nieświadomi swojej obecności, znikną z kadru, podążając każdy w swoją stronę. Woda się wygładzi, zniknie cień idącego mężczyzny i tylko na fotografii został obraz tego momentu, który świadomie wybrał autor.

Reklama

Dodatkowym walorem tej fotografii są wprowadzające niepokój ciemne plamy, układające się rytmicznie na pierwszym planie. Drugim zdjęciem, może jeszcze bardziej w bressonowskim stylu, jest fotografia chłopczyka padającego na łóżko. Moment uchwycony w połowie drogi między pozycją pionową a poziomą. W podobnej, świadomie stosowanej konwencji, są utrzymane pozostałe fotografie, które artysta prezentuje na wystawie, będącej hołdem dla wielkiego Henriego Cartiera-Bressona.


fot.Jacek Szwic
Piotr Bieniek.

Reklama

Piotr Bieniekartysta fotografik, członek rzeczywisty ZPAF oraz Fotoklubu RP, posiada tytuł AFIAP. Nauczyciel fotografii, egzaminator OKE w zawodzie fototechnik. Jako pracownik naukowy Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie prowadzi cykle wykładów ogólnouczelnianych o tematyce fotograficznej oraz zajęcia popularyzujące fotografię. Absolwent AGH, doktor nauk chemicznych. Autor kilkunastu wystaw indywidualnych, brał udział w licznych wystawach zbiorowych. Wiele jego prac uczestniczyło w międzynarodowych salonach pod patronatem FIAP i PSA, zdobywał również nagrody i wyróżnienia w prestiżowych międzynarodowych konkursach Px3 (Prix de la Photographie, Paris), London International Creative Competition, International Photography Awards, Moscow International Foto Awards.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama