Pomoże uporać się ze szkodnikami i chorobami grzybowymi, przyda się podczas sezonowych porządków w ogrodzie. Ekologiczne, bezpieczne dla flory, biodegradowalne mydło potasowe warto mieć pod ręką przez okrągły rok.
Pogromca szkodników
Już na początku XIX w. mydło potasowe było jednym z najprostszych, najtańszych i najłatwiej dostępnych środków ochrony roślin. W tej roli sprawdza się doskonale również dziś. Z powodzeniem zwalcza mszyce, przędziorki, wełnowce czy gąsienice motyli. Pomaga ograniczyć występowanie szkodników drzew owocowych (tj. bawełnica korówka, miodówki, owocówka jabłkóweczka, owocówka śliwkóweczka), a w odpowiednim stężeniu może być pomocne w walce z chorobami grzybowymi (m.in. szarą pleśnią). Aby zwiększyć skuteczność oprysku, szare mydło zaleca się dodawać do gnojówek roślinnych (ze skrzypu, wrotyczu, czosnku itp.).
Mydło potasowe bez większych problemów kupimy w większości aptek, drogerii czy supermarketów. Aby sporządzić preparat do ochrony roślin, wystarczy zetrzeć je na tarce i rozpuścić w ciepłej wodzie. Średnie dawki to 150 – 300 g mydła na 10 l wody. Roztwór stosujemy, kiedy ostygnie – zarówno do roślin ogrodowych, jak i doniczkowych. W sklepach ogrodniczych możemy się natomiast zaopatrzyć w gotowe do użycia mieszanki mydła potasowego czystego oraz wzbogacone o wyciągi roślinne, np. z czosnku, piołunu, skrzypu, pokrzywy czy wrotyczu.
Pomocne podczas porządków
Szare mydło świetnie sprawdza się do czyszczenia narzędzi i akcesoriów ogrodniczych. Donice i inne pojemniki, szpadle, rydle, grabie czy nożyce warto profilaktycznie przetrzeć roztworem z szarego mydła, jeśli w sezonie zmagaliśmy się z inwazją mszyc i chorobami grzybowymi.
Odstraszy zwierzynę
Posiadacze sadów i ogrodów usytuowanych w pobliżu lasu również docenią działanie szarego mydła. Niewielkie kawałki umieszczone na obrzeżach działki lub powieszone na drzewkach owocowych pomogą odstraszyć sarny.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze