Tradycja długich weekendów w Polsce się umacnia. Po niedawnym wydłużonym dystansie majowym mieliśmy odsłonę czerwcową. Nie ma w tym nic złego, że ludziom daje się w ten sposób szansę na to, by odetchnęli po ciężkiej pracy. Jednocześnie wyzwala to instynkty uśpione w organizmach Polaków już od dawna.
Czas wolny wyzwala impet podróżowania. Niestety tutaj statystyki są dostępne i nie dają powodów do radości. Kostucha zbiera swoje żniwo na drogach i nic sobie nie robi z tego, że w ten czas ma być sielankowo i na luzie. Na koniec optymistycznie. Nazwijmy to w końcu po polsku. Po prostu – długi łikent.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze