Mimo porażki, koszykarze AZS PANS Jarosław nie mają się czego wstydzić po występie w Tarnowskich Górach. Beniaminek wcale się nie przestraszył zespołu, który szykuje się do walki o I ligę i długimi fragmentami toczył z nim wyrównany bój.
Już pierwsze minuty wskazały, że „napakowany” doświadczonymi, jakościowymi jak na ten poziom rozgrywek zawodnikami zespół gospodarzy lekko mieć nie będzie. Pierwsze 20 minut było wyrównane. W 6. min Artur Mikołajko trafił na 14:13, dwie minuty później Mikołaj Płowy nie pomylił się zza linii 6,75 m i faworyt prowadzili ledwie dwoma punktami – 20:18. Taką różnicą zakończyła się ćwiartka otwarcia, Dość długo bardzo równo było i w II kwarcie. Goście imponowali spokojem w rozegraniu i szukaniem wolnych przestrzeni na parkiecie. Podjęli udaną walkę na obu deskach. Pewien przełom nastąpił w końcówce tej części gry. Do akcji wkroczył Paweł Zygmunciak. W 17. min wykorzystał dwa rzuty wolne, dając swojemu zespołowi najwyższą przewagę w tym spotkaniu – 40:30. 10 punktów przewagi KKS-u było przy zejściu do szatni. 20. min – 46:36.
Gospodarze poszli za ciosem w trzecich 10 minutach. Poprawili skuteczności i grę zespołową. Piłka znacznie dokładniej i szybciej krążyła, a w defensywie nie popełniali błędów. To z miejsca przyniosło efekty. Filip Maciejewski w 24. min trafił na 59:41, zaś Franciszek Skrabek w 28. min dał najwyższe w spotkaniu prowadzenie – 71:51. Przed finalną ćwiartką sprawa była w zasadzie rozstrzygnięta. Było 73:53. Goście walczyli jednak do końca. Nie zamierzali tylko się przyglądać coraz swobodniej czującym się miejscowym. Kwartę wygrali, choć w 33. min przewaga urosła do 21 punktów. Było wówczas 79:58, ale w końcówce ambicją i wolą walki jarosławianie zmniejszyli straty i pozostawili po sobie naprawdę dobre wrażenie.
Drugi z zespołów z naszego regionu Niedźwiadki Przemyśl miał się zmierzyć w Bytomiu z Polonią, ale nie pojechał na mecz. Zgłosił problemy zdrowotne zawodników, a o tym, czy pojedynek zostanie rozegrany w innym terminie, zdecyduje Wydział Gier PZKosz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze